Prof. Andrzej Nowak: Od czasów Stalina nie było takiego poziomu kłamstwa
„Od czasów Stalina, których nie pamiętam, ale poznaję jako historyk, nie było takiego poziomu kłamstwa, łajdactwa, zakłamania, jakie reprezentuje Donald Tusk i jego ekipa”
– pisze prof. Andrzej Nowak, odpowiadając na ataki wymierzonego w Karola Nawrockiego.
Historyk opublikował w mediach społecznościowych list skierowany do osoby, która w reakcji na kolejne oskarżenia pod adresem Karola Nawrockiego wezwała go do wycofania swojego poparcia dla obywatelskiego kandydata na prezydenta.
- „Od czasów Stalina, których nie pamiętam, ale poznaję jako historyk, nie było takiego poziomu kłamstwa, łajdactwa, zakłamania, jakie reprezentuje Donald Tusk i jego ekipa. Ci ludzie są zdolni do kłamstwa, które pozwoliłem sobie nazwać 13 lat temu sowieckim kłamstwem - to znaczy dokładnym odwróceniem rzeczywistości” - napisał prof. Nowak.
- „To ludzie, z Tuskiem i Sikorskim na czele, którzy zrobili więcej niż jacykolwiek inni politycy w Europie środkowej i wschodniej, żeby pomóc Putinowi w jego agresji - mam na myśli ich politykę w latach 2007-2014, co wielokrotnie, na bieżąco opisywałem (m.in. często w "Rzeczpospolitej"). Poziom moralny i umysłowy R. Sikorskiego pokazały dobitnie - pozyskane nielegalnie, to wiem, ale niewątpliwie autentyczne i nie zanegowane przez tegoż Sikorskiego nagrania z restauracji. Te rozkoszne rozważania o niespuszczaniu stewardessy z czubka ... I ten człowiek, który na łamach Wyborczej posunął się do najbardziej obleśnego aktu wazeliniarstwa wobec Putina przed hołdem złożonym mu przez Donalda Tuska 1 IX 2009 na Westerplatte, razem z tymże swoim szefem, odpowiedzialnym za oddanie wszystkich materiałów dowodowych w sprawie katastrofy smoleńskiej w ręce prokuratorów Putina (speców od sprawy Litwinienki i Bieriezowskiego) jest wybierany przez Polaków na ich reprezentanta? W tym nie widzi Pani zagrożenia?” - pyta historyk kobietę, która zaapelowała do niego o wycofanie poparcia dla Nawrockiego.
Prof. Nowak wskazuje, że poznał Karola Nawrockiego kilka lat temu, w czasie posiedzeń Kolegium IPN i poparł jego kandydaturę na prezesa tej instytucji.
- „Potem poznałem jego rodzinę. Mało znam lepszych, piękniejszych, szlachetniejszych rodzin. Niech Pani zastanowi się, jaką krzywdę tej rodzinie, żonie i dzieciom pana Nawrockiego robi kampania kłamstwa onetu” - podkreślił.
Red. Michał Karnowski powiedział na antenie Radia Maryja, że jest to mocna opinia.
– Warto wziąć pod uwagę opinię profesora Andrzeja Nowaka. W końcu pisze historię tysiąca lat państwowości polskiej, naszego narodu. W tej chwili, o ile pamiętam, chyba to już jest okres wieku XVIII, ale zna całą historię, więc to jest mocna opinia. Mamy do czynienia rzeczywiście z po prostu potworną nawałnicą. Ruszono na Karola Nawrockiego. Jest to człowiek porządny, jest to człowiek uczciwy, jest to człowiek mający wysokie kwalifikacje moralne. Próbuje się to kompletnie odwrócić i robi się z porządnego człowieka kogoś podejrzanego. Robi się to metodą obrzydliwą – wskazał red. Michał Karnowski.
Obrażanie Nawrockiego to istny wylew szamba ekipy Trzaskowskiego
Nie ustają prezentujące poziom gnojówki ataki ekipy Rafała Trzaskowskiego na Karola Nawrockiego. Rafał Ziemkiewicz powiedział wprost: ten, kto rozpoczyna kampanię negatywną w trakcie kampanii wyborczej, ten uznaje, że już przegrał wszystko i zostaje mu taplanie się w szambie. Właśnie to widzimy!
Od poniedziałku ruszyła negatywna kampania przeciwko Karolowi Nawrockiemu. Kłamliwe tezy rozpoczął Onet, publikując rewelacje o rzekomych związkach Nawrockiego ze światem sutenerów – brak jakichkolwiek dowodów; później dzięki Donaldowi Tuskowi dowiadujemy się, że jedyny dowód to słowa obrzydliwej postaci życia rozrywkowego, pana Murańskiego, który powinien siedzieć w więzieniu, a nie udzielać się publicznie.
Teraz mamy intelektualne tuzy Koalicji Obywatelskiej, które na platformie X i w innych mediach społecznościowych mówią, że Nawrocki to „alfons”, załatwiacz prostytutek, gangster, ćpun – sformułowania, które gdy je zestawić z rzeczywistością, czyli obrazem prawdziwego Karola Nawrockiego, nijak mają się do tego wszystkiego. No, ale na tym polega negatywna kampania.
Wystarczy spojrzeć na taką postać jak poseł Zembaczyński. Już samą swoją fizjonomią odstrasza, bo widać po twarzy obrzydliwość człowieka. I mówi do kamery, do dziennikarza: Polacy to „kurtyzany”, które mogą być rządzone przez „alfonsa” Nawrockiego! Po takich słowach, po ludzku, powinien dostać w twarz – honorowe załatwianie takich obraźliwych i kłamliwych oskarżeń kiedyś polegało właśnie na tym, że albo wychodziło się na walkę na szable, albo strzelało z pistoletów, później walczono na gołe pięści. Dziś takie sformułowania rzucane przez polityków – obozu Donalda Tuska – uchodzą płazem. Wiedzą oni, że sądy są za nimi, wiec „hulaj dusza, piekła nie ma”.
Problem jest tylko zasadniczo jeden: Polacy, kiedy codziennie dostają dawkę tak obrzydliwych oskarżeń, fałszywych, kłamliwych, nie mających żadnego poparcia w dowodach, to stają po stronie atakowanego. Bo wiedzą, że jeśli w ten sposób traktuje się drugiego człowieka, to znaczy że atakujący nie mają żadnych dowodów, żadnych poszlak, jedynie zostaje im chamstwo, prostactwo i rzucanie błotem.
Dlatego z jednej strony to straszne, jak słyszy się takie wulgarne szambo wypływające z ust ekipy Trzaskowskiego, ale z drugiej strony widać, że pcha to Polaków do oddania głosu na Nawrockiego. Oby tylko 1 czerwca tak się wydarzyło!
za:www.fronda.pl