Strona rządowa ukrywa swoje rzeczywiste intencje i rzeczywiste poglądy.
Jeśli traktujemy wyznawane przez siebie wartości poważnie, nie możemy w tych wyborach wybrać kandydata PO
Rafał Trzaskowski na potrzeby kampanii wyborczej poprawia swój polityczny wizerunek. Udaje katolika, bo wie, że musi pozyskać głosy osób o poglądach konserwatywnych. Jeśli traktujemy wyznawane przez siebie wartości poważnie, nie możemy w tych wyborach wybrać kandydata obozu rządzącego. Wybór więc będzie prosty – katolik powinien zagłosować na Karola Nawrockiego – wskazała dr Jolanta Hajdasz, prezes Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, w felietonie „Myśląc Ojczyzna” na antenie Radia Maryja.
Obywatelski kandydat popierany przez PiS, Karol Nawrocki, i Rafał Trzaskowski, kandydat z ramienia Platformy Obywatelskiej, walczą o urząd Prezydenta RP. Dr Jolanta Hajdasz zwróciła uwagę, że jest ogromna szansa na odsunięcie Rafała Trzaskowskiego od tego stanowiska, jeśli Polacy poznają jego prawdziwe poglądy, które zwłaszcza teraz próbuje ukryć w kampanii. [W pierwszej turze ponad połowa wyborców poparła kandydatów o poglądach prawicowych] i to o ich głosy chce zabiegać rządowy kandydat.
– Strona rządowa będzie teraz ukrywać swoje rzeczywiste intencje i rzeczywiste poglądy. Wymownym dowodem na to jest skierowanie do prokuratury przez sztab Rafała Trzaskowskiego doniesienia przeciwko Instytutowi na Rzecz Kultury Prawnej Ordo Iuris za dystrybucję ulotki, w której opisano prawdziwe poglądy rządowego kandydata na prezydenta. A przecież w ulotce tej zebrano tylko wypowiedzi wiceprzewodniczącego Platformy Obywatelskiej, ukazując jego hipokryzję i to, że na potrzeby tegorocznej kampanii wyborczej poprawia swój polityczny wizerunek. Udaje katolika, bo wie, że musi pozyskać głosy osób o poglądach konserwatywnych. To on zapraszał dziennikarzy, by towarzyszyli mu przy wielkanocnym świętowaniu; to on opowiada o tym, że jego ulubioną pieśnią było „Boże, coś Polskę” i cynicznie, bez cienia zażenowania deklaruje przywiązanie do nauczania św. Jana Pawła II. Dlatego tak bardzo mu nie pasuje, gdy ktokolwiek przypomina mu, że w urzędzie miejskim w Warszawie wprowadził obowiązujące do dzisiaj zarządzenie o usuwaniu krzyży i wspiera aktywistów LGBT. Usuwał także z lokali miejskich organizacje pro-life i zakazywał organizacji Marszu Niepodległości – mówiła prezes Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.
Rafał Trzaskowski próbuje również ukryć, że jego środowisko polityczne popiera przekazanie Brukseli kontroli nad polską armią i wdraża pakt migracyjny, w myśl którego do Polski może trafiać rocznie nawet 100 tys. nielegalnych imigrantów z krajów Unii Europejskiej.
– Tak samo ma być ukryte poparcie dla tzw. Zielonego Ładu, który oznacza odejście od ogrzewania węglem do 2030 r. i wdrażanie tych nierealnych i bardzo kosztownych rozwiązań Zielonego Ładu w rolnictwie – dodała.
Ponadto, wrzucając głos do urny wyborczej katolik musi pamiętać, że nie może popierać kandydata jawnie zapowiadającego zabijanie nienarodzonych dzieci pod sercem matek.
– Katolik ma obowiązek wybrać osobę, która przestrzega fundamentalne dla każdego z nas wartości. Fałszywy, udawany, tzw. letni czy „otwarty katolicyzm” staje się w tym przypadku wielkim zagrożeniem. Nasza dobra wola, by traktować poważnie deklaracje kandydata obozu rządzącego, iż nie chce „opiłowywać katolików”, to postawa skrajnie naiwna, przed którą każdy z nas powinien przestrzec sąsiadów, rodzinę czy znajomych (…). W czasie swojego wieczoru wyborczego Rafał Trzaskowski już zapowiedział liberalizację prawa aborcyjnego w Polsce, czyli legalizację powszechnej możliwości „usuwania ciąży” do 12. tygodnia życia dziecka, co jest rzekomo głównym postulatem młodzieży popierającej ugrupowania lewicowe. Ta jego zapowiedź powinna być dla każdego katolika koronnym argumentem, dla którego odrzuca możliwość jego poparcia. Matka nie zabija swojego dziecka w żadnych okolicznościach, a w trudnej ciąży kobiecie trzeba pomóc w inny sposób. Nie dajmy się nabrać na udawaną przez niego troskę o spokój społeczny – apelowała felietonistka Radia Maryja.
„Nie ma wrogów na prawicy” czy „Każdy, byle nie Trzaskowski” – to hasła pojawiające się obecnie w mediach społecznościowych.
– Warto to zapamiętać. Jeśli traktujemy wyznawane przez siebie wartości poważnie, nie możemy w tych wyborach wybrać kandydata obozu rządzącego. Wybór więc będzie prosty – katolik powinien zagłosować na Karola Nawrockiego – podkreśliła prezes Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich.
Centrum Monitoringu Wolności Prasy ostro reaguje na atak medialny na Karola Nawrockiego
Centrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich ostro potępia publikację Onetu, która uderza w Karola Nawrockiego — obywatelskiego kandydata na urząd prezydenta RP.
SDP przeciwko manipulacji
Zaledwie cztery dni przed ciszą wyborczą, portal Onet opublikował materiał, który nie tylko uderza w Karola Nawrockiego, ale też — zdaniem wielu ekspertów — narusza podstawowe zasady rzetelnego dziennikarstwa. Materiał oparty na relacjach dwóch anonimowych osób, oskarża kandydata o udział w procederze sprowadzania prostytutek w czasach, gdy pracował jako ochroniarz w sopockim hotelu.
Centrum Monitoringu Wolności Prasy Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich w ostrym stanowisku wskazuje, że taka publikacja to nie tylko próba zdyskredytowania kandydata, ale element „bulwersującej i nieuczciwej kampanii”. W opinii dr Jolanty Hajdasz, dyrektor Centrum, wykorzystanie anonimowych i nieweryfikowalnych źródeł to jawne naruszenie zasad odpowiedzialności dziennikarskiej i dowód na instrumentalne używanie mediów do walki politycznej.
Publikacja Onetu — według CMWP — nie ma znamion agitacji wyborczej, co uniemożliwia Nawrockiemu szybkie wyjaśnienie sprawy w trybie wyborczym. Pozostaje mu jedynie droga cywilna i karna. Tymczasem oskarżenia rozbrzmiewają w przestrzeni publicznej bez możliwości skutecznej obrony. To — jak podkreślają komentatorzy — metoda znana z najbardziej mrocznych epok polskiej historii politycznej.
za:www.radiomaryja.pl