Witamy serdecznie na stronie internetowej Oddziału Łódzkiego
Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy.

Mamy nadzieję, że ułatwimy Państwu docieranie do rzetelnej informacji. Tutaj chcemy prezentować wielkość oraz problemy naszego Kościoła, zagadnienia społeczne, cywilizacyjne, publikacje członków Stowarzyszenia, stanowiska w ważnych kwestiach. Nie będziemy konkurować w informacjach bieżących z innymi portalami (niektóre z nich wskazujemy w odnośnikach), natomiast gorąco zapraszamy do lektury wszystkich tekstów - ich aktualność znacznie przekracza czas prezentacji na stronie głównej. Zachęcamy do korzystania z odnośników: "Publikacje" i "Polecane". Mamy nadzieję na stały rozwój strony dzięki aktywnej współpracy użytkowników. Z góry dziękujemy za materiały, uwagi, propozycje.
Prosimy kierować je na adres: lodz@katolickie.media.pl

Odlot bodnarowców ws. prokuratora Janeczka!

Chcą obejść kompetencje prezydenta trickiem w postępowaniu dyscyplinarnym!

Rzecznik dyscyplinarny Ministra Sprawiedliwości Andrzej Janecki chce ukarania Zastępcy Prokuratora Generalnego Tomasza Janeczka odwołaniem go z funkcji. Kara taka byłaby obejściem przepisów ustawy.

Sprawa dyscyplinarna Zastępcy Prokuratora Generalnego Tomasza Janeczka dotyczy jego wypowiedzi krytycznej wobec porządków zaprowadzonych przez Prokuratora Generalnego Adama Bodnara i jego nielegalnego zastępcy prokuratora Dariusza Korneluka w pionie wojskowym prokuratury. Padła ona po opublikowaniu przez portal Onet materiału „Polscy żołnierze zakuci w kajdanki na granicy z Białorusią. W wojsku wrze”.

Prokurator oskarżył swojego przełożonego o odcięcie go od informacji z wojskowego pionu prokuratury i wprowadzenie chaosu w tej instytucji. Bodnar replikował wskazując, że z dokumentacji dotyczącej sprawy użycia broni przez żołnierzy wynikało, że przeszła ona przez biurko Janeczka. Ten z kolei zwracał uwagę, że lakoniczna informacja na ten temat, którą otrzymał, dotarła do niego wiele tygodni po wydarzeniach na granicy i nie pozwalała na zakwalifikowanie tej sprawy jako krytycznej, choć wdrożył nad nią nadzór służbowy. W piśmie wskazano także błędną datę zdarzenia na granicy (rzekomo z 2023 r.), przez co prokurator nie połączył sprawy z publikacją Onetu.

Ostatecznie Tomasz Janeczek w postępowaniu dyscyplinarnym został ukarany obcięciem miesięcznego wynagrodzenia. Zapowiedział zaskarżenie tej decyzji do Izby Odpowiedzialności Zawodowej Sądu Najwyższego. Pisaliśmy o tym na portalu wnet.fm.

Prok. Janecki wynajduje prawniczy „kamień filozoficzny” dla Bodnara

Jak się okazuje, zasądzona kara nie spodobała się również oskarżycielowi Tomasza Janeczka, rzecznikowi dyscyplinarnemu Ministra Sprawiedliwości prokuratorowi Andrzejowi Janeckiemu. W skierowanym do SN odwołaniu od kary orzeczonej przez prokuratorski sąd dyscyplinarny Janecki wniósł o zastosowanie wobec Tomasza Janeczka kary odwołania go z funkcji. Możliwość zastosowania takiej kary przewiduje art. 142 ustawy Prawo o prokuraturze. Problem jednak w tym, że Tomasz Janeczek pełni szczególną funkcję. Zgodnie z przepisami tego samego aktu Zastępca Prokuratora Generalnego może być odwołany z funkcji za zgodą Prezydenta RP.

    Prokuratora Krajowego jako pierwszego zastępcę Prokuratora Generalnego oraz pozostałych zastępców Prokuratora Generalnego w liczbie nie większej niż 7 powołuje spośród prokuratorów Prokuratury Krajowej i odwołuje z pełnienia tych funkcji Prezes Rady Ministrów na wniosek Prokuratora Generalnego. Prokuratora Krajowego oraz pozostałych zastępców Prokuratora Generalnego powołuje się po uzyskaniu opinii Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej, a odwołuje za jego pisemną zgodą – czytamy w art. 14 ustawy.

Przepis ten jednoznacznie lokuje procedurę odwołania zastępców prokuratora generalnego jedną nogą w świecie polityki. Stanowi rodzaj wentyla bezpieczeństwa dla kadr prokuratury, by doraźne wojenki wewnątrz tej instytucji nie mogły wpływać na jej kierownictwo.
Komentarz prezesa Ad Vocem

O komentarz do działania prokuratora Andrzeja Janeckiego poprosiliśmy prezesa Stowarzyszenia Prokuratorów Ad Vocem Andrzeja Golca.

    Pomijając już absurdalność samego zarzutu, nie można tracić z pola uwagi, iż zarówno to postępowanie dyscyplinarne, jak i inne, a także działania pozaprawne skierowane wobec innych zastępców Prokuratora Generalnego (przeniesienie ich na inne stanowisko służbowe), mają na celu pozbawienie ich funkcji, które piastują zgodnie z prawem, a co do pełnienia których swoje zdanie musi wyrazić Prezydent RP. Jak to się ma do głoszonego przez aktualnych zarządców prokuratury postulatu jej odpolitycznienia? – pyta retorycznie prokurator.

Prezes Ad Vocem nawiązał również do tworzonej przez liderów stowarzyszenia Lex Super Omnia legendy szykanowania tego środowiska, nazywając ją „styropianem”.

    Mamy do czynienia nie tylko z hipokryzją tego środowiska, ale i działaniami podejmowanymi bez podstawy prawnej, jeżeli nie bezprawnymi. Art. 7 Konstytucji nadal obowiązuje i co nie jest dozwolone, jest zakazane w obszarze działań organów państwowych – podkreślił prokurator.

Zła passa. „Proces kiblowy”

W Izbie Odpowiedzialności Zawodowej Sądu Najwyższego prokuratora Adama Bodnara nie ma dobrej passy. Bardzo dużym echem odbiło się orzeczenie sędziego Wiesława Kozielewicza, który cofnął zawieszenie prokuratora Jakuba Romelczyka. Bodnarowcy są go skazać dyscyplinarnie za rozmowę z wiceministrem Marcinem Romanowskim, podczas której Romelczyk miał rzekomo ustalać kroki, które miała podjąć prokuratura w sprawie związanej z zawiadomieniem o przestępstwie jednego z polityków ówczesnej opozycji. Prokurator odpiera te zarzuty, twierdząc, że referował jedynie obiektywny stan prawny.

W sprawie tej sędzia Kozielewicz zmiażdżył prokuratorów, zarzucając im naruszenie prawa do obrony prokuratora. Porównał stosowane przez nich standardy do „procesów kiblowych” z czasów stalinizmu.

Zarzuty dyscyplinarne dla ZPG Roberta Hernanda za film pokazujący okoliczności nielegalnego przejęcia prokuratury

Adwokat Bartosz Lewandowski poinformował na platformie X o przedstawieniu zarzutów dyscyplinarnych Zastępcy Prokuratora Generalnego Robertowi Hernandowi. Pisze o „obrazie majestatu Adama Bodnara”.

W dniu nielegalnego skoku na Prokuraturę Krajową, czyli 12 stycznia 2024 r., Zastępca Prokuratora Generalnego Robert Hernand nagrał film, na którym widać Ministra Sprawiedliwości Prokuratora Generalnego Adama Bodnara, pouczanego przez swojego zastępcę o bezprawności „odwołania” Prokuratora Krajowego Dariusza Barskiego. W pomieszczeniu, w którym dokonano nagrania stoją również prominentni działacze stowarzyszenia prokuratorów Lex Super Omnia Jarosław Onyszczuk i Dariusz Korneluk – obecny nielegalny Prokurator Krajowy.

Żądanie Bodnara

Z nagrania wynika, że Bodnar jest świadomy nagrywania i nie protestuje. Hernand zwraca się do swojego przełożonego z szacunkiem, informując go o tym, że popełnia przestępstwo.

Film stał się niezwykle popularny w mediach społecznościowych, a także na portalach.

Po publikacji, 15 stycznia br. na stronie ministerstwa sprawiedliwości pojawił się komunikat o żądaniu wszczęcia postępowania wyjaśniającego wobec ZPG Roberta Hernanda, skierowanym przez Adama Bodnara do Rzecznika Dyscyplinarnego Prokuratora Generalnego Marka Woźniaka.

Zarzuty dla Hernanda

Jak się okazuje, prokurator Woźniak po przeprowadzeniu postępowania wyjaśniającego zdecydował się postawić zarzuty dyscyplinarne ZPG Robertowi Hernandowi. Poinformował o tym Bartosz Lewandowski, który jest obrońcą Roberta Hernanda w tej sprawie.

Prawnik zatytułowań swój wpis „O obrazie majestatu Adama Bodnara, czyli jak obecny Prokurator Generalny-Minister Sprawiedliwości doprowadził do przedstawienia zarzutów dyscyplinarnych swojemu zastępcy prokuratorowi Robertowi Hernandowi”.

    Trochę śmiesznie, trochę strasznie. Robert Hernand – wieloletni i doświadczony prokurator, będący zastępcą Prokuratora Generalnego od 2010 r., ma usłyszeć wkrótce zarzuty dyscyplinarne. Za co? Otóż za nagranie wejścia Prokuratora Generalnego Adama Bodnara do budynku Prokuratury Krajowej w styczniu br., kiedy przybyły obwieścił, że wprowadza do budynku nowego szefa polskiej Prokuratury p. Jacka Bilewicza („p.o.”) – pisze Lewandowski.

Adwokat drwi, że wg rzecznika Woźniaka sytuacja miała wprowadzić Pana Ministra Bodnara „w sytuację przymusową i niekomfortową”.

    Czyli klasyczna „obraza majestatu” (crimen laesae maiestatis) – czytamy we wpisie.

Sąd Najwyższy przyznał rację Hernandowi

Lewandowski podkreśla, że zasadność ostrzeżenia Hernanda kierowanego do Bodnara potwierdził Sąd Najwyższy, który 27 września orzekł, że Prokuratorem Krajowym jest Dariusz Barski. Minister i jego neoprokuratorzy nie uznają jednak tego wyroku, tłumacząc to tym, że wydali go tzw. neosędziowie.

    Zarzut dyscyplinarny dotyczy również tego, że pan prok. Robert Hernand niewłaściwie „zabezpieczył” nagranie, co spowodowało, że zostało ono opublikowane w mediach społecznościowych i każdy mógł zobaczyć jak pan Minister Sprawiedliwości nie tylko nie prosi, aby prok. Hernand przestał rejestrować zdarzenie, ale nawet odpowiada na pytania – kontynuuje adwokat, opatrując akapit emotikonem z uśmieszkiem.

Obrońca Roberta Hernanda zapowiada, że w sprawie złoży „stosowne wnioski dowodowe”.

Być może warto, aby pan Prokurator Generalny odpowiedział także na pytania prok. Roberta Heranda i moje. Mogą wiele wyjaśnić… – kończy wpis adwokat.

Do zarzutów dyscyplinarnych dla Roberta Hernanda odniósł się inny Zastępca Prokuratora Generalnego, Michał Ostrowski, nazywając sytuację „kolejną kompromitacją dyscyplinarną”.

Wobec Ostrowskiego również toczy się postępowanie dyscyplinarne. Zarzuty, które usłyszał, dotyczą kwestionowania „neoprokuratorów” osadzonych nielegalnie w wyniku zamachu w prokuraturze z 12 stycznia.

Prokuratura Krajowa ogłosiła zarzuty mecenasowi Krzysztofowi Wąsowskiemu. Prawnik zareagował wpisem na portalu X

Szanowni Państwo, właśnie wysłuchałem zarzutu, wobec którego jestem BEZBRONNY, gdyż wiąże mnie tajemnica adwokacka, a nawet tajemnica obrończa – napisał na portalu X adwokat Krzysztof Wąsowski.

Śląski Wydział Zamiejscowy Prokuratury Krajowej prowadzi postępowanie dotyczące przekroczenia uprawnień i niedopełnienia obowiązków przez przedstawicieli Rządowej Agencji Rezerw Strategicznych. Jak informuje prokuratura, w sprawie wyjaśniane są nieprawidłowości, do jakich doszło m.in. na skutek nadużywania regulacji z ustawy o rezerwach strategicznych, pozwalających na pominięcie lub uproszczenie procedur zamówień publicznych w trakcie epidemii COVID.

Zarzuty w tej sprawie usłyszeli m.in. były szef RARS Michał Kuczmierowski (udział w zorganizowanej grupie przestępczej, niedopełnienie obowiązków i przekroczenie uprawnień w celu osiągnięcia korzyści majątkowej) oraz twórca marki Red is Bad Paweł Sz.

Mecenas Krzysztof Wąsowski był pierwotnie obrońcą Pawła Sz., ten jednak zrezygnował z jego usług. Pełnomocnictwo wypowiedział również znanemu adwokatowi Bartoszowi Lewandowskiemu. Obrońcą Sz. pozostał natomiast znany krytyk rządów PiS Jacek Dubois, znany opinii publicznej m.in. z udziału w przesłuchaniu śp. Barbary Skrzypek.

Wąsowski pozostaje również obrońcą trzech innych podejrzanych w toczącym się postępowaniu.

Adwokat usłyszał zarzuty

We wtorek mecenas Krzysztof Wąsowski poinformował na platformie X, że usłyszał zarzuty. Jak nieoficjalnie dowiedziało się Radio Wnet, chodzi o sprawę RARS, a materiał obciążający adwokata pochodzi z wyjaśnień Pawła Sz.

    Szanowni Państwo, właśnie wysłuchałem zarzutu, wobec którego jestem BEZBRONNY, gdyż wiąże mnie #TajemnicaAdwokacka a nawet #TajemnicaObrończa. Liczę na to, że moją „obroną” będzie #Adwokatura… chociaż pomimo moich pism jak dotąd władze mojej korporacji zawodowej

– napisał Wąsowski, oznaczając w swoim wpisie Okręgową Radę Adwokacką w Warszawie i Naczelną Radę Adwokacką i podkreślając, że oba ciała korporacyjne milczą w jego sprawie.

Prawnik zapewnił, że więcej powie po opublikowaniu komunikatu przez prokuraturę albo ujawnieniu szczegółów przez „zaprzyjaźnionych” z nią „dziennikarzy”.

    Którzy już w kwietniu tego roku prorokowali moje „problemy” w tej sprawie – podkreślił drwiąco adwokat.

Krzysztof Wąsowski na koniec swojego wpisu podziękował wszystkim osobom, które go wspierają.

Reaguje drugi były obrońca Pawła Sz.

Do sprawy odniósł się również drugi były obrońca Pawła Sz., Bartosz Lewandowski, który napisał, że ze słów Krzysztofa Wąsowskiego wynika, że usłyszał on zarzuty w związku z obroną klienta.

Oświadczenia sędziów

Swoje oświadczenie zamieściło również Stowarzyszenie SędziowieRP.

    Nagonka władzy politycznej w Polsce na znakomitego adwokata Krzysztofa Wąsowskiego to w istocie próba zastrzaszenia reprezentowanych przez niego stron, pozbawienie ich prawa do obrony przez ustanowionego adwokata, ale i wywołanie efektu mrożącego u innych polskich adwokatów – stwierdzili sędziowie.

Z kolei Prawnicy dla Polski zamieścili list do Prezesa Naczelnej Rady Adwokackiej Przemysława Rosatiego. Krzysztof Wąsowski jest członkiem tego stowarzyszenia. Jak podkreślili Prawnicy dla Polski, Wąsowski nadal jest obrońcą trzech podejrzanych w sprawie RARS.

    Sposób działania organów ścigania sugeruje, że celem tej czynności jest zmuszenie adw. dr K. Wąsowskiego do ujawnienia wiadomości, które uzyskał od swoich mocodawców udzielając im obrony, a być może również wywarcie nań nacisku w celu ograniczenia możliwości obrony – czytamy w liście PdP.

Prawnicy zaapelowali do Przemysława Rosatiego o zdecydowaną reakcję na próbę podeptania tajemnicy obrończej.

Sąd o wyjaśnieniach Pawła Sz.

W sprawie RARS Sąd Okręgowy w Katowicach ocenił już raz krytycznie wyjaśnienia Pawła Sz. Dokonał tego przy okazji rozpoznawania zażalenia obrońców jednego z podejrzanych za zastosowanie wobec niego poręczenia majątkowego.

    Wyjaśnienia Pawła Szopy w części odnoszącej się do Pawła K. pozbawione są konsekwencji, są wewnętrznie sprzeczne, ewoluują wraz z częstotliwością składania wyjaśnień, zawierają wiele ogólników, a mało szczegółów, które mogłyby podlegać weryfikacji – stwierdził sąd.

Kontaktowaliśmy się w tej sprawie z biurem prasowym Naczelnej Rady Adwokackiej, która jednak po godz. 14 nie miała przygotowanego żadnego oświadczenia w tej sprawie.

za:wnet.fm

Copyright © 2017. All Rights Reserved.