Niemiecki historyk zakłamywał historię przy braku reakcji dyrektora Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku
Kolejny niemiecki historyk zarzucił Polakom udział w Holokauście. Na skandaliczne słowa nie zareagował dyrektor Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku, prof. Rafał Wnuk, pomimo że stał obok.
Na początku czerwca w Berlinie odbyło się Forum Polsko-Niemieckie. W czasie jednego z paneli dyskutowano o Domu Polskim. To placówka, która w Berlinie upamiętni polskie ofiary niemieckich zbrodni. Podczas dyskusji niemiecki historyk prof. Peter Oliver Loew stwierdził, że Dom Polski musi też mówić o rzekomych polskich winach z czasu okupacji.
– Tak jak np. kwestie kolaboracji albo udziału w Holokauście, obydwa ze znakiem zapytania. Potem kwestia współwiny, współuczestnictwa w zbrodni – stwierdził prof. Peter Oliver Loew.To kolejny raz, kiedy niemiecka polityka historyczna mija się z prawdą. Słowa, które padły w Berlinie to skandal – zaznaczył historyk dr Marcin Paluch.
– Tylko Niemcy są odpowiedzialni za Holokaust. Oni dokonali tej gigantycznej zbrodni na ludności żydowskiej w całej Europie – podkreślił dr Marcin Paluch.
Oburzenia słowami niemieckiego profesora nie krył także dyrektor gdańskiego oddziału Instytut Pamięci Narodowej. Ofiara mylona jest z oprawcą – grzmiał dr Marek Szymaniak.
– Niemcy w czasie II wojny światowej Polaków mordowali. Polacy w czasie II wojny światowej nieśli pomoc tym, którzy byli przez Niemców mordowani w sposób bestialski – wskazał dr Marek Szymaniak.
Na terytorium okupowanej Polski za pomoc Żydom groziła kara śmierci. Mimo to w gronie Sprawiedliwych Wśród Narodów Świata najwięcej jest właśnie Polaków. Takimi słowami, jak prof. Loewa, Niemcy próbują rozmywać swoją odpowiedzialność – zaznaczył poseł Jan Dziedziczak z Prawa i Sprawiedliwości.
– Próbuje się z okupowanych krajów wydobyć jakieś incydentalne zachowanie i pokazać je jako normę. Wszystkie narody są w sumie winne tak samo. Nie możemy się na to zgodzić – powiedział poseł Jan Dziedziczak.
Słów niemieckiego historyka nie chciał komentować poseł Grzegorz Napieralski z Koalicji Obywatelskiej.
– Nie znam człowieka. Natomiast jedno, co mogę powiedzieć, jeżeli chodzi o II wojnę światową: winny jest jeden, a to był Adolf Hitler i tak naprawdę jego otoczenie – mówił Grzegorz Napieralski.
To jest też manipulacja. Adolf Hitler i jego otoczenie miało potężne wsparcie Niemców. Z kolei poseł Grzegorz Płaczek z Konfederacji zwrócił uwagę na brak reakcji rządu i Ministerstwa Spraw Zagranicznych.
– Jeżeli ktoś oczekuje, że nagle ktoś stanie z białą flagą i krzyknie, że się czymś nie zgadza albo będzie publicznie oponował, to się grubo myli. Rząd realizuje obecnie politykę proniemiecką, prounijną, probrukselską – wskazał poseł Grzegorz Płaczek.
Słowom niemieckiego historyka przysłuchiwał się prof. Rafał Wnuk, dyrektor Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku.
– Przyznam, że problem stosunku do ofiar; określeniem, kto jest ofiarą, kto jest sprawcą, to jeden z podstawowych problemów, jakie mamy w tego typu placówkach – powiedział prof. Rafał Wnuk.Historyk, choć stał obok prof. Loewa, nie zareagował na wciąganie Polski we współodpowiedzialność za Holokaust. Trudno się jednak dziwić. W Muzeum II Wojny Światowej w Gdańsku, któremu obecnie szefuje prof. Wnuk, za kilka dni pojawi się wystawa pt. „Nasi Chłopcy”, która przedstawi Polaków służących w Wehrmachcie – poinformował radny PiS z Gdańska, Aleksander Jankowski.
– Już nie obchodzi to kreatorów wystawy, że ci Polacy często pod przymusem kary śmierci na całej swojej rodzinie wstępowali do Wehrmachtu, a przy pierwszej możliwej okazji dezerterowali do polskich wojsk, czy to na froncie wschodnim, czy na zachodnim – wskazał Aleksander Jankowski.
Kiedy prof. Rafał Wnuk został szefem gdańskiego muzeum, z wystawy głównej usunięto bł. rodzinę Ulmów, św. o. Maksymiliana Kolbego i rtm. Witolda Pileckiego.
za:www.radiomaryja.pl