Hitler i Stalin ocalili Polaków przed antysemityzmem?! Skandaliczne sugestie na antenie Telewizji Polskiej
Do kuriozalnej sytuacji doszło na antenie Telewizji Polskiej. Podczas rozmowy red. Doroty Wysockiej-Sznepf z prof. Michałem Bilewiczem padły sugestie, jakoby II wojna światowa przerwała proces faszyzacji polskiego społeczeństwa. Odczytywana w tym kontekście, największa katastrofa narodu polskiego XX w. miała „ocalić nas przed nami samymi”.
Nawiązując do niedawnych wypowiedzi Grzegorza Brauna dotyczących obozu Auschwitz i holokaustu, dziennikarka telewizji publicznej stwierdziła, że w Polsce zaczyna „bulgotać brunatna fala”. Swojego gościa zapytała, czym ta sytuacja różni się od czasów II Rzeczpospolitej, w której – jak przekonuje – nastroje antysemickie były powszechnością.
W odpowiedzi prof. Bilewicz stwierdził, że „nie zobaczyliśmy co by się stało, gdyby Polska zachowała swoją suwerenność”, jednocześnie umożliwiającą postępującą „degenerację” państwa.
– Czy takie obozy jak w Brześciu czy Berezie Kartuskiej nie stałyby się pewną normą? (…) czy od getta ławkowego, czy od numerus clausus na wielu uczelniach i profesjach, od usuwania Żydów z wielu zawodów, nie przeszłoby to do bardziej zdecydowanych działań ze strony państwa polskiego? – sugerował prof. Bilewicz.
– Tego nie wiemy, szczęśliwie… – dodał. Niestety prowadząca nie dała dokończyć myśli swojemu gościowi i wytłumaczyć, co takiego „szczęśliwego” nastąpiło w latach 30. XX w. dla Polski. – Przemoc przyszła z zewnątrz i nie chcę powiedzieć, że uratowała nas przed nami samymi, bo było by to bardzo obrazoburcze, ale uniknęliśmy tych pokus – dokończyła Wysocka-Sznepf.
za:pch24
***
Nic, niestety, nowego. "Une" tak muszą. ...Genetycznie?...
k