Zamach na wolne media
Koalicja 13 Grudnia przegłosowała postawienie przed Trybunałem Stanu szefa Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Macieja Świrskiego
Sejm opowiedział się za postawieniem przed Trybunałem Stanu szefa Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji Macieja Świrskiego. Przewodniczący odniósł się do sytuacji i zaalarmował unijne gremia ws. naruszenia przez Sejm dyrektywy. Rząd Tuska chce postawić Macieja Świrskiego przed Trybunałem Stanu, aby odsunąć go od kierowania KRRiT, co ułatwi władzy zamach na wolne media, przede wszystkim na Telewizję Republika. Uchwała powoduje, że Świrski zostaje zawieszony w czynnościach.
Głosowało 432 posłów. Wymagana większość bezwzględna to 217 głosów. Za wnioskiem było 237 posłów, 179 było przeciw, 16 wstrzymało się od głosu. Sejm zdecydował także, że oskarżycielem w postępowaniu przed Trybunałem Stanu będzie poseł KO, adwokat Maciej Tomczykiewicz.
Świrski jednoznacznie! "Podjąłem decyzję, że nie uznaję tego głosowania"
„Widząc wyniki tego głosowania, podjąłem decyzję, że nie uznaję tego głosowania. To znaczy – Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji działa tak, jak działała do tej pory. Mamy do czynienia z bezprawiem i ani się nie będę zawieszał, ani też nie będę też zmieniał swojej pozycji w Krajowej Radzie Radiofonii i Telewizji” - mówił szef KRRiT Maciej Świrski, komentując decyzję Sejmu w jego sprawie.
Świrski podkreślił, że mamy do czynienia z bezprawiem.
Całe te postępowanie od początku było nielegalne ze względu na zabezpieczenie wydane przez Trybunał Konstytucyjny, żeby poczekać z tego rodzaju postępowaniem do momentu rozstrzygnięcia, czy ustawa o Trybunale Stanu jest zgodna z konstytucją, czy nie — stwierdził.
Zauważył, że tego jednak nie zrobiono.
Sprawa trafiła do Brukseli
Szef KRRiT powiedział w Sejmie dziennikarzom, że próba postawienia go przed TS „to kolejny akt bezprawia tej koalicji, która zaczęła rządzić 13 grudnia 2023 r.”. Świrski powołał się na wyrok TK, który mówi o tym, że „ustawa o Trybunale Stanu w części mówiącej o członkach KRRiT jest niezgodna z konstytucją”. - Miałem nadzieję, że będę mógł coś w Sejmie powiedzieć na swoją obronę, ale niestety Kancelaria Sejmu odmówiła mi wypowiedzi, co także jest odebraniem mi prawa do obrony - podkreślił Świrski.
W związku z próbą zawieszenia Świrskiego w pełnieniu obowiązków przewodniczącego KRRiT złożył on do Parlamentu Europejskiego petycję ws. naruszenia przez Sejm RP art. 30 dyrektywy 2010/13/UE o audiowizualnych usługach medialnych.
Pos. K. Szczucki: Dlaczego „Koalicja 13 grudnia” chce postawić szefa KRRiT przed Trybunałem Stanu? Chce zlikwidować TV Trwam, Republikę i wPolsce24
Chcecie wyłączyć wolne media. Chcecie wyłączyć Telewizje Republika, Telewizję wPolsce24 i Telewizję Trwam. Maciej Świrski broni niezależności KRRiT, przestrzegania ładu medialnego w Polsce i pluralizmu mediów – mówił w Sejmie do rządzących poseł PiS Krzysztof Szczucki.
Polityk zwrócił uwagę, że sprawozdanie Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej zawierające wniosek o postawienie Macieja Świrskiego, przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, przed Trybunałem Stanu nie ma żadnych podstaw: ani faktycznych, ani prawnych.
– Chcecie postawić Macieja Świrskiego przed Trybunałem Stanu, aby odsunąć go od kierowania Krajową Radą Radiofonii i Telewizji, by zdestabilizować kolejny organ państwa. Chcecie wyłączyć wolne media. Chcecie wyłączyć Telewizje Republika, Telewizję wPolsce24 i Telewizję Trwam. Maciej Świrski broni niezależności KRRiT, przestrzegania ładu medialnego w Polsce i pluralizmu mediów. Nie poddaje się woli waszej złej koalicji i to jest jego prawdziwa „wina” – podkreślił poseł PiS.
„Koalicja 13 grudnia” chce postawić szefa KRRiT przed Trybunałem Stanu. Dr J. Hajdasz: To jest bardzo cyniczne i przebiegłe działanie obecnej koalicji, żeby sparaliżować ten organ, a mediom – które się nie podobają – utrudnić życie
„Koalicja 13 grudnia” chce postawić przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, Macieja Świrskiego, przed Trybunałem Stanu. „Cała ta szopka jest z jednego bardzo poważnego powodu, po prostu chodzi o to, żeby sparaliżować pracę Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji” – mówiła dr Jolanta Hajdasz, prezes Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich, w audycji „Aktualności dnia” na antenie Radia Maryja. Dodała, że jest to „bardzo cyniczne i przebiegłe działanie obecnej koalicji, żeby sparaliżować ten organ, a mediom, które się nie podobają – na pewno Telewizji Republika, Telewizji wPolsce24, ale niestety również Radiu Maryja, Telewizji Trwam – po prostu utrudnić życie na każdym kroku”.
W Sejmie ma się odbyć głosowanie nad wstępnym wnioskiem o postawienie przed Trybunałem Stanu przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. Rządzący zarzucają Maciejowi Świrskiemu blokowanie ok. 300 mln zł z abonamentu dla publicznego radia i telewizji, blokowanie koncesji dla nadawców prywatnych i niewykonywanie badań statystycznych dot. oglądalności stacji telewizyjnych w Polsce. Jak zaznaczyła dr Jolanta Hajdasz, te zarzuty są po prostu wyłącznie insynuacją opartą na całkowicie fałszywych przesłankach.
– Jeżeli jednym z trzech głównych stawianych mu zarzutów jest to, że zaniechał monitorowania rynku mediów, monitorowania oglądalności, słuchalności i tego typu wskazań mediów elektronicznych, to jest to zupełnie dziwaczna po prostu wręcz konstrukcja (…). Naprawdę to jest po prostu wyjątkowo naciągany argument. (…) Wstrzymanie wypłacania środków mediom publicznym – po tym naprawdę bandyckim przejęciu radia i telewizji – to jest ten koronny argument strony politycznej Platformy Obywatelskiej i sojuszników. Ale przecież Maciej Świrski nie miał innego wyjścia. Tych pieniędzy nie schował do kieszeni ani do szuflady, tylko po prostu zdeponował – zaznaczyła dr Jolanta Hajdasz.
Robienie z tego zarzutu – jak dodała – i chęć postawienia Macieja Świrskiego przed Trybunałem Stanu jest naciąganą kwestią i w ogóle nie mającą oparcia w żadnym dokumencie prawnym.
– Cała ta szopka jest z jednego bardzo poważnego powodu, po prostu chodzi o to, żeby sparaliżować pracę Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. W momencie, kiedy przewodniczący KRRiT – czy to będzie pan Świrski, czy ktokolwiek inny – stanie przed Trybunałem Stanu, to musi po prostu zostać zawieszony w swoich czynnościach, bez względu na to, czy to jest uzasadnione, czy też nie. Wtedy ten konstytucyjny organ nadzorujący radiofonię i telewizję jest po prostu sparaliżowany. Nie może wydawać najprostszych administracyjnych decyzji, ponieważ aby weszły w życie, nawet jeśli KRRiT je podejmie, musi je podpisać przewodniczący. To jest określone w ustawie o radiofonii i telewizji. Wiec tak naprawdę to jest bardzo cyniczne i przebiegłe działanie obecnej koalicji, żeby sparaliżować ten organ, a mediom, które się nie podobają – na pewno Telewizji Republika, Telewizji wPolsce24, ale niestety również Radiu Maryja, Telewizji Trwam – po prostu utrudnić życie na każdym kroku – wskazała.
Gość Radia Maryja dodała, że to podłe działanie obecnie rządzących w stosunku do wszystkich mediów elektronicznych. Ten typ działania obecnej władzy – jak zaznaczyła dr Jolanta Hajdasz – uderzy nie tylko w te nielubiane przez nich media, ale w cały rynek radiofonii i telewizji.
Prezes Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich odniosła się również do procesu rzekomej likwidacji mediów publicznych. Jak podkreśliła, ten przebieg likwidacji absolutnie nie ma miejsca, ponieważ nie jest wyprzedawany majątek, nie są zwalniani ludzie z pracy, a telewizja i radio się promują, cały czas nadają bez żadnych zmian w sensie ilościowym.
– Więc gdzie jest ta likwidacja? Nie ma tych żadnych przesłanek, żeby mówić, że cokolwiek z procesu, jakim jest stan likwidacji, jest zrealizowane. Gdybyśmy my, jako zwykli przedsiębiorcy, chcieli zrobić restrukturyzację w ten sposób, żebyśmy udawali likwidację, to jestem pewna, że po kilku tygodniach byśmy byli w sądzie, że oszukujemy Urząd Skarbowy, że oszukujemy kontrahentów, pracowników, że po prostu robimy fikcyjny stan likwidacji. Na to nie ma nigdy zgody tych, którzy jednak ten rynek w jakikolwiek sposób monitorują – zwróciła uwagę gość audycji.
Natomiast media publiczne – jak zaznaczyła dr Jolanta Hajdasz – w praktyce same się likwidują, ponieważ programy są coraz niższej jakości.
– Misja, którą mają wypełniać [media publiczne – red.] jest naprawdę pod gigantycznym znakiem zapytania. Programy informacyjne zajmują się dosłownie nagonką na nielubianych przez nich polityków, osób. Ostatnia kampania prezydencka pokazała nam wręcz czarno na białym, z jakim podmiotem – który lekceważy i pluralizm, i niezależność mediów na wszelkich polach – mamy do czynienia. Siłą rzeczy można tylko ubolewać, że coś takiego ma miejsce. W mojej ocenie te media się tak naprawdę nie podniosą już z tego upadku, który obecnie zaliczają – podsumowała dr Jolanta Hajdasz.
Ważny głos mediów! Protest ZG SDP przeciwko postawieniu Macieja Świrskiego, przewodniczącego KRRiT, przed Trybunałem Stanu
Zarząd Główny SDP stanowczo protestuje przeciwko postawieniu Macieja Świrskiego, przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, przed Trybunałem Stanu. Zarzuty formułowane przeciwko niemu przez posłów rządzącej koalicji PO PSL Polski 2025 i Lewicy to insynuacje oparte na fałszywych oskarżeniach, mają one charakter politycznej nagonki, której celem jest zniszczenie autorytetu i wizerunku Przewodniczącego oraz sparaliżowanie prac KRRiT.
Działania te są zemstą polityczną rządzących na Macieju Świrskim za publiczną krytykę bezprawnego i siłowego przejęcia mediów publicznych w grudniu 2023 i w 2024 roku oraz za obronę wolności słowa i pluralizmu w mediach po powstaniu rządu Donalda Tuska poprzez uzasadnioną, publiczną obronę mediów prywatnych takich jak TV Republika, Telewizja wPolsce24, Radio Wnet, czy TV Trwam i Radio Maryja przed atakami rządzących polityków.
Przewodniczący Maciej Świrski jest stawiany przed Trybunałem Stanu za wykonywanie swoich obowiązków, jakie nakłada na niego ustawa o radiofonii i telewizji. W trakcie procedowania wniosku o postawienie Macieja Świrskiego posłowie złamali wszystkie prawne procedury, jakie ich obowiązują łącznie z wyrokiem Trybunału Konstytucyjnego z 16 lipca 2025 r. , który mówi iż ustawa o Trybunale Stanu w zakresie, w jakim dotyczy członka Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, jest niezgodna z Konstytucją Rzeczypospolitej Polskiej.
W ocenie ZG SDP postawienie Macieja Świrskiego przed Trybunałem Stanu ma na celu sparaliżowanie pracy Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, jedynego i konstytucyjnego organu nadzorującego ład medialny w Polsce. Podjęcie przez Sejm uchwały o postawieniu kogoś przed TS oznacza bowiem jednocześnie zawieszenie w czynnościach osoby, której ten wniosek dotyczy do czasu wyjaśnienia zarzutów. Zawieszenie w czynnościach Przewodniczącego KRRiT oznacza, że podejmowane przez Radę postanowienia nie będą miały mocy wiążącej prawnie. By stały się one obowiązujące, musi je każdorazowo podpisać Przewodniczący KRRiT. Zgodnie z obowiązującymi przepisami Sejm nie będzie także mógł powołać nikogo w miejsce Macieja Świrskiego do czasu uwzględnienia przez Trybunał Stanu postawionego mu oskarżenia, a to może trwać latami. Rada podejmuje uchwały większością 2/3 głosów ustawowej liczby członków, czyli pięciu osób. Oznacza to konieczność poparcia każdej decyzji ze strony czterech osób. W sytuacji zawieszenia Macieja Świrskiego w pracach KRRiT nie będzie można podjąć żadnej uchwały bez głosów wszystkich pozostałych jej członków, co przy obecnej polaryzacji politycznej Rady oznacza w praktyce niemożność podjęcia przez nią żadnej decyzji. Dla funkcjonowania radiofonii i telewizji w Polsce jest to sytuacja skrajnie niebezpieczna , zagrażająca wolności słowa i wolności gospodarczej, powodująca daleko idące problemy finansowe i programowe dla wszystkich działających w naszym kraju nadawców.
Takie działanie rządzących polityków narusza niezależność organu regulacyjnego w obszarze mediów, która jest jest wartością szczególnie chronioną zarówno przez prawo Rzeczypospolitej Polskiej, jak i prawo Unii Europejskiej. Prowadzi ono bowiem do możliwości wpływania na decyzje regulatora, w czym narusza Unijną zasadę niezależności regulatora od nacisków politycznych.
25 lipca b.r. Sejm RP przegłosował wniosek Komisji Odpowiedzialności Konstytucyjnej o postawieniu Przewodniczącego KRRiT przed Trybunałem Stanu. W głosowaniu wzięło udział 432 posłów, wymagana większość bezwzględna to 217 głosów. Za wnioskiem było 237 posłów, 179 było przeciw, 16 wstrzymało się od głosu.
ZG SDP oświadcza, iż stanowczo wspiera Macieja Świrskiego przewodniczącego KRRiT w obronie jego niezależności i w obronie jego konstytucyjnych uprawnień. ZG SDP apeluje do rządzących o natychmiastowe wycofanie się z tych działań niszczących ład medialny i demokrację w Polsce. ZG SDP apeluje również do Prezydenta RP i Prezydenta – elekta RP , którzy stoją na straży przestrzegania Konstytucji i przestrzegania podstawowych praw obywatelskich o natychmiastowe podjęcie działań w celu zaprzestania represjonowania ludzi mediów w w Polce.
Pod protestem podpisali się: Jolanta Hajdasz, prezes SDP; Wanda Nadobnik, wiceprezes SDP; Mariusz Pilis, wiceprezes SDP; Aleksandra Tabaczyńska, skarbnik SDP; Hubert Bekrycht, sekretarz generalny SDP oraz członkowie ZG SDP Paweł Gąsiorski, Maria Giedz, Krzysztof Gurba, Michał Karnowski, Andrzej Klimczak, Anna Popek, Krzysztof Skowroński i Janusz Życzkowski.
Trybunał Konstytucyjny reaguje na decyzję Sejmu ws. Świrskiego. „Element ustrojowego zamachu stanu”
Trybunał Konstytucyjny wydał ostry komunikat w odpowiedzi na działania Sejmu, który przegłosował dziś uchwałę o pociągnięciu do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu przewodniczącego Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, Macieja Świrskiego. Zdaniem TK, uchwała nie ma mocy prawnej, a same działania parlamentu noszą znamiona zamachu stanu. Powodem jest niedotrzymanie konstytucyjnych wymogów dotyczących większości niezbędnej do podjęcia takiej uchwały.
Jak argumentuje TK, do pociągnięcia do odpowiedzialności konstytucyjnej członka KRRiT wymagana jest większość kwalifikowana co najmniej 3/5 głosów ustawowej liczby posłów. Tymczasem większość rządząca przegłosowała uchwałę większością bezwzględną.
Podstawą dla stanowiska Trybunału jest jego własny wyrok z 16 lipca 2025 roku. TK orzekł w nim, że status ustrojowy członków Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji, jako organu niezależnego, wymaga zastosowania takich samych, zaostrzonych zasad odpowiedzialności konstytucyjnej, jakie obowiązują w przypadku członków Rady Ministrów. Orzeczenie to, jak podkreślono w komunikacie, „jest ostateczne i ma moc powszechnie obowiązującą”.
Trybunał Konstytucyjny wskazał również, że w świetle jego wyroku, „Konstytucja wyklucza możliwość zawieszenia w czynnościach przewodniczącego KRRiT na podstawie uchwały Sejmu o pociągnięciu do odpowiedzialności przed Trybunałem Stanu”.
W komunikacie TK użyto najcięższych słów, określając działania Sejmu jako wpisujące się w „szereg naruszeń prawa będących elementem ustrojowego zamachu stanu”. To właśnie te działania miały stać się podstawą złożonego wcześniej przez Prezesa Trybunału Konstytucyjnego zawiadomienia o uzasadnionym podejrzeniu popełnienia przestępstwa.
Prezes TK, Bogdan Święczkowski, już w lutym 2025 roku informował o złożeniu takiego zawiadomienia, wskazując, że działania nowej większości rządowej wymierzone w kluczowe instytucje państwa mają charakter "pełzającego zamachu stanu".
Trybunał zapowiedział, że w najbliższych dniach jego prezes skieruje do Marszałka Sejmu pismo z żądaniem respektowania orzeczeń TK. Wezwanie ma dotyczyć nie tylko sprawy przewodniczącego KRRiT, ale również Prezesa Narodowego Banku Polskiego, co sugeruje, że spór o niezależność instytucji państwowych będzie narastał.
Członkowie KRRiT: Wykonano motywowany politycznie atak na konstytucyjny organ
Decyzję Sejmu RP o postawieniu przed Trybunałem Stanu Macieja Świrskiego Przewodniczącego KRRiT, traktujemy jako motywowany politycznie atak na konstytucyjny organ - napisano na stronie Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji.
Członkowie rady Agnieszka Glapiak, Hanna Karp, Marzena Paczuska podkreślają w oświadczeniu, że KRRiT stoi na straży ładu medialnego w Polsce oraz prawa do informacji. "Jest jedną z nielicznych instytucji działającą niezależnie od rządu. W swej działalności kieruje się przepisami prawa."
Członkowie rady podkreślają, że uderzenie w KRRiT przez posłów koalicji rządzącej jest łamaniem reguł demokratycznego państwa prawa.
za:www.radiomaryja.pl