Urabianie ludzi
Jeśli „państwo cywilizowane” próbuje tworzyć człowieka idealnego, to lepiej żyć w dziczy. Przeglądam depesze różnych agencji z ostatnich dni. Otwieram LifeSiteNews i czytam, że sąd w Londynie rozpatruje sprawę kobiety identyfikującej się jako „mężczyzna transpłciowy”, która została dwukrotnie zgwałcona w ciągu godziny od przyjęcia na zamknięty oddział psychiatryczny dla mężczyzn londyńskiego szpitala Lambeth. Prokurator uparcie zwraca się do poszkodowanej jak do mężczyzny.
Zaglądam do serwisu Zenit, a tam: Sąd Okręgowy w szwajcarskim Emmental-Oberaargau skazał Emanuela Brünisholza na grzywnę 500 franków szwajcarskich za „mowę nienawiści”. Przestępstwo polegało na opublikowaniu na Facebooku wpisu o treści: „Jeśli po 200 latach wykopiesz osoby LGBTQ, znajdziesz wśród szkieletów tylko mężczyzn i kobiety. Cała reszta to napędzane ideologią zaburzenia psychiczne”. Brünisholz odmówił zapłaty grzywny i został skazany na 10 dni więzienia. „Zamierzam stawić czoła temu z humorem. Nie dam się złamać ani zmiażdżyć tym, którzy mają nadzieję uciszyć mnie presją lub zastraszaniem” – oświadczył „przestępca”.
A teraz Polska: prezydent Karol Nawrocki zawetował ustawę o zmianie ustawy o świadczeniu usług drogą elektroniczną, która miała „zwiększyć bezpieczeństwo internautów”. Prezydent RP uznał, że w rzeczywistości jest to otwarcie drogi do cenzury internetu. W pierwszym rzędzie odczułyby to niezależne media, kanały internetowe i portale, zwłaszcza przed najbliższymi wyborami. Rząd nie składa broni i zapowiada kolejną ustawę, implementującą unijny Akt o usługach cyfrowych. Ordo Iuris ostrzega, że rządzący mogą próbować bezprawnie cenzurować Polaków w inny sposób, na co wskazują działania Waldemara Żurka w sferze walki z „mową nienawiści”. Pomimo wyroku TK, który rządową ustawę o „mowie nienawiści” uznał za sprzeczną z konstytucją, resort sprawiedliwości opublikował projekt rozporządzenia, które powołuje 16 wojewódzkich zespołów prokuratorskich do ścigania „mowy nienawiści”.I niech ktoś jeszcze mówi, że te zmagania to tylko polityka.
Strategia demograficzna
W 2024 r. liczba aborcji w polskich szpitalach podwoiła się w stosunku do roku poprzedniego. Z rządowego sprawozdania wynika, że w tym czasie w polskich szpitalach zabito 885 dzieci (w 2023 r. wykonano 423 aborcji, a w 2022 r. – aż pięciokrotnie mniej niż w 2024 r.). Prawie wszystkie przypadki uśmiercenia dzieci nienarodzonych wynikały ze stwierdzenia przez lekarzy zagrożenia dla życia lub zdrowia kobiet. Znaczną ich część stanowią zaświadczenia wystawiane przez psychiatrów, którzy stwierdzali zagrożenie zdrowia psychicznego kobiet w ciąży. Za stan ten odpowiadają była minister zdrowia Izabela Leszczyna i były minister sprawiedliwości Adam Bodnar. Oboje grozili karami szpitalom, które weryfikowałyby diagnozę, zamiast od razu przeprowadzić aborcję. Obecne kierownictwo resortów nie zmienia wytycznych. Taka to teraz polityka pronatalistyczna.
Franciszek Kucharczak
za:www.gosc.pl