Witamy serdecznie na stronie internetowej Oddziału Łódzkiego
Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy.

Mamy nadzieję, że ułatwimy Państwu docieranie do rzetelnej informacji. Tutaj chcemy prezentować wielkość oraz problemy naszego Kościoła, zagadnienia społeczne, cywilizacyjne, publikacje członków Stowarzyszenia, stanowiska w ważnych kwestiach. Nie będziemy konkurować w informacjach bieżących z innymi portalami (niektóre z nich wskazujemy w odnośnikach), natomiast gorąco zapraszamy do lektury wszystkich tekstów - ich aktualność znacznie przekracza czas prezentacji na stronie głównej. Zachęcamy do korzystania z odnośników: "Publikacje" i "Polecane". Mamy nadzieję na stały rozwój strony dzięki aktywnej współpracy użytkowników. Z góry dziękujemy za materiały, uwagi, propozycje.
Prosimy kierować je na adres: lodz@katolickie.media.pl

Mieszkanka Torunia skazana na karę sześciu miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na rok za rzekome groźby wobec Jerzego Owsiaka

67-latka z Torunia została skazana na karę sześciu miesięcy pozbawienia wolności w zawieszeniu na rok za rzekome groźby wobec Jerzego Owsiaka. Decyzją Sądu Okręgowego w Toruniu emerytka ma również zapłacić na rzecz prezesa WOŚP tysiąc złotych. Nie może się z nim kontaktować ani zbliżać na odległość mniejszą niż 50 m przez trzy lata.

Obrońca kobiety, mec. Magdalena Majkowska, powiedziała po rozprawie, że wyrok jest nie do przyjęcia i zapowiedziała złożenie odwołania.

Politolog, prof. Mieczysław Ryba, ocenił, iż tego rodzaju orzeczenia mają na celu zastraszenie obywateli.

    – To jest gigantyczna przesada. Cel tego wszystkiego jest jeden, a mianowicie przestraszenie wszystkich, którzy chcieliby krytykować Jerzego Owsiaka. Tutaj chodzi też o wytworzenie strachu, bo jeżeli tego typu kary można stosować wobec emerytki, to każdy inny człowiek, który ważyłby się jeszcze mocniej skrytykować czy coś powiedzieć, to niech się ma na baczności – wskazał prof. Mieczysław Ryba.

Skazana kobieta na jednym z portali społecznościowych napisała do Jerzego Owsiaka m.in. „giń człowieku” i „dość okradania, dość twojego dorabiania się”.

Zatrzymana o 6 rano

Sprawa 67-letniej obecnie mieszkanki Torunia toczy się od roku.

W styczniu ubiegłego roku za niefortunny wpis na Facebooku kobieta została spektakularnie zatrzymana już następnego dnia. O 6 rano przyszli po nią wysocy rangą funkcjonariusze policji. W akcji uczestniczyli m.in. zastępca komendanta miejskiego oraz szef wydziału kryminalnego.

Owsiak za, a nawet przeciw

W czasie procesu Jerzy Owsiak najpierw sugerował, że sprawa może skończyć się na przeprosinach. Oskarżona zatem go przeprosiła, ale jednocześnie zażądała przeprosin z jego strony, m.in. w związku z prowadzoną przez WOŚP głośną kampanią dotyczącą walki z sepsą. Kampania prowadzona była w 2023 roku przed wyborami parlamentarnymi, a szef  WOŚP nie krył się nigdy ze swymi sympatiami politycznymi. 

W odpowiedzi Owsiak wycofał propozycję polubownego zakończenia sprawy. 

Skazania 67-letniej emerytki wywołało falę oburzenia w sieci. Internauci nie zostawiają suchej nitki na szokującej decyzji sądu. 

Poniżej przytaczamy wybrane wpisy:

 "Pani Iza została skazana za internetowy wpis, w którym do Jerzego Owsiaka napisała „giń człeku”. Na wniosek prokuratury uznano to za groźbę karalną. Sąd wymierzył karę pół roku więzienia w zawieszeniu na rok i tysiąc złotych dla szefa WOŚP" - przekazał na platformie X reporter TV Republika, Janusz Życzkowski.

    "Drakoński wyrok dla Pani Izabeli za wpis o Owsiaku. Emerytka została skazana na pół roku pozbawienia wolności w zawieszeniu na rok. Panie Owsiak jest Pan z siebie dumny?"
    "Ręce nie mają już gdzie opadać",
    "Pół roku więzienia za obrazę Owsiaka... Cóż z tego, że w zawieszeniu, ten wyrok to skandal. I jeszcze 1000 zł kary. Niepojęte",
    "Czyli Tusk Żurek i Profesor Sadurski pachołki Giertycha  mogą straszyć porywaniem i wożeniem w bagażników chorych onkologicznie posłów opozycji demokratycznej. A emerytka za krytykę Owsiaka ma więzienie w zawieszeniu!",
    "Gdyby ta pani krzyczała "Jarek zaje***my cię niedługo" to byłaby teraz zapraszana do ministerstwa "sprawiedliwości" na kawę...",
    "Nie wierzę!!!! To jest schorowana starsza osoba, to ją dobije! Za co??? Za wpis internetowy "giń człeku" = "a niech diabli wezmą"? Proces o czary!
    To nie jest prawomocny wyrok, ale samo to, że taki dzisiaj zapadł, świadczy o tym, że w Polsce rządzi/panuje kult J. Owsiaka!",
    "Owsiak ma sędziowski i polityczny parasol ochronny",
    "Po prostu słów brakuje, żeby to opisać",
    "Szok!!!".

Wyrok wywołał ogromne oburzenie, ale póki co nie jest prawomocny. Obrona Pani Izabeli zapowiedziała apelację. Kara jest próbą zakneblowania ust obywatelom i ograniczanie wolności słowa.

    – To jest już wypowiedzenie wojny obywatelom i wolności słowa, w sytuacji kiedy mówimy o karze pozbawienia wolności za komentarz na facebooku. Ma na celu zakneblowanie ust tym obywatelom, którzy mają inne zdanie na temat obecnej władzy czy pupilów obecnej władzy – wskazała mec. Magdalena Majkowska pełnomocnik Izabeli M.

Od początku postępowania oskarżona miała zakaz publicznego wypowiadania się o sprawie, co utrudniało jej możliwość obrony. Takiego ograniczenia nie miał Jerzy Owsiak.

     – Mamy do czynienia z osobą publiczną, która ma też na swoje zawołanie bardzo dużo mediów. Co tu Państwu dużo powiedzieć: silni wobec słabych, słabi wobec silnych – odparła mec. Magdalena Majkowska.

Do sądu w Toruniu przybyło w środę wiele osób, które chciały wyrazić wsparcie dla Pani Izabeli.

    – Będziemy popierać Panią Izabelę, złożymy się, ale nie pozwolimy, żeby Pani cierpiała – mówiła kobieta.

     – Jestem murem za Panią Izą i będę jej towarzyszyć. Nie pozwolę, żeby ją skrzywdzono – podkreśliła kobieta.

Sprawa z Pani Izabeli z Torunia ponownie otwiera dyskusję o granicach wolności słowa i o tym, czy w podobnych sytuacjach wszyscy obywatele są traktowani jednakowo. Od wielu lat obiektem gróźb i agresywnych wpisów w internecie jest również założyciel i dyrektor Radia Maryja, ojciec Tadeusz Rydzyk CSsR. Wielokrotnie grożono mu śmiercią czy nawoływano do zabicia go. Sprawy trafiały do prokuratury, jednak za każdym razem były umarzane. Prokuratura argumentowała to niską szkodliwością społeczną. Obecna sytuacja rodzi pytania o selektywne działania państwa i szczególną ochronę, jaką jest objęty Jerzy Owsiak.

     – Od samego początku, zawsze był. Przecież trzeba wziąć pod uwagę, że to był człowiek ze ścisłej elity warszawskiej. Jego rodzice też. To w związku z tym, to jak to ma nie być pod szczególną ochroną? Jest – akcentował dr Jerzy Żurko, socjolog.

Ta ochrona może być spłatą zaciągniętego przez obecnie rządzących długu. Jerzy Owsiak aktywnie zaangażował się w kampanię wyborczą do Sejmu, nawołując do pokonania „zła”, które w jego przekazie przybrało formę „sepsy” — metafory politycznych przeciwników.

    –  Zaangażowałem się bardzo wyraźnie z własnej woli, w momencie kiedy były wybory do Sejmu – mówił Jerzy Owsiak.

W całej Polsce pojawiły się wówczas kontrowersyjne polityczne bilbordy. Środki na ich powstanie pochodziły ze zbiórek na WOŚP.

 Sędzia, który skazał emerytkę od Owsiaka, umorzył sprawę osoby, która pobiła i pogryzła policjanta!

Były szef MSWiA Mariusz Kamiński ostro skrytykował rozstrzygnięcia sądowe wydane przez sędziego Marcina Czarcińskiego, zestawiając wyrok wobec schorowanej emerytki za wpis w internecie o Jerzym Owsiaku z umorzeniem sprawy dotyczącej przemocy wobec policjanta. - Smakuje wam ten żurek Tuska? - zapytał.

Jak wskazuje Kamiński, w innej sprawie – prowadzonej przez tego samego sędziego – sąd warunkowo umorzył postępowanie karne wobec osoby, która podczas policyjnej interwencji pobiła i pogryzła funkcjonariusza, uznając czyn za o niskiej szkodliwości społecznej.

Do zdarzenia doszło w marcu ubiegłego roku w Toruniu. Policjanci zostali wezwani do lokalu, w którym zakłócana była cisza nocna, a ze zgłoszeń wynikało, że może dochodzić tam do zachowań przemocowych. Już przed wejściem mundurowi słyszeli hałasy. W środku zastali zdemolowane wnętrze – porozrzucane i rozbite przedmioty oraz wyrwane z zawiasów drzwi do jednego z pomieszczeń.

Obecni na miejscu kwestionowali zasadność interwencji. Atmosfera szybko się zaostrzała. Po krótkiej przepychance kobieta zaczęła kierować wobec funkcjonariuszy wulgarne i znieważające słowa. Policjanci użyli kajdanek i wezwali wsparcie. W trakcie interwencji jeden z funkcjonariuszy został ugryziony, kopnięty, uderzony głową i opluty.

Sprawa trafiła do Sądu Rejonowego w Toruniu. Sędzia Marcin Czarciński orzekł, że wina oraz społeczna szkodliwość czynu nie są znaczne, a okoliczności jego popełnienia nie budzą wątpliwości. Postępowanie warunkowo umorzono na dwa lata próby, zobowiązując oskarżoną do powstrzymywania się od nadużywania alkoholu.

„Komentarz w internecie = przestępstwo. Pobicie policjanta = niska szkodliwość” – napisał Kamiński.

za:www.radiomaryja.pl

***
Polsko! Co się z Tobą dzieje?!?...

k

Copyright © 2017. All Rights Reserved.