Witamy serdecznie na stronie internetowej Oddziału Łódzkiego
Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy.

Mamy nadzieję, że ułatwimy Państwu docieranie do rzetelnej informacji. Tutaj chcemy prezentować wielkość oraz problemy naszego Kościoła, zagadnienia społeczne, cywilizacyjne, publikacje członków Stowarzyszenia, stanowiska w ważnych kwestiach. Nie będziemy konkurować w informacjach bieżących z innymi portalami (niektóre z nich wskazujemy w odnośnikach), natomiast gorąco zapraszamy do lektury wszystkich tekstów - ich aktualność znacznie przekracza czas prezentacji na stronie głównej. Zachęcamy do korzystania z odnośników: "Publikacje" i "Polecane". Mamy nadzieję na stały rozwój strony dzięki aktywnej współpracy użytkowników. Z góry dziękujemy za materiały, uwagi, propozycje.
Prosimy kierować je na adres: lodz@katolickie.media.pl

Europa oficjalnie przedkłada islam nad własną tradycję chrześcijańską

18 lutego 2026 roku zaczął się jednocześnie Wielki Post (początek 40-dniowego okresu pokuty i przygotowania do Wielkanocy w chrześcijaństwie) oraz święty miesiąc Ramadán dla muzułmanów. Europejscy politycy masowo składali publiczne życzenia tylko tej drugiej społeczności. Rządy i przywódcy w Hiszpanii, Wielkiej Brytanii, Niemczech i innych krajach ostentacyjnie milczeli o kluczowym dniu chrześcijańskim, jednocześnie entuzjastycznie witając Ramadan.

Zdaniem krytyków to kolejny dowód na przyspieszoną islamizację kulturową Europy i marginalizację własnej tradycji. 

 W środę 18 lutego 2026 roku zbiegły się dwie ważne daty religijne: Środa Popielcowa rozpoczynająca Wielki Post – okres pokuty, postu i przygotowania do Świąt Wielkanocnych w tradycji chrześcijańskiej, będącej fundamentem europejskiej cywilizacji – oraz początek Ramadanu, miesiąca postu i modlitwy w islamie.

Pomimo tej symbolicznej koincydencji, politycy europejscy niemal jednogłośnie wybrali jedną stronę. 

W Hiszpanii minister Felix Bolaños opublikował w mediach społecznościowych wiadomość: Życzymy całej społeczności muzułmańskiej w Hiszpanii szczęśliwego miesiąca #Ramadan. Ramadan Mubarak! - całkowicie pomijając początek Wielkiego Postu i Środę Popielcową.

Podobny obraz widać w całej Europie Zachodniej. W Wielkiej Brytanii król Karol III wystosował długie i ciepłe życzenia dla muzułmanów z okazji Ramadanu, nie wspominając ani słowem o Środzie Popielcowej – mimo że anglikanizm jest oficjalną religią państwową. Premier Keir Starmer również życzył muzułmańskim społecznościom „świętego, pokojowego i błogosławionego miesiąca”, pomijając chrześcijan.

W Niemczech kanclerz Friedrich Merz (CDU) zamieścił na Instagramie hasło „Ramadan Mubarak”, nie wspominając o 43 milionach chrześcijan w kraju. Także SPD konsekwentnie ignoruje Środę Popielcową, za to regularnie gratuluje muzułmanom. We Frankfurcie władze miejskie wydały w tym roku 75 000 euro na oświetlenie ramadanowe (z puli 100 000 euro), a burmistrz Zielonych Nargess Eskandari-Grünberg stwierdziła, że takie iluminacje czynią życie muzułmańskie „nieodłączną częścią miasta”.

W Belgii (Zele) i Holandii (Utrecht) samorządy i policja aktywnie wspierają dekoracje i wydarzenia ramadanowe (w tym publiczne iftary), co – zdaniem krytyków – narusza zasadę świeckości państwa. Laicyzm w dzisiejszej Europie stosuje się niemal wyłącznie wobec chrześcijaństwa, zwłaszcza katolicyzmu – podczas gdy islam otrzymuje coraz szersze instytucjonalne wsparcie i promocję.
Komentatorzy, widzą w tym nie tylko kurtuazję wobec mniejszości, ale celowe wywyższanie obcej kultury kosztem własnej tożsamości, co przyspiesza proces islamizacji Starego Kontynentu.

Poseł Konfederacji alarmuje: meczet w Krakowie to pierwszy krok ku problemom Zachodu, które mogą dotknąć także Polskę 

– Właśnie tak zaczynały się problemy na Zachodzie. Najpierw niewielkie miejsce modlitwy, które z czasem się rozbudowały, a potem całe dzielnice, w których lokalna społeczność przestaje mieć cokolwiek do powiedzenia – tak przed pomysłem budowy meczetu w Krakowie ostrzegał poseł Konfederacji Krzysztof Mulawa. – Jeśli to co dzieje się w tej chwili w Zachodniej Europie ma nas czegoś nauczyć, to jednego – brak reakcji dziś oznacza problemy jutro – zauważył polityk.

W Krakowie znajdują się już dwa meczety – jeden przy ul. Groszkowej, a drugi przy ul. Jana Sobieskiego. Teraz fundacja Al-Fadżr planuje uruchomić dom modlitwy i centrum kulturowo-edukacyjne przy ulicy Dworskiej 1 na os. Podwawelskim w Krakowie. Mają tam znaleźć się sale do nauki języka arabskiego, studiowania Koranu oraz przestrzeń dla dzieci i rodzin.

Kompleks ma powstać w bloku mieszkalnym, przeciwko czemu protestuje część mieszkańców. Przed jego otwarciem ostrzegł również poseł Krzysztof Mulawa. – Imigranci chcą budować nowy meczet w Krakowie. Dzieje się to po cichu, bez konsultacji z mieszkańcami. Fundacja Al-Fadżr zbiera pieniądze, wynajmuje lokal, a ludzie dowiadują się o wszystkim z internetu. Brak jest jakichkolwiek informacji od włodarzy miasta – zwrócił uwagę poseł w mediach społecznościowych.

Polityk podkreślił, że otwarcie meczetu w Krakowie oznacza początek tych samych problemów, z którymi teraz zmaga się Zachód. – I właśnie tak zaczynały się problemy na Zachodzie. Najpierw niewielkie miejsce modlitwy, które z czasem się rozbudowały, a potem całe dzielnice, w których lokalna społeczność przestaje mieć cokolwiek do powiedzenia. Europa Zachodnia płaci dziś za lata naiwności i nikt rozsądny nie chce powtarzać tego scenariusza – zaalarmował Krzysztof Mulawa.

Poseł w podobny sposób wypowiedział się goszcząc w Radiu Kraków 19 lutego. – Polacy mają prawo nie zgadzać się na instalowanie u siebie kolejnego centrum edukacji, które przekształci się po pewnym czasie w meczet. Zachęcam wszystkich do pojechania do Birmingham, do Manchesteru, ale również do zwykłych miast w Holandii czy we Francji. Tam mamy do czynienia z ogromnym rozprzestrzenianiem się kultury muzułmańskiej – podkreślił.

Odrębnym problemem jest fakt, że przed otwarciem muzułmańskiego centrum modlitwy mieszkańcy nie zostali zapytani o zdanie. – Mieszkańcy Krakowa mają prawo czuć się bezpiecznie. Mają prawo wiedzieć, kto finansuje, kto organizuje i co ma tam powstać. Mają prawo powiedzieć stop, kiedy ktoś próbuje stawiać ich przed faktem dokonanym. Przede wszystkim to kwestia bezpieczeństwa i kontroli nad tym, co dzieje się w ich mieście – zauważył polityk Konfederacji w opublikowanym na platformie X wpisie.

Poseł zakończył swój wpis ostrzeżeniem, że choć nie widzimy negatywnych skutków tego kroku jeszcze dziś, to możemy się z nimi borykać w przyszłości. – Jeśli to co dzieje się w tej chwili w Zachodniej Europie ma nas czegoś nauczyć, to jednego – brak reakcji dziś oznacza problemy jutro – skonkludował Krzysztof Mulawa. 

za:tvrepublika.pl

***
To nie "Europa przedkłada", jeno jej aktualni lewi prowodyrzy.                                           

Do czasu... 
Tak czy inaczej rachunek trzeba będzie uiścić - jak nie tu - to bez wątpliwości - TAM...
k

Copyright © 2017. All Rights Reserved.