Porażające statystyki. KRRiT pokazała, jak TVP w likwidacji i TVN "informowały" o referendum w Krakowie
Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji przeanalizowała sposób, w jaki media relacjonowały kampanię referendalną w Krakowie, dotyczącą odwołania prezydenta Aleksandra Miszalskiego oraz Rady Miasta. Z opublikowanego raportu wynika, że media publiczne w likwidacji postawiły na strategię przemilczania i marginalizowania tego ważnego tematu.
W przeciwieństwie do stacji sprzyjających obozowi władzy, o referendum sumiennie informowała Telewizja Republika, której program "Dzisiaj" najczęściej spośród analizowanych ogólnopolskich serwisów informacyjnych informował o krakowskim głosowaniu.
Relacje z kampanii referendalnej w Krakowie w mediach. Raport KRRiT
Monitoring KRRiT objął zarówno media publiczne, jak i największe ogólnopolskie serwisy informacyjne. Analizowano programy TVP3 Kraków, Radia Kraków oraz główne wydania serwisów: "19.30" TVP1, "Fakty" TVN, "Wydarzenia" Polsatu i "Dzisiaj" Telewizji Republika.
Łącznie sprawdzono 259 wydań audycji, w tym 210 programów informacyjnych oraz 49 audycji publicystycznych. Zdecydowana większość badanych programów, bo 196 wydań, pochodziła z mediów publicznych. To właśnie one, zgodnie z ustawą o radiofonii i telewizji, mają szczególny obowiązek rzetelnego, pluralistycznego i wyważonego informowania obywateli.
Tymczasem z raportu wynika, że referendum w Krakowie - mimo że dotyczyło jednego z największych miast w Polsce i zostało poprzedzone zebraniem ponad 130 tys. podpisów - nie było relacjonowane we właściwy sposób.
"19.30" TVP w likwidacji całkowicie pominęła referendum w czasie kampanii
Najostrzejsze wnioski dotyczą głównego programu informacyjnego TVP S.A. w likwidacji. W monitorowanym okresie, obejmującym całą kampanię referendalną, "19.30" nie wyemitowała ani jednego materiału dotyczącego głosowania w Krakowie. To szczególnie znamienne, ponieważ dopiero dzień po referendum temat nagle został uznany za najważniejsze wydarzenie polityczne dnia i otworzył wydanie programu.
TVP3 Kraków informowała oszczędnie. Referendum stanowiło tylko 5 proc. przekazu
Niepokojące dane płyną także z analizy regionalnej anteny TVP3 Kraków. W 21 monitorowanych wydaniach "Kroniki" wyemitowano łącznie 314 materiałów informacyjnych. Spośród nich jedynie 16 dotyczyło referendum, co oznacza zaledwie 5 proc. całego przekazu.
W przypadku publicystyki sytuacja również nie wyglądała dobrze. W programie "Tematy dnia" referendum pojawiło się tylko w 3 z 30 analizowanych wydań. Oznacza to, że stanowiło około 10 proc. poruszanych tematów. Co istotne, w badanym okresie ani razu nie zaproszono do programu przedstawiciela Komitetu Referendalnego, czyli środowiska, które było inicjatorem głosowania.
Radio Kraków przypomniało sobie o referendum dopiero tuż przed głosowaniem
Podobny obraz wyłania się z analizy programów Radia Kraków. KRRiT sprawdziła 84 wydania serwisów informacyjnych tej rozgłośni, obejmujące łącznie 349 materiałów. Tylko 13 z nich dotyczyło referendum, a 7 odnosiło się do prezydenta Aleksandra Miszalskiego. To niespełna 4 proc. całego przekazu informacyjnego.
Szczególnie istotne jest to, że w pierwszym tygodniu monitoringu, od 4 do 10 maja, wśród 115 przeanalizowanych materiałów nie odnotowano ani jednej informacji o referendum. Temat pojawił się wyraźniej dopiero 22 i 24 maja, czyli bezpośrednio przed ciszą referendalną oraz w dniu głosowania. W tych dwóch dniach wyemitowano aż 7 z 13 wszystkich materiałów referendalnych odnotowanych w badaniu.
Oznacza to, że przez znaczną część kampanii mieszkańcy nie otrzymali z regionalnego radia publicznego pełnej informacji o sprawie, która bezpośrednio dotyczyła funkcjonowania ich miasta.
KRRiT doceniła rolę TV Republika
Na tle pozostałych nadawców szczególnie wyróżniła się Telewizja Republika. To właśnie program "Dzisiaj" poświęcił referendum najwięcej uwagi spośród wszystkich analizowanych ogólnopolskich serwisów informacyjnych. Temat pojawił się 8 razy w 21 wydaniach, które łącznie obejmowały 311 tematów.
Republika, w przeciwieństwie do mediów publicznych i części konkurencyjnych stacji, nie zepchnęła krakowskiego głosowania na margines. Stacja konsekwentnie pokazywała, że referendum w tak dużym mieście nie jest lokalną ciekawostką, ale sprawą o poważnym znaczeniu społecznym i politycznym. W materiałach mocno wybrzmiewały argumenty zwolenników odwołania prezydenta Aleksandra Miszalskiego.
TVN również milczał
Monitoring objął również największe serwisy informacyjne innych prywatnych nadawców. W "Faktach" TVN referendum było niemal niewidoczne. W 21 wydaniach programu, wśród 207 poruszonych tematów, pojawiło się tylko raz - w dniu głosowania. Była to krótka informacja, bez pogłębionego kontekstu.
Inaczej wyglądał przekaz w "Wydarzeniach" Telewizji Polsat. Tam referendum pojawiło się dwukrotnie w 21 monitorowanych wydaniach. Według raportu KRRiT najważniejszy materiał na ten temat prezentował argumenty wszystkich stron sporu.
za:niezalezna.pl