Witamy serdecznie na stronie internetowej Oddziału Łódzkiego
Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy.

Mamy nadzieję, że ułatwimy Państwu docieranie do rzetelnej informacji. Tutaj chcemy prezentować wielkość oraz problemy naszego Kościoła, zagadnienia społeczne, cywilizacyjne, publikacje członków Stowarzyszenia, stanowiska w ważnych kwestiach. Nie będziemy konkurować w informacjach bieżących z innymi portalami (niektóre z nich wskazujemy w odnośnikach), natomiast gorąco zapraszamy do lektury wszystkich tekstów - ich aktualność znacznie przekracza czas prezentacji na stronie głównej. Zachęcamy do korzystania z odnośników: "Publikacje" i "Polecane". Mamy nadzieję na stały rozwój strony dzięki aktywnej współpracy użytkowników. Z góry dziękujemy za materiały, uwagi, propozycje.
Prosimy kierować je na adres: lodz@katolickie.media.pl

Państwo Tuska przeciw niewygodnym dziennikarzom. Tak rząd koalicji 13 grudnia prześladuje wolne media

Fałszywe alarmy, absurdalne prokuratorskie zarzuty, grzywny, próby zwalniania z tajemnicy dziennikarskiej, zakładanie kajdanek czy areszt - to najbardziej dobitne przykłady prześladowań dziennikarzy niezależnych mediów w Polsce rządzonej przez koalicję 13 grudnia. Kolejne skandaliczne przypadki pokazują, że skala represji wobec niezależnych dziennikarzy stale rośnie.

Wejście do mieszkania Sakiewicza

Symbolem prześladowań stała się interwencja w mieszkaniu Tomasza Sakiewicza, prezesa Telewizji Republika i redaktora naczelnego "Gazety Polskiej", która miała miejsce 15 maja br. Wszystko działo się w czasie fali fałszywych zgłoszeń dotyczących rzekomych zagrożeń życia i bezpieczeństwa. Podobne alarmy dotyczyły nie tylko Sakiewicza, ale również innych osób związanych ze Strefą Wolnego Słowa.

W przypadku mieszkania Sakiewicza sprawa przybrała szczególnie bulwersujący przebieg. Policjanci weszli do lokalu po zgłoszeniu o rzekomej próbie samobójczej dziecka. Na miejscu przebywała asystentka Sakiewicza. Funkcjonariusze nie wylegitymowali się. Kobieta tłumaczyła, że w lokalu nie ma dziecka ani osoby potrzebującej pomocy. Mimo to interwencja zakończyła się założeniem jej kajdanek.

Sama asystentka mówiła później w wywiadzie dla TV Republika, że potraktowano ją jak przestępcę. Zapowiedziała kroki prawne, wskazując, że naruszono jej podstawowe prawa. Ta interwencja nie była jedynie pojedynczym incydentem. Michał Rachoń, dyrektor programowy TV Republika, informował, że podobnych fałszywych alarmów było około trzydziestu. Zgłoszenia dotyczyły m.in. rzekomych zamachów, osób w kamizelkach samobójczych, pobić, zwłok i innych skrajnych sytuacji, które wymuszały reakcję służb.

Sprawa stała się jeszcze bardziej bulwersująca, gdy rzecznik MSWiA Karolina Gałecka pisała o "rzekomym" nękaniu dziennikarzy. W sytuacji, w której konserwatywne redakcje alarmowały o dziesiątkach fałszywych zgłoszeń, wejściach do mieszkań i policyjnych interwencjach, taki język brzmiał jak próba bagatelizowania problemu. 

Tajemnica dziennikarska na celowniku

W ostatnim czasie szczególnie głośna była sprawa Michała Rachonia. Sądowy asesor podjął decyzję o uchyleniu jego tajemnicy dziennikarskiej w śledztwie dotyczącym publikacji nagrań rozmów Romana Giertycha z Donaldem Tuskiem oraz Giertycha z Jarosławem Kurskim. Rachoń zapowiedział, że nie będzie ujawniał informatorów. Jego pełnomocnik oceniał decyzję jako skrajnie błędną. Sprawa nie jest prawomocnie zakończona.

Równolegle prześladowania dotknęły Tomasza Sakiewicza. Prokuratura wzywała go w sprawie dotyczącej Zbigniewa Ziobry i żądała informacji o relacjach zawodowych z byłym ministrem sprawiedliwości. Sakiewicz powoływał się na tajemnicę dziennikarską i wskazywał, że źródło informacji obawiało się o swoje bezpieczeństwo. Prokurator uznał jednak, że Sakiewicz występuje nie jako dziennikarz, ale jako prezes spółki, i nałożył na niego karę porządkową za odmowę odpowiedzi.

Leszek Kraskowski aresztowany

Jednym z najmocniejszych przykładów prześladowań dziennikarzy jest sprawa Leszka Kraskowskiego. To dziennikarz śledczy, który znany jest m.in. z publikowania materiałów dotyczących Romana Giertycha i sprawy Polnordu.

Kraskowski trafił do aresztu na trzy miesiące. Prokuratura zarzuciła mu posiadanie broni i amunicji bez zezwolenia oraz kierowanie gróźb wobec komendanta policji w Piasecznie. Dziennikarz nie przyznał się do winy. Sprawa od początku wzbudziła poważne pytania, bo wobec osoby wykonującej zawód dziennikarza zastosowano jeden z najostrzejszych środków zapobiegawczych.

Szczególnie niepokojące są relacje dotyczące dostępu do obrony. Kraskowski domagał się kontaktu z adwokatem po zatrzymaniu, ale przez kilka dni było to skutecznie uniemożliwiane. Jego pełnomocnik miał zostać poinformowany o posiedzeniu aresztowym tuż przed jego rozpoczęciem, bez realnej możliwości zapoznania się z aktami i przygotowania obrony.

W sprawę włączyło się Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich. Prezes SDP Jolanta Hajdasz wskazywała, że jeżeli takie traktowanie dziennikarza zostanie zaakceptowane jako standard, to wolność słowa i demokracja znajdą się w poważnym niebezpieczeństwie. SDP zwracało uwagę, że dziennikarz od lat opisywał sprawy niewygodne dla wpływowych osób.

Pozwy przeciwko Piotrowi Nisztorowi 

Piotr Nisztor opisywał w "Gazecie Polskiej" i programie "Ściśle jawne" w Telewizji Republika mechanizmy polityczno-biznesowe wokół państwowej spółki KGHM. Za te materiały został wyróżniony nagrodą Watergate Stowarzyszenia Dziennikarzy Polskich. Później spółka skierowała przeciwko niemu pozew.

Według jego relacji sąd w Legnicy odmówił dopuszczenia wszystkich świadków zgłoszonych przez obronę, a jednocześnie nakazał przeprosiny i zapłatę 30 tys. zł na rzecz KGHM. Wyrok nie jest prawomocny.

Co istotne, sam Nisztor zwracał uwagę, że sąd miał potwierdzić dochowanie przez niego staranności dziennikarskiej i prawdziwość kluczowych informacji dotyczących opisywanych powiązań. 

W kontekście Nisztora należy też wspomnieć o sprawie tzw. afery taśmowej sprzed lat. Dziennikarz wskazywał, że mimo wcześniejszego umorzenia postępowania pojawił się subsydiarny akt oskarżenia złożony przez Romana Giertycha, reprezentującego m.in. polityków Platformy Obywatelskiej. 

Trzeci wątek to zarzuty dotyczące rzekomych fałszywych zeznań w sprawie fragmentów nagrań publikowanych przez Onet. Nisztor stanowczo zaprzeczał i mówił, że nagranie miało być spreparowane lub montowane, a śledczy nie dysponowali pełnym oryginałem. 

Tomasz Duklanowski. Od afery kopertowej po laptopa i gąbkę do mikrofonu

Kolejnym przykładem jest Tomasz Duklanowski, dziennikarz znany z publikacji dotyczących zachodniopomorskich polityków Platformy Obywatelskiej, w tym sprawy Stanisława Gawłowskiego oraz tzw. afery kopertowej wokół Tomasza Grodzkiego.

Wobec Duklanowskiego ponownie podjęto śledztwo dotyczące m.in.  rzekomego przywłaszczenia laptopa, przewodów i zużytej gąbki do mikrofonu. Jak relacjonował, laptop został zwrócony, a część sprzętu odnalazła się później w Radiu Szczecin. Mimo wcześniejszego umorzenia sprawa została wznowiona po przejęciu instytucji przez nominatów koalicji 13 grudnia.

Duklanowski mówił wprost, że odbiera to jako zemstę za lata publikacji o ludziach Platformy Obywatelskiej. Jego zdaniem chodzi o zastraszenie i ukaranie za niewygodne teksty. Osobnym wątkiem jest proces z prywatnego aktu oskarżenia Tomasza Grodzkiego. Duklanowski został prawomocnie skazany za zniesławienie w związku z publikacjami o tzw. aferze kopertowej. 

Zarzuty dla Adriana Klarenbacha

Na liście nazwisk jest również Adrian Klarenbach. Dziennikarz Telewizji Republika usłyszał zarzuty w sprawie Collegium Humanum. Prokuratura twierdzi, że chodzi o nieprawidłowe uzyskanie dyplomu. Klarenbach podkreśla, że żadnego takiego dyplomu nie otrzymał.

Klarenbach był też jednym z dziennikarzy, którego dom odwiedziła policja. Według relacji dziennikarza funkcjonariusze pojawili się u niego po zgłoszeniu dotyczącym rzekomej osoby chcącej odebrać sobie życie.

Śledztwo ws. konferencji CPAC 

Prezes TV Republika Tomasz Sakiewicz był wzywany do prokuratury również w sprawie organizacji CPAC Polska w Jasionce. Stacja była głównym organizatorem wydarzenia, które miało znaczenie polityczne i międzynarodowe, bo wzmacniało kontakty konserwatywnych środowisk po obu stronach Atlantyku. Sakiewicz oceniał działania prokuratury jako zemstę za nagłaśnianie bezprawnych działań, których dopuszcza się koalicja 13 grudnia. 

za:niezalezna.pl

Copyright © 2017. All Rights Reserved.