Witamy serdecznie na stronie internetowej Oddziału Łódzkiego
Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy.

Mamy nadzieję, że ułatwimy Państwu docieranie do rzetelnej informacji. Tutaj chcemy prezentować wielkość oraz problemy naszego Kościoła, zagadnienia społeczne, cywilizacyjne, publikacje członków Stowarzyszenia, stanowiska w ważnych kwestiach. Nie będziemy konkurować w informacjach bieżących z innymi portalami (niektóre z nich wskazujemy w odnośnikach), natomiast gorąco zapraszamy do lektury wszystkich tekstów - ich aktualność znacznie przekracza czas prezentacji na stronie głównej. Zachęcamy do korzystania z odnośników: "Publikacje" i "Polecane". Mamy nadzieję na stały rozwój strony dzięki aktywnej współpracy użytkowników. Z góry dziękujemy za materiały, uwagi, propozycje.
Prosimy kierować je na adres: lodz@katolickie.media.pl

Cenzura prewencyjna

Działania wobec reportera, który pisał teksty o Romanie Giertychu krytykowało wielu dziennikarzy, w tym Cezary Gmyz, Wojciech Czuchnowski, a także Press Club Polska oraz Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich.

„Działania organów ścigania odbieramy jako próbę zastraszenia środowiska dziennikarskiego, uciszenia niewygodnego autora oraz wprowadzenia cenzury prewencyjnej” – napisano w oświadczeniu SDP.

Wewnętrzne „śledztwo” prokuratury

Prokuratura zapowiada analizę materiałów dotyczących zatrzymania dziennikarza Leszka Kraskowskiego. Śledczy przyjrzą się m.in. kwestii „zasadności podjętych czynności procesowych”.

„Prokuratura Regionalna w Warszawie dokona analizy akt śledztwa prowadzonego przez Prokuraturę Okręgową w Warszawie przeciwko Leszkowi K. pod kątem prawidłowości oraz zasadności podjętych czynności procesowych” – głosi oficjalny komunikat prokuratury.

Kraskowski w przeszłości m.in. ujawnił fakty niewygodne dla jednego z największych siepaczy Koalicji Obywatelskiej – Romana Giertycha. Ujawnione informacje dotyczyły zamieszania Giertycha w aferę Polnordu. 

Dziennikarz kilka dni temu (9 czerwca) został w dramatycznych okolicznościach aresztowany na 3 miesiące. Potem przez kilka dni uniemożliwiano mu kontakt z jego prawnikiem. W końcu obrońca Kraskowskiego – mec. Łukasz Pawelski – uzyskał dostęp do swojego klienta.

„Leszek uciekał przed osobami, które wziął za bandytów. Funkcjonariusze po cywilnemu byli wytatuowani. Mój klient podjął desperacką próbę wjechania w miejsce, gdzie znajdują się kamery, aby szukać ratunku” – powiedział Pawelski w rozmowie z radiem Wnet.

Prokuratura przedstawia tę sprawę inaczej – twierdzi, że Kraskowski groził policjantom bronią. „Leszek pokazał broń tylko w akcie desperacji, bojąc się o własne życie, a nie po to, by grozić funkcjonariuszom” – wyjaśnił Pawelski.

Poinformował także, że aresztowany dziennikarz przebywa obecnie w skandalicznych warunkach i stosowane są wobec niego niewspółmiernie ostre środki.

„Leszek nie miał nawet skarpetek, dopiero teraz współwięzień mu je pożyczył. Jest dotkliwie pogryziony przez pluskwy, pokazywał mi ślady na całym ciele” – powiedział Pawelski.

„Gdy idzie do łaźni, muszą go skuć, a potem pod łaźnią rozkuć. To samo dzieje się, gdy wychodzi na spacerniak. Kują go i rozkuwają” – dodał.

To ostatnie ma związek z faktem, że Kraskowski otrzymał status „niebezpiecznego więźnia”.

Poseł Suski: “atmosfera w Polsce zaczyna przypominać PRL”

Odnosząc się do zainicjowanej przez portal Niezależna.pl akcji informowania opinii międzynarodowej o represjach rządu Donalda Tuska wymierzonych w dziennikarzy i media nieprzychylne władzy, poseł Marek Suski podkreślił, że należy “zasypywać różne instytucje tego typu informacjami i zachęcać obywateli, żeby takie informacje przesyłali”. - Dzisiaj “ścieżek zdrowia” jeszcze nie ma, ale ta władza zaczyna już iść tą samą koleiną. Tym bardziej, że różni towarzysze z tamtych czasów wracają, a oni - patrząc chociażby na to jak się zachowuje Czarzasty - nie zmienili myślenia - ocenił polityk Prawa i Sprawiedliwości.

W związku z intensyfikacją represji rządu koalicji 13 grudnia wobec konserwatywnych i niezależnych od władzy dziennikarzy portal Niezależna.pl zorganizował akcję polegającą na informowaniu polityków i instytucji międzynarodowych o krytycznej sytuacji wolnych mediów w Polsce.  

Zdaniem Marka Suskiego, z którym rozmawiał portal Niezależna.pl “atmosfera w Polsce zaczyna przypominać PRL”. - Mamy do czynienia z prześladowaniami opozycjonistów, każdy, kto skrytykuje władzę jest niewygodny. Wówczas kacyk partyjny był nietykalny, był ponad prawem, a ci którzy śmieli się odezwać, skrytykować mieli różnego rodzaju kłopoty. Od publicznego szkalowania, wyzywania – jak chociażby po wypadkach czerwcowych (w Radomiu w 1976 r.) – od warchołów, do “ścieżek zdrowia” i wsadzania do więzień - przypomniał polityk.  

- Dzisiaj “ścieżek zdrowia” jeszcze nie ma, ale ta władza zaczyna już iść tą samą koleiną. Tym bardziej, że różni towarzysze z tamtych czasów wracają, a oni - patrząc chociażby na to jak się zachowuje Czarzasty - nie zmienili myślenia - dodał.  

Marek Suski ocenił, że obecnie w Polsce “atmosfera jest zła” i “zdecydowanie gorsza niż za pierwszego Tuska”. - Wtedy tylko wyrywali laptopy, a teraz nachodzą po domach i skuwają w kajdanki ludzi niewinnych. A dziennikarzy, którzy obnażają łajdactwa tej bandy, która dzisiaj rządzi wsadza się do aresztu pod byle pretekstem - tłumaczył. 

Podkreślił, że “na świecie” zaczęto dostrzegać co się dzieje w Polsce, a dowodem na to jest jego zdaniem przyznawanie azylów politycznych “tym, którzy mieli trafić do więzienia”. - Miałem ostatnio możliwość spotkania z różnymi zagranicznymi przedstawicielami. I publicznie tego nie mówią, ale w rozmowach prywatnych pytają “co się u was dzieje?” i są zaniepokojeni - relacjonował. 

Suski wskazał na skandaliczne według niego działania zarządzających prokuraturą oraz większości sejmowej. - Umarza się sprawy dotyczące niewygodnych postępowań dla dzisiejszej władzy, blokuje się wnioski o uchylenie immunitetów dla swoich, wyzywa się nas od najgorszych, kiedy np. pytamy marszałka, kiedy będzie wniosek o odwołanie pani Wielichowskiej - wyliczał polityk PiS.  

- Trzeba informować, bo jak tamta kamaryla była w opozycji, to donosili i blokowali pieniądze. A dzisiaj jest sytuacja tego rodzaju, że my jesteśmy w opozycji i widzimy, jak niszczy się wolność słowa i demokrację. A Unia Europejska podobno o te wartości bardzo dba, choć na razie mają jakieś bielmo na oczach. Niedowidzą co się dzieje, uważają, że metodami niedemokratycznymi można przywracać demokrację, która tak naprawdę nigdy przez rząd Prawa i Sprawiedliwości nie została obalona - przekonywał. 

Marek Suski zaznaczył, że zainicjowane przez portal Niezależna.pl “oficjalne składanie tego rodzaju informacji będzie musiało wywołać jakąś reakcję”. - Albo będzie kolejne milczenie, zamykanie oczu i brak reakcji, co będzie jednoznacznie świadczyło o poparciu tych działań przez brukselsko-niemiecką administrację. A jeżeli będzie jakaś odpowiedź, to będzie bardzo ciekawe, jak oni to wytłumaczą. Obawiam się, że unikną odpowiedzi, albo odpowiedzą zdawkowo. Ale oczywiście trzeba pisać, choć pewnie będzie atak, że krytykujemy Unię, a jednocześnie się do niej skarżymy. Uważam jednak, że trzeba to robić, bo oni twierdzą, że są Europejczykami polskiego pochodzenia. Trzeba zasypywać różne instytucje tego typu informacjami i zachęcać obywateli, żeby takie informacje przesyłali - podsumował polityk PiS. 

 Bocheński o prześladowaniu niezależnych mediów: Donald Tusk dąży do zniszczenia fundamentów demokracji

Bez wolnych mediów nie ma wolnego społeczeństwa. Walka z Telewizją Republika, wchodzenie do prywatnego mieszkania red. Sakiewicza, zatrzymanie red. Kraskowskiego to nielegalne próby złamania oporu wobec władzy. Rząd chce zastraszyć ludzi, dziennikarzy i polityków - powiedział portalowi Niezależna.pl eurodeputowany Tobiasz Bocheński (PiS).

Ostatnie tygodnie przyniosły intensyfikację represji rządu koalicji 13 grudnia wobec konserwatywnych i niezależnych od władzy dziennikarzy. Symboliczny początek walki z mediami miał miejsce w momencie bezprawnego przejęcia Polskiej Agencji Prasowej, publicznego radia i telewizji, jednak obecnie prześladowania zdecydowanie przyspieszyły.

Eurodeputowany Tobiasz Bocheński w rozmowie z nami ocenił, że “Donald Tusk dąży do zniszczenia fundamentów demokracji poprzez ataki na opozycję i niezależne media”.  

- Bez wolnych mediów nie ma wolnego społeczeństwa. Walka z Telewizją Republika, wchodzenie do prywatnego mieszkania red. Sakiewicza, zatrzymanie red. Kraskowskiego to nielegalne próby złamania oporu wobec władzy. Rząd chce zastraszyć ludzi, dziennikarzy i polityków - podkreślił. 

W odniesieniu do naszej akcji polityk zaznaczył, że konieczna jest mobilizacja. - Wszyscy powinniśmy stanąć murem za red. Leszkiem Kraskowskim, człowiekiem odważnym i bezkompromisowym. Jego zatrzymanie to polityczne represje, najprawdopodobniej będące zemsta za ujawnienie strasznej prawdy o działaniach Romana Giertycha - dodał Tobiasz Bocheński. 

za:niezalezna.pl

Copyright © 2017. All Rights Reserved.