Publikacje polecane
W Ossowie otwarto Muzeum Bitwy Warszawskiej 1920 r. Wystawa stała liczy tysiąc metrów kwadratowych
Mundury i broń obu walczących stron, a także polskie i bolszewickie ulotki oraz plakaty propagandowe będzie można zobaczyć na wystawie stałej Muzeum Bitwy Warszawskiej 1920 roku w Ossowie.
Unikalne zabytki
Muzeum powstało na historycznym terenie, gdzie w sierpniu 1920 r. toczyły się walki w obronie stolicy podczas wojny polsko-bolszewickiej. Zwycięstwo pod Ossowem jest uznawane za jeden z przełomowych momentów bitwy o Warszawę.
Symboliczny kompleks memorialny umiejscowiono na 17-metrowym wzniesieniu, u jego stóp posadowiono dwa 70-metrowe maszty z biało-czerwonymi proporcami. Do budynku prowadzi 500-metrowa Aleja Zwycięstwa. Znajdująca się na dwóch kondygnacjach wystawa stała liczy 1 tys. mkw. Prezentuje dziesiątki unikalnych zabytków z Muzeum Wojska Polskiego oraz eksponaty zebrane przez lokalną instytucję „Ossów – Wrota Bitwy Warszawskiej”.
Symboliczny kompleks memorialny umiejscowiono na 17-metrowym wzniesieniu, u jego stóp posadowiono dwa 70-metrowe maszty z biało-czerwonymi proporcami. Do budynku prowadzi 500-metrowa Aleja Zwycięstwa. Znajdująca się na dwóch kondygnacjach wystawa stała liczy 1 tys. mkw. Prezentuje dziesiątki unikalnych zabytków z Muzeum Wojska Polskiego oraz eksponaty zebrane przez lokalną instytucję „Ossów – Wrota Bitwy Warszawskiej”.
Na ekspozycji będzie można zobaczyć m.in. mundury i broń obu walczących stron, w tym francuską armatę oblężniczą de Bange’a, a także polskie i bolszewickie ulotki oraz plakaty propagandowe. Cztery moduły wystawy „zaoferują nowoczesne, multimedialne przedstawienie historii, łącząc archiwalne materiały filmowe, fotograficzne i dokumenty z dźwiękiem oraz specjalnie skomponowaną muzyką”.
Muzeum Bitwy Warszawskiej 1920 roku w Ossowie jest filią Muzeum Wojska Polskiego.
Sławomir Cenckiewicz: To miejsce jest dziełem przynajmniej dwóch rządów
„Trzeba w tym miejscu powiedzieć, że inicjatorami tego muzeum byli minister Antoni Macierewicz i minister Michał Dworczyk” - powiedział szef BBN Sławomir Cenckiewicz podczas otwarcia Muzeum Bitwy Warszawskiej 1920 r. w Ossowie.
Muzeum powstało na historycznym terenie, na którym w sierpniu 1920 r. toczyły się walki w obronie stolicy podczas wojny polsko-bolszewickiej. Zwycięstwo pod Ossowem jest uznawane za jeden z przełomowych momentów bitwy o Warszawę. Sławomir Cenckiewicz zaczął od tego, że cieszy się, że to muzeum powstało.
Cieszę się też z tego, co pan wicepremier powiedział, że to muzeum jest dziełem przynajmniej dwóch rządów, czyli jest dziełem przynajmniej kilku formacji politycznych. Trzeba w tym miejscu powiedzieć, że inicjatorami tego muzeum byli minister Antoni Macierewicz i minister Michał Dworczyk — zaznaczył szef BBN.
Muszę państwu przyznać, że znam cały ból powstawania tego muzeum. Byłem członkiem rady muzeum Wojska Polskiego, rady programowej Muzeum Bitwy Warszawskiej i w pewnym momencie czułem, że to muzeum ma duże kłopoty. To, że one zostały przezwyciężone jest wielkim wysiłkiem Władysława Kosiniaka-Kamysza, ale osobą, która miała największy upór, by to muzeum powstało był pan Czesław Bielecki i jemu należą się wielkie brawa — mówił.
- Obiektywnie, w przypadku tego muzeum, jest to trudne, bo jest pewna idea, która powinna zostać zrealizowana. To muzeum jest daleko od centrum i musimy je ożywić w taki sposób, by było dostrzegalne z perspektywy stolicy. Chciałbym, że to muzeum, jako muzeum zwycięstwa polskiego, jest świetnym miejscem, by tu swoją przysięgę żołnierską czy awanse generalskie odbierali polscy oficerowie, by ono żyło życiem polskiego wojska - zauważył.
- To muzeum podoba mi się, bo ma charakter wszechpolski, zbiorowego wysiłku. To nie jest muzeum marszałka Piłsudskiego, ale dostrzegłem generałów - Sosnkowskiego, Hallera, Jordan-Rozwadowskiego, i to jest wspaniałe w tym muzeum - podkreślić zbiorowy wysiłek narodu i zbiorowy wysiłek naszych wodzów, którzy wojnę roku 1920 wygrali
- podkreślił.
Cenckiewicz zwrócił uwagę na wkład w powstanie muzeum ludzi związanych z regionem, "szaleńców pamięci", rekonstruktorów, duchownych.
„Musimy ożywić to muzeum”
Sławomir Cenckiewicz podkreślił to, co powiedział już wicepremier Władysław Kosiniak-Kamysz.
Każde muzeum powinno żyć i każde muzeum jest miejscem pamięci, które powinno żyć. W przypadku tego muzeum to jest trudne, to jest pewna idea, która powinna zostać zrealizowana. To muzum jest daleko od centrum. Musimy to muzeum ożywić tak, by było dostrzegalne z perspektywy stolicy. Muszą być kierunkowskazy, które poprowadzą wszystkich do tego muzeum — wskazał.
Chciałbym też, aby to muzeum jako muzeum zwycięstwa Wojska Polskiego, co jest mi szczególnie bliskie, jest świetnym miejscem do tego, żeby tutaj swoją przysięgę żołnierską, a nawet awanse generalskie odbierali polscy oficerowie, żeby ono również żyło życiem polskiego wojska. To muzeum ma charakter wszechpolski, charakter zbiorowego wysiłku, który akcentował wicepremier — powiedział.
Cześć i chwała bohaterom roku 1920 — podkreślił szef BBN.
Prof. Cenckiewicz przypomniał haniebną sprawę sprzed 15 lat
Podczas uroczystości otwarcia muzeum Bitwy Warszawskiej 1920 r. w Ossowie szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego przypomniał haniebne zdarzenie sprzed 15 lat. - Kto wpadł na pomysł, by w tym dniu, w dniu polskiej chwały, wielkiego święta katolickiego czcić pamięć najeźdźców z roku 1920. Wspominam o tym, jako o pewnym memento, jak fałszywa polityka może prowadzić do fałszywej historii - mówił Sławomir Cenckiewicz.
Obłąkańcza idea
- Wspominam o tym, by zaburzyć atmosferę tej pięknej uroczystości, atmosferę szczęścia i radości. Takiego muzeum nie postawiła ani Polska międzywojenna, ani nie mogło powstać w okresie PRL, ale wolna Polska po 1989 potrzebowała 36 lat by postawić takie muzeum. Chwała tym, dzięki którym to muzeum powstało. Mówię o tym również w takim kontekście, że ktoś, zanim to muzeum narodziło się w umysłach ludzi, którzy parli do jego powstania, wpadł na obłąkańczy pomysł, żeby na polu zwycięskiej bitwy, jednym z najważniejszych sukcesów Polski, zrobić mauzoleum najeźdźców idących na Warszawę w roku 1920. Tu, gdy wyjdziemy, po prawo zobaczymy pomnik i mogiłę czerwonoarmistów. Oni nie do końca zostali znalezieni na tych polach, ale zostali decyzją polityczną w roku 2010 w ramach polityki miłości, polityki resetu, przeniesieni w to miejsce i pochowani - przypomniał Sławomir Cenckiewicz.
- Wiecie, jaki dzień wybrano na otwarcie tego mauzoleum - 15 sierpnia 2010. Kto wpadł na pomysł, by w tym dniu, w dniu polskiej chwały, wielkiego święta katolickiego czcić pamięć najeźdźców z roku 1920. Wspominam o tym, jako o pewnym memento, jak fałszywa polityka może prowadzić do fałszywej historii. Nikogo nie oskarżam, bo nie widzę tu ojców tego haniebnego przedsięwzięcia, wierzę, że to jakiś przykład tego, jak w poprzednich czasach przed 2014, a na pewno przed lutym 2022 r. pogubiliśmy się, że stać nas było na takie gesty wobec tych, którzy odwoływali się do tradycji marszu na Warszawę roku 1920. Wierzę dzisiaj, że stojąc przed państwem, świętując otwarcie muzeum, nie tylko oddajemy hołd obrońcom ojczyzny, ale wspólnie pomimo tego, że ten pomnik sowieckich żołnierzy zobaczymy, stawiamy bardzo ostrą granicę między tym, co było w roku 1920 i jest w roku 2025 - obroną cywilizacji, obroną Polski, państwa polskiego, praw człowieka, demokracji a tym, co jest barbarzyństwem, sowieckim, bolszewickim, teraz rosyjskim, co jest zniewoleniem i śmiercią narodów - dodał.
Wicepremier Kosiniak-Kamysz poinformował, że przed budynkiem Sztabu Generalnego na przełomie tego i przyszłego roku odsłonięty zostanie pierwszy w historii Polski pomnik generała Tadeusza Jordan-Rozwadowskiego, który w 1918 r. tworzył pierwszy sztab generalny po odrodzeniu Polski. – Kilka miesięcy temu do Prezydenta Rzeczypospolitej skierowałem wniosek o nadanie mu Orderu Orła Białego.Wierzę, że ten wniosek zostanie przez prezydenta rozpatrzony pozytywnie. W tym muzeum jest miejsce przygotowane, żeby ten order, najwyższe polskie odznaczenie, order dla naszego bohatera, generała naszej wolności, mógł się tutaj znaleźć – dodał wicepremier. Reprezentujący prezydenta Karola Nawrockiego szef BBN Sławomir Cenckiewicz zapewnił, że zrobi wszystko, „żeby ten Order Orła Białego został generałowi Rozwadowskiemu przyznany”.
W uroczystości uczestniczyli przedstawiciele władz państwowych i lokalnych, kombatanci II wojny światowej, harcerze oraz duchowieństwo.
Bitwa warszawska 1920 roku to największe militarne zwycięstwo Polski od czasów wiktorii wiedeńskiej 1683 r. Na pamiątkę bitwy, stoczonej 15 sierpnia 1920 r., obchodzimy w Polsce, na mocy ustawy Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej z 30 lipca 1992 r., Święto Wojska Polskiego.
Bitwa warszawska rozegrała się na przedpolach stolicy w dniach 13-15 sierpnia 1920 r. Była to decydująca batalia wojny polsko-bolszewickiej, która zadecydowała o niepodległości Polski i uratowała Europę przed bolszewizmem. Straty strony polskiej wyniosły ok. 4,5 tys. zabitych, 22 tys. rannych i 10 tys. zaginionych. Przyjmuje się, że ok. 25 tys. żołnierzy bolszewickich poległo lub zostało ciężko rannych, 60 tys. trafiło do polskiej niewoli, a 45 tys. zostało internowanych przez Niemców.
za:tvrepublika.pl