Witamy serdecznie na stronie internetowej Oddziału Łódzkiego
Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy.

Mamy nadzieję, że ułatwimy Państwu docieranie do rzetelnej informacji. Tutaj chcemy prezentować wielkość oraz problemy naszego Kościoła, zagadnienia społeczne, cywilizacyjne, publikacje członków Stowarzyszenia, stanowiska w ważnych kwestiach. Nie będziemy konkurować w informacjach bieżących z innymi portalami (niektóre z nich wskazujemy w odnośnikach), natomiast gorąco zapraszamy do lektury wszystkich tekstów - ich aktualność znacznie przekracza czas prezentacji na stronie głównej. Zachęcamy do korzystania z odnośników: "Publikacje" i "Polecane". Mamy nadzieję na stały rozwój strony dzięki aktywnej współpracy użytkowników. Z góry dziękujemy za materiały, uwagi, propozycje.
Prosimy kierować je na adres: lodz@katolickie.media.pl

Publikacje polecane

Mocne wystąpienie Andrzeja Dudy: Wartości chrześcijańskie potęgą państwa polskiego

- Nigdy nie zgodzę się na takie działania ustawodawcze, które będą prowadziły do niszczenia tradycyjnej rodziny. Nie ma na to zgody! - mówił dziś na konwencji w Kielcach Andrzej Duda. W trakcie swojego wystąpienia kandydat PiS na prezydenta zapowiedział, że jeśli zostanie prezydentem, nie podpisze się pod "lewacką" konwencją Rady Europejskiej.

Na spotkaniu w Kielcach, które zgromadziło ponad tysiąc mieszkańców, kandydat Prawa i Sprawiedliwości na urząd prezydenta RP zapowiedział prezydenturę, której podstawą będzie "stanie na straży interesów polskiego społeczeństwa i polskiego państwa", co nazwał "dwoma elementami, które są w zasadzie nie do rozdzielenia".

- Zapowiadam to w mojej kampanii i nie boję się przedstawiać swoich poglądów: Jako prezydent będę stał na straży tradycyjnych wartości, możecie być państwo tego pewni, moi przeciwnicy polityczni również. Nigdy nie zgodzę się na takie działania ustawodawcze, które będą prowadziły do deprecjonowania, do niszczenia tradycyjnej rodziny. Nie ma na to zgody. Też mam rodzinę, jestem ojcem i mężem, i nie mam zamiaru wyrzekać się tych wartości i będę bronił tych wartości, bo uważam, że na nich była budowana potęga państwa polskiego od tysiąca lat. Na tradycyjnych wartościach, na których opiera się nasza kultura, na wartościach chrześcijańskich - mówił Andrzej Duda.


Europoseł Andrzej Duda, przemawiając w Kielcach, podkreślił, że jeśli zostanie nowym prezydentem, nie zgodzi się na wejście do polskiego systemu prawnego konwencji antyprzemocowej, jaka została niedawno - jak stwierdził - siłą przyjęta przez Sejm. - O ile jestem zwolennikiem ochrony każdego, kto cierpi na skutek przemocy, to nie pozwolę, żeby jednocześnie w ten sposób, kuchennymi drzwiami, były przemycane elementy czysto ideologiczne, obce czy wręcz wrogie naszej tradycji i kulturze - mówił Duda.

- Tam [w konwencji] jest wprost powiedziane, że stereotypy wynikające z tradycji, wiary i kultury mają być proszę państwa zwalczane. Ja się na to nie zgadzam. To, że jestem ojcem i mężem, że ja wychowuję moją córkę (jeszcze cały czas, chociaż ma 20 lat) w tradycji, w atmosferze patriotycznej – to jest dla mnie wielka wartość, nie stereotyp. Nie życzę sobie takich rozwiązań w polskim systemie prawnym i myślę, że tak samo myśli większość Polaków - kontynuował kandydat na prezydenta.


Dodał przy tym, że na treść konwencji patrzy również jako prawnik, nie tylko polityk.

- Tam są sformułowania, których jak dotąd w polskim systemie prawnym nie było i które w gruncie rzeczy są niezdefiniowane. Pozostawiają one ogromne pole do popisu, a są elementami ideologii lewackiej i za nimi idzie lewacka treść, obca naszej kulturze i tradycji. Jej zadaniem, co nie jest tylko moim przekonaniem, ale większości ludzi, jest podcinanie korzeni tradycyjnych społeczeństw - takich jak nasze, które wyrosły na tradycjach chrześcijańskich - by stworzyć nowego człowieka. Ja się na takie eksperymenty nie zgadzam i dlatego tej konwencji, jeżeli zostanę prezydentem RP, nie ratyfikuję. Dlatego też apelowałem do prezydenta Komorowskiego, by tej konwencji nie ratyfikował - stwierdził Duda.

Kandydat PiS na prezydenta w swoim wystąpieniu podkreślił również, że prezydent powinien stać na straży tradycyjnych wartości i jest to "kwestia szeroko pojętego bezpieczeństwa, jego stabilności i dalszego trwania". - Nie możemy dać się rozwodnić jako społeczeństwo. Jeśli nie będzie społeczeństwa, nie będzie polskiego państwa. Temu też służy przedstawiony przeze mnie program gospodarczy - dodał Andrzej Duda.

Obecny na spotkaniu prezydent Kielc Wojciech Lubawski (na górnym zdjęciu pierwszy z lewej) przyznał się, że Bronisław Komorowski zachęcał go, by go poparł w kampanii wyborczej. - Byłem zaproszony przez swoich kolegów do komitetu popierającego obecnego prezydenta. (…) Odmówiłem, tłumacząc, że wybory to największe święto demokracji, a ja głosuję zgodnie z przekonaniami, a nie dlatego, żeby było fajnie - mówił Lubawski, odnosząc się do niedawnej inicjatywny prezydentów miast popierających w wyborach Bronisława Komorowskiego. Jeden z nich, prezydent Gdańska Paweł Adamowicz, kilka dni temu usłyszał sześć zarzutów prokuratorskich ws. zatajania majątku w oświadczeniach majątkowych.


za:niezalezna.pl/65077-mocne-wystapienie-andrzeja-dudy-wartosci-chrzescijanskie-potega-panstwa-polskiego


***

„Wyborcom należy się uczciwość”. Duda o in-vitro - CAŁA WYPOWIEDŹ

Andrzej Duda, kandydat Prawa i Sprawiedliwości na prezydenta RP na dzisiejszej konferencji prasowej w Kłonówku Kolonia odniósł się do rządowego projektu finansowania procedury sztucznego zapłodnienia. Po jego wypowiedzi szybko pojawiły się w mediach i w internecie przekłamane wersje jego słów. Portal niezalezna.pl publikuje je w całości.

- Mam swoje poglądy i nie będę ich ukrywał. Mam też swoją wiedzę na ten temat i też nie będę jej ukrywał - mówi Andrzej Duda w rozmowie z Samuelem Pereira. Kandydat PiS na prezydenta RP podkreśla, że prowadzi „kampanię otwarcie”. - Nie będę ukrywał swoich poglądów, nie będę mówił innych rzeczy niż naprawdę myślę. Wyborcom należy się uczciwość ze strony kandydata, w końcu ludzie wybierają za poglądy - dodaje.

Co Andrzej Duda powiedział o rządowej ustawie finansowania metody in-vitro:

Sprawa in-vitro wymaga oczywiście uregulowania, dlatego że dzisiaj na tym rynku właściwie nie ma żadnych zasad i dzieją się sytuacje, które także z mojego punktu widzenia jako człowieka, jako katolika nie powinny mieć miejsca. Myślę tutaj o tym, że zarodki są po prostu niszczone i w związku z tym regulacja jest konieczna. Tylko powinna być to taka regulacja, która rzeczywiście chroni życie, a nie która sankcjonuje prawnie to, że życie jest niszczone. To jest podstawowy problem dzisiaj, kiedy rozmawiamy o obecnym projekcie rządowym tej ustawy. W moim przekonaniu jest tak, że ta sprawa jest wykorzystywana politycznie w tej chwili w kampanii wyborczej. Głównie przez Platformę Obywatelską, do tego, aby wzniecać swoisty społeczny niepokój i szukać argumentów do zwalczania konkurencji politycznej, a problem jest poważny i powinien  być załatwione zgodnie z przekonaniami większości polskiego społeczeństwa. Myślę tutaj także o przekonania religijnych, ponieważ wokół całej sprawy jest po prostu bardzo nikły stopień informacji jak rzeczywiście wyglądają procedury in-vitro. Tak jak powiedziałem państwu w poprzednich moich wypowiedziach.

Uważam, że jeśli polskie państwo chce stawiać na jakąś metodę pomagania ludziom, którzy znajdują się wobec tego strasznego problemu, jakim jest brak możliwości posiadanie dzieci, czy trudność w tym aby mieć dziecko - to  przede wszystkim powinny to być metody leczenia niepłodności. In-vitro nie jest metodą leczenia. Jeżeli ktoś ma wątpliwości, proszę spytać uczciwych lekarzy, czy in-vitro jest metodą leczenia. In-vitro nie jest metodą leczenia, jest sztucznym zapłodnieniem, jest sposobem na to, aby kobieca komórka jajowa została zapłodniona na zewnątrz, poza organizmem kobiety, a następnie wszczepiona tam. I to najczęściej nie jedna, tylko wszczepia się ich wiele, by w efekcie uzyskać jedno dziecko. Taki jest zasadniczy cel, ale bywa różnie.

Problem polega także na skuteczności tej metody, bo ona jest bardzo lukratywna finansowa dla tych, którzy się tym zajmują. Z tego co ja się orientuje, to jeden taki cykl to jest wydatek rzędu 30, 40 tysięcy złotych, więc to jest bardzo lukratywne finansowo, natomiast najwyższa skuteczność wynosi 1/3. Najwyższa, u tych najmłodszych osób, bo ona oczywiście spada wraz z wiekiem kobiety przede wszystkim i już po 35 roku życia sięga 25% czyli zaledwie 1/4. Cała reszta jest po prostu niszczona.
Ta metoda jest bardzo kontrowersyjna i chciałbym, żeby na ten temat rozmawiać. Jeżeli już mamy dyskutować, dobrze dyskutujmy, bo ta sprawa jest społecznie ważna - tylko prowadźmy rzetelną dyskusję, a nie polityczną nagonkę, tak jak to się dzieje. Jestem zdecydowanie przeciwny tej metodzie, w tej postaci, w której ona jest realizowana dzisiaj. Osobiście jako człowiek wierzący jestem w ogóle przeciwny. Uważam to za metodę nienaturalną, to jest również metoda sprzeczna z nauką Kościoła [Katolickiego], ale jest potrzebna tutaj regulacja, generalnie regulacja kwestii bioetycznej. Dyskusja trwa od lat, tylko mamy taki sposób działania obozu rządzącego Polską od 8 lat, że ten problem wyciągamy jest zawsze wtedy, kiedy oni mają jakiś problem. Po to, żeby odsuwać na bok realne, rzeczywiste, poważne problemy, które dotyczą większości polskiego społeczeństwa. Tak się u nas działa.

Dziś mówimy o poważnym problemie, polscy rolnicy protestują, wieku z nich jest w bardzo trudnej sytuacji, wielu z nich jest wręcz zrozpaczonych. Myślę tutaj o sadownikach, myślę także o perspektywie płacenia kar za kwoty mleczne, o czym mówiliśmy, a co właściwie zajęło rozmowy, którą odbyliśmy przed chwilą przy posiłku u państwa [sołtysów] w domu. To są rzeczywiście realne problemy, które dotykają ludzi.

Nikt dzisiaj nie blokuje realizacji in-vitro, to jest kwestia do uregulowania. Trzeba to zrobić tak, żeby było w sposób etyczny, bezpieczny i rozsądny. Niestety, in-vitro to w ogromnym stopniu oszustwo - sam znam takich ludzi, którzy zapłacili dziesiątki tysięcy złotych za tę niby terapię, niby terapię, bo to żadna terapia nie jest i nic z tego nie wynikło, poza tym, że stracili duże pieniądze i że cały czas ich mamiono, żeby kolejny raz próbować, kolejny raz próbować. Skutek był zerowy i do dzisiaj niestety jest. Natomiast to nie jest leczenie bezpłodności, a jeżeli państwo polskie ma czym się rzeczywiście zajmować i ma rzeczywiście coś finansować dodatkowo jeszcze, z pieniędzy publicznych, z pieniędzy które są wtedy wyjmowane i odbierane z innych dziedzin ochrony zdrowia - też trzeba mieć tego świadomość - to powinno to być leczenie, które ma swoją skuteczność. W związku z tym powtarzam jeszcze raz: Sprawa jest bardzo kontrowersyjna i wymaga spokojnej dyskusji, spokojnej dyskusji, a nie rozgrywki politycznej. Tu jest realizowana rozgrywka polityczna i ja bardzo nad tym boleję.

za:niezalezna.pl/65039-wyborcom-nalezy-sie-uczciwosc-duda-o-vitro-cala-wypowiedz

Copyright © 2017. All Rights Reserved.