Publikacje polecane
Inauguracja Sejmu i Senatu

Prezydent mówił o patriotyzmie, szacunku do adwersarzy politycznych oraz Sejmie "zmiany". Zapowiedział również "dyżury prezydenckie" w Sejmie.
Dzisiejsze pierwsze posiedzenie Sejmu VIII kadencji rozpoczęło się od przemówienie prezydenta Andrzeja Dudy. Słowa prezydenta podczas inauguracji prac nowego Sejmu zostały nagrodzone owacją całej sali na stojąco. Wystąpienie oklaskami nagrodzili wszyscy posłowie. Prezydent mówił o patriotyzmie, szacunku do adwersarzy politycznych oraz Sejmie "zmiany". Zapowiedział również "dyżury prezydenckie" w Sejmie.
Przedstawiamy całość przemówienia prezydenta Andrzeja Dudy:
Podziękowania kieruje przede wszystkim do wyborców, tych którzy poszli do głosowania, do tych którzy Państwa wybrali mając różne poglądy, głosujący na różne ugrupowania. W efekcie doprowadzili do sformowania Sejmu. Dziękuje za to ponieważ apelował przed wyborami o to prezydent, apelowała pani premier apelowali wszyscy politycy. Chyba każdy to czuje że wybory są najważniejszym elementem demokracji i że szeroki udział społeczeństwa w wyborach umacnia demokrację. Demokracja pokazała swoją siłę. Dla mnie jako prezydenta jest to radość. W każdym normalnym, demokratycznym kraju władza się zmienia. Raz rządzi jedna opcja polityczna, następnym razem inna. to że te wybory przyniosły tak zdecydowaną zmianę także jest świadectwem demokracji. Zwłaszcza w kontekście wyborów samorządowych, co do których mieliśmy i do dziś mamy wiele wątpliwości. Dlatego chciałem podziękować Państwowej Komisji Wyborczej na czele z sędzią Wojciechem Hermelińskim. Za sprawne przeprowadzenie wyborów prezydenckich i parlamentarnych. To ważne że nie poddawano w wątpliwość. (...) Dlatego dziękuje za udział w wyborach oraz za sprawne przeprowadzenie wyborów.
Chciałem też szanowne panie posłanki i panowie posłowie szczerze pogratulować. Chciałem pogratulować za uzyskane zaufanie wyborców. To ogromnie ważne, mówię to z własnego doświadczenia. Nie ukrywam że ciesze się, że jest na tej sali bardzo wielu nowych, młodych posłów. Bo obok wielu doświadczonych polityków zasiadają młodzi posłowie, którzy są pełni zapału. To może dać dla Rzeczpospolitej wspaniałe efekty.
Panie posłanki, panie posłowie. Wyborcy opowiedzieli się za zmianą. Za zmianą która polega na naprawie szeregu aspektu życia Rzeczpospolitej. Mam wielka nadzieję, że ten Sejm odpowie na to zadanie odpowie pozytywnie. Oczywiście Sejm jest elementem parlamentu. To jest to miejsce gdzie jest debata i spory. Rzecz polega na tym w jakim ten spór jest prowadzony. Występując wczoraj w Pałacu Prezydenckim przypomniałem ważne dla mnie słowa wypowiedziane kiedyś w 2008 roku przez prezydenta prof. Lecha Kaczyńskiego. "podstawą patriotyzmu jest miłość". [oklaski]. I nie mam wątpliwości że my tu wszyscy jesteśmy patriotami. Chciałbym żeby tutaj w tych debatach, które będą się toczyły, przy różnicy poglądów był ten element szacunku w debacie. To kwestia nie tylko klimatu w jakim polski Sejm będzie pracował ale jaki będzie obraz Sejmu w oczach społeczeństwa.
W wielu parlamentach na świecie temperatura dyskusji jest często znacznie wyższa niż w Polsce, ale być może Polacy nie są ani przygotowani, ani po prostu nie lubią aby dyskusja była zbyt ostra. Prosiłbym, aby państwo prowadzili dyskusję merytoryczne. Prosiłbym aby granice sporu, granice pewnej przyzwoitości, języka, który w Polsce często nazywa się „językiem parlamentarnym” – nie były przekraczane. Żeby język parlamentarny nadal był rozumiany, jako swoisty język dyplomacji i pewnej kultury debaty. Bardzo państwa o to proszę, żeby nie było tak, że ktokolwiek będzie wychodził z tej izby w poczuciu tego, że został znieważony, że został obrażony, że traktowano go z pogardą. Wiecie państwo, że takie sytuacje na przestrzeni lat czasem się zdarzały. Ogromnie ubolewam nad tego typu zdarzeniami i chciałbym państwa prosić, żeby tego nie było. Wtedy, gdy tak się dzieje, następuje odwrócenie – to sieje ziarna tego co złe, sieje ziarna nienawiści. To jest tak samo jak w rodzinie: jest miłość między żoną a mężem, między rodziną jako taką, a więc rodzicami, dziećmi, braćmi, siostrami i chociaż są spory, to jednak tam gdzie ta miłość rzeczywiście jest – zawsze jest wola pojednania, wola szukania porozumienia. Chciałbym, żeby zwornikiem szukania porozumienia był właśnie patriotyzm, niepodległość Polski. Jestem przekonany, że to, co jest dla nas absolutnie wspólne, to jest Rzeczpospolita, która ma być niepodległa, silna i która ma być jak najlepsza dla swoich obywateli.
/oklaski/
Szanowni Państwo, pamiętajmy o tym, że suwerenem jest naród. Wszyscy, także ja na urząd prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej – zostaliśmy wybrani przez Polaków. Nasze zadanie polega na tym, żeby realizować to, do czego się przed Polakami zobowiązaliśmy. W kampanii wyborczej, w swojej wcześniejszej pracy poselskiej, jak wielu z państwa na tej sali, a także teraz, kiedy będziecie państwo pracowali, kiedy będziecie występowali tu z tej trybuny, w tej Izbie, na komisjach [sejmowych] i w mediach. Ludzie oczekują od nas tego, że będą żyli bezpiecznie i że będzie im się żyło lepiej, że będą żyli bardziej dostatnio, że stopa życiowa będzie ciągnięta w kierunku takim, aby dochodziła do poziomu, jaki jest na Zachodzie. Młodzi ludzie, niektórzy chcą wyjeżdżać, ale większość jednak nie. Bardzo wielu z nich wyjeżdża dlatego, że nie znajduje w naszym kraju swojej szansy. To jest jedno z głównych zadań, które ma być naprawione.
To pierwsza rzecz. Druga: pamiętajmy, że w związku z tym, że suwerenem jest naród, obywatele muszą być wysłuchani. Apeluję o to, aby po pierwsze wprowadzić tutaj życzliwą debatę dla Polski i dla polskiego społeczeństwa. Po drugie, aby wysłuchiwany był głos obywatela, aby uwzględniane były inicjatywy obywatelskie, aby także głos opozycji w tej izbie był szanowany.
Proszę Państwa, w ostatnim słowie chcę powiedzieć jaka jest moja deklaracja, jeśli chodzi o polski Sejm i polski parlament. Chciałbym, także jako prezydent Rzeczypospolitej być blisko pracy sejmowej, dlatego – w porozumieniu z moimi współpracownikami – podjąłem decyzję, że korzystając z gabinetu prezydenta Rzeczypospolitej tutaj, w siedzibie Sejmu będziemy prowadzili swoiste dyżury prezydenckie. Będą to dyżury moich współpracowników, ministrów w mojej kancelarii. Przede wszystkim tych, którzy mają duże doświadczenie parlamentarne. Państwo ich w większości znacie i chcę powiedzieć jedno: prawdopodobnie te dyżury będą się odbywały w czwartki, tak wstępnie ustaliliśmy. W każdy czwartek, kiedy będzie się odbywało posiedzenie Sejmu. Chciałbym, żebyście wszyscy państwo na tej Sali, od lewej strony do prawej pamiętali, że te drzwi są otwarte. Drzwi gabinetu prezydenta Rzeczypospolitej są otwarte dla posłów, są otwarte na inicjatywy, są otwarte na dialog i rozmowy. Chciałbym aby tak było.
/oklaski/
Szanowni Państwo, jeszcze raz gratulując wszystkim państwu wyboru, dziękując obywatelom za to, że w tak wyraźny sposób po raz pierwszy w naszej historii ostatnich dziesięcioleci dokonali rozstrzygnięcia, tego jeszcze nie było: aby jedno ugrupowanie uzyskało tak zdecydowane zwycięstwo i samodzielną większość zarówno w Sejmie, jak i w Senacie.
/oklaski/
Dla mnie, jako człowieka, który przecież nie ma co ukrywać, także wywodzi się z tego ugrupowania – to przede wszystkim wielkie zobowiązanie. Ogromne zobowiązanie wobec tych, którzy wyboru dokonali. To wielkie zobowiązanie także za jakość przyszłej debaty publicznej i wywiązanie się z[e złożonych] zobowiązań. Ja także, jako prezydent Rzeczypospolitej tą odpowiedzialność na siebie przyjmuję.
Życzę państwu, byście przez te cztery lata ósmej kadencji Sejmu pracowali tak, żebyście się w tej izbie spotkali po następnych wyborach i żeby każdy znowu miał w niej swoje miejsce. To będzie oznaczało, że wywiązaliście się państwo ze złożonych zobowiązań. Zobowiązań dla Polaków i dla Polski. Dziękuję serdecznie.
za:niezalezna.pl/72855-owacja-na-stojaco-po-wystapieniu-prezydenta-andrzeja-dudy-w-sejmie-cale-przemowienie
Senat jest symbolem wolnej, suwerennej i niepodległej Polski
Szanowni Państwo Marszałkowie, Szanowne Panie i Panowie Senatorowie, Ekscelencjo, Dostojni Goście, Panie Prezesie, Szanowni Państwo
Otwieram pierwsze obrady Senatu Rzeczypospolitej Polskiej IX kadencji. Na wstępie chcę bardzo serdecznie podziękować wyborcom, tak jak dziękowałem w Sejmie, wyborcom, którzy wybierali swoich kandydatów w tych wyborach, niezależnie od barw partyjnych, na jakie się zdecydowali.
Dziękuję, bo wybory są najważniejszym aktem w demokracji. Te wybory przebiegły spokojnie i sprawnie, dziękowałem już dzisiaj panu sędziemu Wojciechowi Hermelińskiemu, przewodniczącemu PKW, za ich sprawne przeprowadzenie i sprawne ogłoszenie wyników. To było bardzo ważne, zwłaszcza w aspekcie doświadczeń, z jakimi mieliśmy do czynienia nie tak dawno. Mogę powiedzieć śmiało, że to przywraca z całą pewnością wielu ludziom wiarę w to, że demokracja w Polsce jest prawdziwa.
Myślę, że na dojrzałą już w zasadzie demokrację w naszym kraju wskazuje także wynik tych wyborów. Wynik niespodziewany, bo wynik, który odwrócił scenę polityczną, także tutaj w Senacie. Dziś jedno ugrupowanie, PiS i Zjednoczona Prawica, zdobyły większość i w Sejmie, i w Senacie, większość samodzielną, pozwalającą zatem na przyjęcie każdej uchwały. I to jest istotne, bo chcę powiedzieć z całą mocą: Szanowni Państwo, to przede wszystkim wielka odpowiedzialność. Ogromna odpowiedzialność za to, czy umowa ze społeczeństwem, która została przez Państwa w czasie kampanii wyborczej podjęta, zostanie zrealizowana.
Mówię to z pełną świadomością wiedzy o tym, że jesteście, Państwo, izbą wyższą parlamentu. W moim przekonaniu izbą niezwykle ważną – ponad 500 lat tradycji – i także symboliczną, chcę to bardzo mocno pokreślić. Trwały i trwają różne dyskusje na temat tego, czy Senat powinien istnieć w Rzeczypospolitej, czy powinien zostać zlikwidowany. To jedna z najstarszych w naszym państwie instytucji ustrojowych. Na przestrzeni dziejów było tak, że ilekroć byliśmy napadani, ilekroć nie byliśmy państwem prawdziwie wolnym, niepodległym, suwerennym, tyle razy w tym właśnie czasie Senat był likwidowany. I o tym także trzeba pamiętać.
Senat jest w istotnym aspekcie symbolem wolnej, suwerennej i niepodległej Polski. I jeszcze jedna uwaga co do Senatu jako takiego, wynikająca także z moich osobistych doświadczeń. Uważam, że poza tą warstwą symboliczną Senat odgrywa niezwykle istotną rolę. Niektórzy poważnie, niektórzy troszkę prześmiewczo nazywają Państwa izbę „izbą refleksji”, „izbą zadumy”. Otóż tak, to jest izba refleksji, i to bardzo poważnej refleksji nad tym, co właśnie zrobił Sejm w głównej mierze. To jest ostatnia szansa na to, aby czasem poprawić błędy, które w toku prac sejmowych, różnego rodzaju batalii, pojawiają się w efekcie prac izby niższej. Ta szansa powinna być za każdym razem w sposób dobry, rzetelny, uczciwy, z pożytkiem dla Rzeczypospolitej, a przede wszystkim z pożytkiem dla Polaków, tu, w Senacie, wykorzystywana. I to jest właśnie wielkie Państwa zadanie.
Mówię to z pełną świadomością, bo wielu jest na tej sali nowych senatorów, ale są wśród Państwa i doświadczeni politycy, którzy zasiadają w Senacie od kilku kadencji. Znaliście mnie, Państwo, gdy przychodziłem tutaj na posiedzenia plenarne i komisji, jako wiceminister sprawiedliwości, potem jako minister w Kancelarii Prezydenta prof. Lecha Kaczyńskiego. Pamiętam te spotkania, dyskusję i atmosferę pracy w Senacie. To była zawsze dosyć dobra atmosfera, biorąc pod uwagę częstą temperaturę sporów politycznych w naszym kraju. Jeżeli chodzi o jakość pracy, tutaj była wysoka, odbywała się spokojnie, a dyskusje – poza nielicznymi wyjątkami – zawsze były merytoryczne. To jest niezwykle istotne i to chciałbym, żebyście Państwo nie tylko zachowali, ale chciałbym prosić jako Prezydent RP, żebyście to zintensyfikowali. Żeby praca w Senacie nad ustawami była rzeczywiście pracą dobrej refleksji. Mało, żebyście byli Państwo aktywni w przekonywaniu swoich kolegów posłów i klubów parlamentarnych, aby Państwa poprawki, najczęściej dobre poprawki, były przyjmowane. To jest istotne, to jest główne zadanie Senatu – poprawić to, czego nie udało się dobrze w Sejmie. Rola niezwykle doniosła.
Mówię to nie bez kozery, bo to Państwo jesteście tym ostatnim etapem pracy merytorycznej. Później ustawa trafia na biurko prezydenta, przy którym ja mam dzisiaj zaszczyt zasiadać w wyniku decyzji naszych rodaków. Moim obowiązkiem jest wziąć do ręki długopis, po przeczytaniu ustawy i jej analizie, i dokonać wyboru, co dalej z ustawą zrobię. I tutaj niezwykle ważna jest jakość tej ustawy, także jakość od strony prawnej, aby nie było ustaw, które rodzą wątpliwości co do zgodności z Konstytucją, aby nie było ustaw, które mogą zrodzić wątpliwości prezydenta, czy rzeczywiście są to ustawy sprzyjające dobremu rozwojowi Rzeczypospolitej i dobremu rozwojowi polskiego społeczeństwa – polskim rodzinom, na których mi osobiście tak ogromnie zależy i temu, żeby było realizowane dzieło naprawy Rzeczypospolitej, o którym cały czas mówiłem i o którym bardzo wielu z Państwa mówiło w trakcie kampanii wyborczej. O dobrej zmianie i o naprawie Rzeczypospolitej tam, gdzie ona jest potrzebna.
Chciałbym, byśmy w tym zakresie także współdziałali. Chciałbym prosić o jeszcze jeden element, także dla mnie jako prezydenta ważny. Państwo tu, w parlamencie, macie wielką rolę współpracy z Polonią i Polakami za granicą. To rola niezwykle istotna, chciałbym, by się intensyfikowała. Tak jak zadeklarowałem w czasie swojego wystąpienia w dniu zaprzysiężenia w Sejmie, utworzyłem biuro do spraw kontaktów z Polonią i Polakami za granicą. Nadzoruje je obecny na sali pan minister Adam Kwiatkowski. Prosiłbym o współpracę z panem ministrem, prosiłbym o to, by ze wszystkimi inicjatywami, w których jako Prezydent RP mogę pomóc, byście Państwo nie wahali się do mnie przychodzić.
Zdecydowałem także, że tutaj, w parlamencie, będzie dyżur moich przedstawicieli, by choćby w ten sposób prezydent był dostępny blisko, żeby nie trzeba było jeździć do Pałacu Prezydenckiego. W sprawach zwykłych, prostych, codziennych, z którymi Państwo będziecie się spotykali w swojej pracy. Te dyżury będą najprawdopodobniej w czwartki. Zobowiązałem się, że one będą w trakcie posiedzeń Sejmu, ale zobowiązuję się także, że będą w trakcie posiedzeń Senatu.
Chcę, żeby te drzwi do Prezydenta RP były otwarte, żeby był kontakt bezpośredni i zachęcam wszystkich Państwa, niezależnie od opcji politycznej, do tego, aby z tego kontaktu korzystać, wtedy kiedy Państwo uznacie, że jest taka potrzeba.
Wszyscy wiedzą, z jakiej opcji politycznej ja się wywodzę, nikt na tej sali wątpliwości nie ma. Ale chcę, byście wiedzieli jedno: rozumiem, że zostałem wybrany na urząd Prezydenta RP i wiem, jakie są związane z tym obowiązki, prawa i jak powinien działać Prezydent RP. Mam nadzieję, że pod koniec swojej czteroletniej kadencji, kiedy także i moja będzie się zbliżała ku końcowi, że także i Państwo, mam nadzieję, takie zdanie o mnie będziecie mieli. To oczywiście jest sprawa tego, czy mi się uda, czy nie, ale będę czynił wszystko, żeby tak było.
Jeszcze raz bardzo serdecznie Państwu gratuluję. Wygrać w jednomandatowym okręgu to nie jest prosta sprawa. Wiem, bo też wygrałem w jednomandatowym. I dlatego składam wszystkim Państwu najserdeczniejsze gratulacje. I jeszcze raz dziękuję za tę możliwość otwarcia pierwszego posiedzenia izby wyższej polskiego parlamentu. Dziękuję za to jako Andrzej Duda, jako Prezydent RP mam taki obowiązek, żeby te obrady otworzyć.
Ogromnie się cieszę, że mogłem się z Państwem spotkać. Życzę owocnej pracy przez najbliższe cztery lata. Dziękuję za to spotkanie.
za:www.naszdziennik.pl/polska-kraj/146969,senat-jest-symbolem-wolnej-suwerennej-i-niepodleglej-polski.html
Gdzie Cię doniesiemy, Polsko?
Wystąpienie marszałka seniora Sejmu RP Kornela Morawieckiego podczas inauguracyjnego posiedzenia Sejmu VIII kadencji
Bardzo dziękuję w imieniu wszystkich słuchaczy Panu Prezydentowi za to patriotyczne, demokratyczne wspomożenie. Bardzo Panu Prezydentowi dziękujemy.
Niosę Ciebie, Polsko, jak żagiew, jak płomienie, Gdzie Cię doniosę – nie wiem. To słowa z podziemia, autor nieznany. Po latach osiemdziesiątych donieśliśmy Polskę do naszych dni.
Panie Prezydencie, Wysoki Sejmie, Drodzy Rodacy! Niesiemy Ciebie, Polsko, jak żagiew, jak płomienie. Gdzie Cię doniesiemy? My, Polacy, jesteśmy wielkim, dumnym Narodem. Mamy przeszłość wielką. Jesteśmy Narodem z pokoleń przed nami w pokolenia, które przyjdą po nas. Jesteśmy cząstką dziejów. Rośliśmy z chrześcijańskiego, z europejskiego ducha, z naszej mowy i kultury, z umiłowania wolności, z pracy i walki o niepodległość, z fenomenu „Solidarności”.
Wspólnym głosem
Nam, posłom, przypadł zaszczyt reprezentowania obywateli: tych, którzy poparli obecne tu, w Sejmie, ugrupowania, także tych, których głosy nie zostały uwzględnione, a także tych, którzy nie poszli do wyborów.
Mamy obowiązek mówić wspólnym głosem. Mamy obowiązek,spierając się, dochodzić do porozumienia i służyć Polsce, służyć wszystkim obywatelom. Taka jest nasza wielka odpowiedzialność i nasze wyzwanie. Czy prawo stanowione przez Sejm obecnej kadencji pomoże Polsce? Potrafi poprawić dolę mieszkańców naszego kraju? Czy biednych uda się wyrwać z biedy? Czy da perspektywę ambitnym, pracowitym i zdolnym? Czy przywróci cześć bohaterom „Solidarności”?
Na co dzień widzimy bezprawie, draństwo i rozpacz. Rządzą ci, co mają pieniądze i siłę. Ludziom potrzeba uczestnictwa, możliwości wypowiadania się, decydowania o sobie, o kraju. Takie są nasze cele, takie będą nasze czyny. Tu, z tej trybuny, padło przed laty dramatyczne pytanie: „Czyja jest Polska?”. Ale jest jeszcze bardziej doniosłe pytanie, bardziej ważne: „Kogo jest Polska?”.
Jesteśmy potrzebni
Żyjemy nie tylko dla siebie. Żyjemy i umieramy dla innych. Polska ma rosnąć, ma rozwijać się nie tylko dla Polaków. Jesteśmy potrzebni. Jesteśmy potrzebni sąsiadom, światu, mamy łączyć zachód Europy z jej wschodem. My razem jesteśmy ważniejsi niż każdy z osobna. Ponad nami są wartości: dobro i prawda,wolność i sprawiedliwość. Nad nimi jest poczucie sensu naszego indywidualnego życia i naszego narodowego trwania. Sensu tożsamego z niepojętym Bogiem.
Polacy nieraz, przydając się sobie, przydawali się innym. Tak było w 1920 roku, tak było podczas II wojny światowej, podczas walki i męczeństwa, które nasz Naród wycierpiał, tak było w zrywie „Solidarności”. Przydaliśmy się Europie. Przyczyniliśmy się do pokonania totalitaryzmu. Mieliśmy swój udział w kształtowaniu mapy Europy. Ale po Okrągłym Stole zabrakło nam odwagi, wyobraźni i oryginalności.
Nowy podział władzy
Marzy mi się, marzy mi się, żebyśmy w tym parlamencie, z udziałem całego społeczeństwa, zaproponowali Polsce i Europie nową, wielką konstytucję, na miarę XXI wieku. Konstytucję nie tylko praw, obowiązków, nie tylko wolności. Konstytucję sensu. Powiemy w niej o wzajemnej solidarności: bogatych z biednymi, młodych ze starymi, zdrowych z chorymi, przedsiębiorców z pracownikami, Polaków w kraju z Polakami na obczyźnie. Powiemy o solidarności między ludźmi i narodami. Powiemy w konstytucji o nowym podziale władzy, uzupełniającym obecne,tradycyjne podziały. O koniecznej dziś separacji władzy politycznej, ekonomicznej i informacyjnej. Przed laty nie zgadzaliśmy się na komunistyczną dominację polityki nad gospodarką i mediami. Dziś nie możemy zgadzać się na panowanie pieniądza nad polityką i nad prawdą. Czy potrafimy jak nasi praojcowie dać sobie i światu projekt na miarę Konstytucji 3 maja? Tego wam, parlamentarzystom, szanowni, i tego nam, rodacy, życzę. Prowadź nas, Polsko! Bardzo dziękuję.
Artykuł opublikowany na stronie: http://www.naszdziennik.pl/polska-kraj/146959,gdzie-cie-doniesiemy-polsko.html
za:www.naszdziennik.pl/polska-kraj/146959,gdzie-cie-doniesiemy-polsko.html
Życzenia Przewodniczącego KEP dla parlamentarzystów
Z okazji pierwszego posiedzenia Sejmu VIII kadencji oraz pierwszego posiedzenia Senatu IX kadencji przewodniczący KEP ks. abp Stanisław Gądecki przesłał na ręce Marszałka Sejmu list z gratulacjami i życzeniami dla wszystkich Parlamentarzystów.
Warszawa, dnia 12 listopada 2015 r.
Szanowny Panie Marszałku,
Z okazji pierwszego posiedzenia Sejmu VIII kadencji oraz pierwszego posiedzenia Senatu IX kadencji – na ręce Pana Marszałka – wraz z moimi gratulacjami, chciałbym złożyć serdeczne życzenia wszystkim Parlamentarzystom.
Za wstawiennictwem Matki naszego Pana Jezusa Chrystusa – Królowej Polski – proszę Boga, aby – zgodnie z rotą ślubowania poselskiego – rzetelność i sumienność w wykonywaniu obowiązków wobec Narodu towarzyszyła nowo wybranym Posłom i Senatorom każdego dnia pełnienia służby wobec Polaków.
Proszę Ducha Świętego o dar męstwa, odwagi i roztropności, aby obie izby Parlamentu strzegły suwerenności i interesów naszej Ojczyzny – nawiązując do niełatwej, ale chwalebnej historii naszych Przodków.
Proszę o prawe sumienia, aby – z Bożą pomocą – wszystko czynić dla pomyślności Państwa i Narodu, a prawo stanowione nigdy nie stało w sprzeczności z Prawem Bożym powszechnym i uniwersalnym, które jest fundamentem godności i szczęścia wszystkich ludzi wierzących i niewierzących, bez względu na różnicę kultur, wyznań i tradycji.
Z wyrazami szacunku,
+ Stanisław Gądecki
Arcybiskup Metropolita Poznański
Przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski
_______________________________________
Wielce Szanowny Pan
Marek KUCHCIŃSKI
Marszałek Sejmu Rzeczypospolitej Polskiej
za:www.radiomaryja.pl/informacje/zyczenia-przewodniczacego-kep-dla-parlamentarzystow/