Kościół nieustannie niesie pomoc Ukrainie
Konwoje humanitarne, kuchnie polowe, pomoc duchowa i edukacyjna – Kościół katolicki od blisko już trzech lat pomaga poszkodowanym i uchodźcom z Ukrainy. Dotychczasową pomoc poszkodowanym w wyniku wojny na Ukrainie
podsumowali m.in. Caritas Polska, Biuro Zespołu Pomocy Kościołowi na Wschodzie i Rycerze Kolumba.
Grupy kościelne zaangażowane w pomoc Ukrainie przypomniały o postawionych Namiotach Miłosierdzia, w których zaraz po wybuchu wojny uchodźcy mogli odpocząć i zjeść ciepły posiłek.
Powstały też Centra Wsparcia Rodzin w Żytomierzu, Winnicy, Odessie i Charkowie, w których wsparcie otrzymało dotąd 2,4 tys. rodzin.
Pomoc otrzymało też ok. 700 osób z niepełnosprawnością. Potrzeby są ogromne, zwłaszcza dla inwalidów wojennych.
– Co 10 osoba na Ukrainie to jest weteran wojenny. Są to osoby z amputacjami, którym ciężko będzie znaleźć pracę. Te osoby będą miały duże poczucie odrzucenia, w związku z tym myślę, że jest to duże wyzwanie dla Ukrainy w kontekście dalszego funkcjonowania. Liczba amputacji jest tam dzisiaj na poziomie I wojny światowej – mówił rzecznik Caritas Polska, Marcin Majewski.
Caritas organizuje również pomoc dla uchodźców mieszkających w Polsce. W 2024 r. w 28 działających na terenie Polski Centrach Pomocy dla Migrantów i Uchodźców wsparcie uzyskało ponad 27 tys. osób.
Rosyjski dron uderzył w osłonę zniszczonego bloku elektrowni w Czarnobylu. Promieniowanie pozostaje pod kontrolą
Dron uszkodził sarkofag. Pożar został ugaszony. Obecnie promieniowanie nie wzrosło i jest stale kontrolowane – przekazał prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski.
Przypomnę też, że w 2022 roku, gdy Rosjanie dokonali inwazji na Ukrainę, zajęli Czarnobyl, a rosyjskie czołgi przemieszczały się po tych miejscach, które są też miejscami skażonymi, w żaden sposób nie zachowując oczywiście żadnych jakichś elementów związanych z bezpieczeństwem. To był pierwszy taki moment, kiedy mówiło się o niebezpieczeństwach związanych z tym, jak Rosja może próbować wykorzystać ukraińską infrastrukturę w energetyki atomowej. Później mieliśmy i mamy do tej pory cały czas z destabilizacją sytuacji w ukraińskiej elektrowni w Zaporożu, która znajduje się na terenie kontrolowanym przez Federację Rosyjską. Tam dochodziło wielokrotnie do upadku, uderzeń, pocisków, ostrzałów ze strony rosyjskiej, rosyjskich prowokacji. Całe szczęście też do tej pory nie doszło do żadnego większej awarii, która groziłaby skażeniem terenu, ale cały czas ta sytuacja musi być monitorowana przez świat.
zwraca uwagę korespondent Radia Wnet w Użhorodzie, Paweł Bobołowicz. Podkreśla, że sarkofag w zniszczonym bloku powstał dzięki środkom wygospodarowanym przez społeczność międzynarodową, a kolejny remont na pewno będzie bardzo kosztowny.
Doszło do jakiegoś wielkiego nieporozumienia, gdzie nagle zostały ogłoszone warunki wobec państwa, które zostało zaatakowane, a nie wobec państwa-agresora mówi Paweł Bobołowicz, komentując doniesienia na temat rosyjsko-amerykańskich rozmów o warunkach zakończenia walk na Ukrainie.
Przypomnę, że polskie władze jasno stoją na stanowisku – nic o Ukrainie bez Ukrainy.
Atak na elektrownię w Czarnobylu. Jest komunikat Polskiej Agencji Atomistyki
Polska Agencja Atomistyki wydała komunikat, w którym zapewniła, że nocny atak Rosjan na elektrownię w Czarnobylu nie wywołał zagrożenia dla bezpieczeństwa w Polsce.
O ataku na elektrownię poinformował dziś prezydent Ukrainy Wołodymyr Zełenski. Rosyjski dron uderzył w sarkofag nad zniszczonym reaktorem elektrowni. Zełenski zaznaczył, że wywołany uderzeniem pożar udało się ugasić i nie odnotowano wzrostu promieniowania.
Stanowisko zajęła również Polska Agencja Atomistyki.
- „Uderzenie rosyjskiego drona w sarkofag elektrowni w Czarnobylu nie stanowi zagrożenia dla bezpieczeństwa w Polsce. Sytuacja radiacyjna w kraju jest w normie – Państwowa Agencja Atomistyki nie stwierdza zagrożenia radiologicznego” - podano w komunikacie.
za:franciszkanska3.pl