W Lublinie dziecko przeżyło aborcję
Fundacja Życie i Rodzina otrzymała oficjalne potwierdzenie, że w Wojewódzkim Szpitalu Specjalistycznym im. Stefana Kardynała Wyszyńskiego w Lublinie dziecko przeżyło aborcję. Najprawdopodobniej była to późna aborcja eugeniczna na zaświadczenie od psychiatry.
Szpital zataja dokładną datę zdarzenia, a także ukrywa, co zrobiono z dzieckiem, ile ono żyło i w jaki sposób zostało pozbawione życia.
W odpowiedzi na pytania w ramach dostępu do informacji publicznej dyrekcja lubelskiego szpitala potwierdziła, że w okresie od 1 stycznia do końca 2025 roku jedno dziecko przeżyło swoją aborcję.
W ciągu ostatnich 3 lat w murach tej lecznicy zabito: 2023 – 1 dziecko, 2024 – 2 dzieci, 2025 – 4 dzieci.
W odpowiedzi na pytania o doprecyzowanie, co dokładnie stało się z dzieckiem urodzonym żywo z aborcji, szpital uciekł w ogólniki: „Każde żywe urodzenie podlega przekazaniu Zespołowi Neonatologicznemu. W tygodniu ciąży 23-24 reanimacja wykonywana jest na prośbę matki. Jeśli rodzice wyrażają wolę ratowania życia dziecka za wszelką cenę, podejmowane są próby ratowania go przez lekarza specjalistę neonatologa oraz pielęgniarkę/położną neonatologiczną.”
Jednocześnie zastępca Dyrektora szpitala ds. Lecznictwa Małgorzata Piasecka odmawia odpowiedzi na pytania, co konkretnie zrobili z dzieckiem, zasłaniając się tym, że „pytania odnoszą się do konkretnej osoby”.
Według Fundacji Życie i Rodzina wszystkie aborcje w Lublinie odbywają się na podstawie kartki od psychiatry, a rozpoznanie jest zawsze to samo: zaburzenia adaptacyjne u matki.
Na tej podstawie zabija się poprzez aborcję m.in. dzieci z zespołem Downa. Jest to de facto aborcja eugeniczna, względnie na życzenie – w obu przypadkach zakazana przez polskie prawo.
W ostatnim czasie zabito w lubelskim szpitalu przy ul. Kraśnickiej dwoje takich dzieci.
Fundacja zapowiada zawiadomienie do prokuratury i prosi o modlitwę w tej sprawie.
„Wszystkich zapraszamy na Publiczny Różaniec o zatrzymanie aborcji w Dzień Dziecka - poniedziałek 1 czerwca – o godzinie 17:00 pod szpitalem przy Alei Kraśnickiej 100” – zapraszają członkowie Fundacji Życie i Rodzina.
Urodzenia żywe z aborcji mają zwykle miejsce na późnych etapach ciąży – najczęściej po 18.-20. tygodniu życia płodowego dziecka, choć istnieją doniesienia, że mogą się zdarzyć także w przypadku wcześniejszych aborcji. Dzieci, które przeżyły aborcję mające dwadzieścia kilka tygodni – zostawia się, by zmarły, określając to działanie jako „postępowanie wyczekujące”.
Bez pomocy aparatury dziecko dusi się, gdyż jego układ oddechowy nie jest dostatecznie rozwinięty.
Bywa, że cicho kwili, czasem nie ma sił nawet na płacz ani na jakikolwiek ruch. Zanim umrze, mogą minąć kwadranse, a nawet godziny.
W ostatnim czasie przypadki żywego urodzenia z aborcji miały miejsce m.in. w Oleśnicy, co relacjonują położne w filmie „Oleśnica. Śledztwo w sprawie zbrodni”.
Położne, które odkryły, że dziecko po aborcji jednak żyje, dostały tam zalecenie, aby nie przykrywać wcześniaka ani nie ogrzewać, i w ten sposób przyspieszyć jego śmierć.
za:www.niedziela.pl