Witamy serdecznie na stronie internetowej Oddziału Łódzkiego
Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy.

Mamy nadzieję, że ułatwimy Państwu docieranie do rzetelnej informacji. Tutaj chcemy prezentować wielkość oraz problemy naszego Kościoła, zagadnienia społeczne, cywilizacyjne, publikacje członków Stowarzyszenia, stanowiska w ważnych kwestiach. Nie będziemy konkurować w informacjach bieżących z innymi portalami (niektóre z nich wskazujemy w odnośnikach), natomiast gorąco zapraszamy do lektury wszystkich tekstów - ich aktualność znacznie przekracza czas prezentacji na stronie głównej. Zachęcamy do korzystania z odnośników: "Publikacje" i "Polecane". Mamy nadzieję na stały rozwój strony dzięki aktywnej współpracy użytkowników. Z góry dziękujemy za materiały, uwagi, propozycje.
Prosimy kierować je na adres: lodz@katolickie.media.pl

Radom 50 lat temu: Przebudzenie z iluzji.

Dokładnie pół wieku temu, 25 czerwca 1976 roku, ulice Radomia zamieniły się w pole bitwy. W odpowiedzi na arogancję komunistycznej władzy i drastyczne podwyżki cen, tysiące zdeterminowanych robotników wyszło z zakładów pracy. Ten jeden dzień wstrząsnął fundamentami PRL-u i na zawsze zmienił bieg historii Polski, stając się zalążkiem dla narodzin demokratycznej opozycji.

Zapalnik buntu

Złudzenia epoki gierkowskiej prosperity prysły 24 czerwca 1976 roku. To wtedy ówczesny premier Piotr Jaroszewicz w transmitowanym przemówieniu sejmowym ogłosił drastyczne podwyżki cen podstawowych artykułów spożywczych. Mięso miało zdrożeć o blisko 70%, nabiał o ponad 60%, a cukier aż o 90%. Zmiany te, oznaczające drastyczny spadek stopy życiowej, władza cynicznie określiła mianem „projektu zgłoszonego do konsultacji społecznej”.

Towarzyszył im skrajnie niesprawiedliwy system rekompensat, który faworyzował najlepiej zarabiających aparatczyków partyjnych i wyższych urzędników. Niezadowolenie, które od dawna tliło się w społeczeństwie zmagającym się z pierwszymi wyraźnymi objawami głębokiego kryzysu gospodarczego, wreszcie eksplodowało.

Gniew ulicy

Z samego rana, 25 czerwca, zaszumiało w Zakładach Metalowych im. gen. „Waltera” (późniejszym „Łuczniku”) w Radomiu. Pracownicy zamiast stanąć do maszyn, ruszyli w stronę gmachu Komitetu Wojewódzkiego PZPR. Z minuty na minutę tłum gęstniał, dołączali do niego robotnicy z innych fabryk, węzła PKP oraz zwykli mieszkańcy. Wkrótce na ulicach miasta zebrało się ponad 20 tysięcy osób.

Na ulicach zapłonęły barykady, doszło do dramatycznych walk z milicją. W chaosie zginęły dwie osoby: Jan Łabędzki i Tadeusz Ząbecki, przygnieceni przyczepą ciągnikową, którą próbowali zepchnąć na zbliżających się milicjantów. Władza, wstrząśnięta skalą protestów w Radomiu, a także w Ursusie i Płocku, w panice wycofała się z zapowiadanych podwyżek. Niestety, machina brutalnych represji już ruszyła.

„Ścieżki zdrowia” i zemsta systemu

Do spacyfikowania niepokornego Radomia skierowano silne oddziały ZOMO. Zatrzymywanych demonstrantów czekało prawdziwe piekło. Ponurym symbolem radomskich represji stały się tzw. ścieżki zdrowia – szpalery milicjantów z pałkami, przez które przepędzano aresztowanych robotników, okładając ich na oślep ze skrajnym okrucieństwem.

Zemsta systemu była bezwzględna. Kolegia ds. Wykroczeń i sądy w trybie przyspieszonym wydawały drakońskie wyroki, sięgające nawet 10 lat więzienia. Tysiące ludzi zwolniono z pracy z tzw. wilczym biletem, pozbawiając całe rodziny środków do życia. Zaszczuto i doprowadzono do śmierci ks. Romana Kotlarza, który w dniu strajku błogosławił robotników i modlił się w ich intencji. W reżimowej telewizji i na propagandowych masówkach organizowanych w całym kraju, radomskich demonstrantów pogardliwie określano mianem „warchołów” i chuliganów.

Początek drogi do wolności

Komuniści brutalną siłą wygrali bitwę o ulice Radomia, ale przegrali coś znacznie ważniejszego – monopol na zarządzanie strachem. Wydarzenia z Czerwca ’76 udowodniły, że system zmuszony jest ustąpić przed zjednoczonym, masowym oporem.

Bestialstwo władzy wobec robotników wstrząsnęło polską inteligencją, co jeszcze we wrześniu 1976 roku doprowadziło do historycznego przełomu – powołania Komitetu Obrony Robotników (KOR). Zorganizowana pomoc prawna, finansowa i medyczna dla prześladowanych z Radomia i Ursusa stała się fundamentem opozycji demokratycznej w PRL. Ten bezprecedensowy sojusz środowisk robotniczych i inteligenckich kilka lat później zaowocował powstaniem „Solidarności”.

za:ewtn.pl

Copyright © 2017. All Rights Reserved.