Prezydent proponuje ustanowienie 28 czerwca dniem działaczy opozycji antykomunistycznej
Prezydent podpisał inicjatywę ustawodawczą, aby 28 czerwca został Dniem Działaczy Opozycji Antykomunistycznej i Osób Represjonowanych z Powodów Politycznych. Poinformował o tym podczas niedzielnych uroczystości w Poznaniu upamiętniających 70. rocznicę Czerwca ’56.
– Jako prezydent Rzeczpospolitej Polskiej czuję się dzisiaj zobowiązany i podpisałem inicjatywę ustawodawczą, aby dzień 28 czerwca w polskim kalendarzu był Dniem Działaczy Opozycji Antykomunistycznej i Osób Represjonowanych z Powodów Politycznych – powiedział podczas obchodów. – Głęboko wierzę, że w tej dacie zamkniemy wszystkie polskie miesiące i poznański czerwiec roku ’56, i marzec roku ’68, i grudnie roku 1970. Oddamy honor i cześć tym, którzy strajkowali w czerwcu ’76 roku i wielkim ludziom „Solidarności” z lat 80. – dodał. Wskazał, że patrząc m.in. na premiera i marszałka Sejmu, wierzy, że „ten dzień w polskim kalendarzu historycznym będzie momentem pewnego kompromisu w polskim parlamencie”. Poprosił też, aby wspólnie doprowadzić do tego, aby kombatanci mieli swój dzień 28 czerwca. Karol Nawrocki zaznaczył, że Polska po 1945 r. pozostała „niczym więcej, tylko sowiecką kolonią, a kolonizatorzy z Moskwy chcieli nam zabrać nie tylko ciało, ale […] także ducha”, ale dzięki oporowi po 1945 r. to się nie udało. – Po 11 latach od kolejnej okupacji Rzeczpospolitej Polskiej z Poznania przyszedł […] jasny sygnał, że dumny Naród Polski nosi w sobie przywiązanie do godności, wolności i suwerenności, a polscy, wielkopolscy, poznańscy robotnicy z Cegielskiego i z innych zakładów pracy, także […] studenci, którzy przyłączali się do tych protestów, są gotowi do tego, aby bronić tego, co dla Polaków najważniejsze: godności, wolności i niepodległości Rzeczpospolitej Polskiej – zaakcentował Prezydent.Podczas wystąpienia, Nawrocki - zwracając się do obecnych gości - zwrócił uwagę na solidarność państw regionu, wobec historycznego i współczesnego zagrożenia geopolitycznego, jakim „był, pozostaje, wówczas Związek Sowiecki, a dzisiaj postsowiecka Rosja”.
Podkreślił przy tym, że niedzielne spotkanie w Poznaniu, jest „pewną wolą krajów Europy Środkowo-Wschodniej, które widzą zagrożenie ze strony Federacji Rosyjskiej”. Jak mówił, jest to wola, która, nakazuje nam myśleć w ten sposób, że kiedyś komuniści doprowadzili do sytuacji, w której powstała żelazna kurtyna.
- A dzisiaj to my w Polsce, Albanii, na Łotwie, na Węgrzech, w Czechach i we wszystkich krajach bałtyckich „jesteśmy zobowiązani do tego, żeby zbudować wielki mur odpowiedzialności, mur demokracji, mur infrastruktury naszego kawałka świata, mur odpowiedzialności za cywilizację europejską, bo to na nas spoczywa największa odpowiedzialność za budowanie odporności i siły Europy Środkowo-Wschodniej we wszystkich międzynarodowych formatach - oświadczył Nawrocki.
W uroczystości w Poznaniu, oprócz m.in. prezydenta Nawrockiego i wicepremiera Władysława Kosiniaka-Kamysza - uczestniczyli też przywódcy państw Europy Środkowo-Wschodniej: prezydent Albanii - Bajram Begaj, Republiki Łotewskiej - Edgars Rinkevics i Republiki Węgier - Tamas Sulyok.
28 czerwca 1956 r. robotnicy Zakładów Cegielskiego w Poznaniu, wówczas Zakładów im. Stalina, podjęli strajk generalny i zorganizowali demonstrację uliczną, krwawo stłumioną przez milicję i wojsko. W starciach na ulicach miasta zginęło, według badań IPN, co najmniej 58 osób, a kilkaset zostało rannych.
za:naszdziennik.pl