Prezydent ułaskawił Adama Borowskiego. Co na to Giertych?
Adam Borowski, działacz opozycji antykomunistycznej, prezes Klubu Gazety Polskiej w Warszawie, obrońca praw człowieka nie pójdzie do więzienia za to, że nie przeprosi posła PO/KO Romana Giertycha. Wielokrotnie represjonowanego za komunistycznych rządów Adama Borowskiego za mocne słowa wobec adwokata koalicji ułaskawił prezydent RP Karol Nawrocki.
W poniedziałek na temat ułaskawienia Adama Borowskiego wypowiedziała się Kancelaria Prezydenta RP. Minister w KPRP Mateusz Kotecki przedstawił w poniedziałek informacje na temat decyzji o ułaskawieniach, podjętej przez prezydenta Karola Nawrockiego.
„Prezydent Karol Nawrocki wydał trzy postanowienia w związku z zastosowaniem prawa łaski. Zgodnie z art. 144 konstytucji prawo łaski wpisuje się w prerogatywę prezydencką, która nie wymaga kontrasygnaty premiera. Prawo łaski jest prerogatywą prezydencką, która nie podlega kontroli. Prezydent podejmując decyzję, zapoznaje się z całością dokumentacji nt. skazanego, w tym aktami sprawy, wyrokiem sądu, uzasadnieniem. Wczytuje się we wniosek prokuratora generalnego, opinię sądu, opinię środowiskową. Skazany ubiegający się o ułaskawienie musi spełnić jeden z kilku warunków” – powiedział minister Kotecki.
Kandydat Prawa i Sprawiedliwości na Rzecznika Praw Obywatelskich, który nie został wybrany przez większość sejmową, został skazany na sześć miesięcy więzienia. Powód -zniesławienie adwokata i posła KO Romana Giertycha. Borowski powiedział, że nie przeprosi polityka, chociaż wtedy uniknąłby wyroku.
O ułaskawienie Adama Borowskiego, przed kilkoma miesiącami wystąpiło do Prezydenta RP także Stowarzyszenie Dziennikarzy Polskich. Na powyższym zdjęcoi Adam Borowski z prezesem SDP Jolantą Hajdasz podczas manifestacji przed aresztem na warszawskiej Białołęce, Był to protest przeciwko aresztowaniu na podstawie kontrowersyjnych dowodów dziennikarza śledczego Leszka Kraskowskiego, ktory pisał o aferze Polnordu i roli, którą odgrywał w niej poseł PO/ KO Roman Giertych, prawnik i adwokat wielu polityków koalicji rządzącej.
Wraz z Adamem Borowskim Prezydent RP ułaskawił Piotra „Starucha” Staruchowicza jednego z liderów środowiska kibiców Legii Warszawa. Ułaskawiony przez prezydenta został też Piotr Pytel, który, jak relacjonują media, siedział 22 lata w więzieniu za zbrodnię, ktorej nie popełnił. Kancelaria Prezydenta, zgodnie ze swoją praktyką, nie ujawniła nazwiska skazanego, przedstawiła jednak okoliczności sprawy, które odpowiadają sytuacji Borowskiego.
Borowski skazany po oskarżeniu Romana Giertycha
Opozycjonista z czasów PRL został prawomocnie skazany na sześć miesięcy pozbawienia wolności w sprawie wytoczonej przez Romana Giertycha. Proces dotyczył publicznej wypowiedzi Borowskiego, w której zarzucił posłowi Koalicji Obywatelskiej współpracę z osobami ze świata przestępczego.W marcu 2026 roku prezydent Karol Nawrocki zażądał od prokuratora generalnego przekazania akt sprawy Borowskiego. Zrobił to na podstawie art. 139 Konstytucji RP oraz przepisów Kodeksu postępowania karnego, rozpoczynając procedurę, która mogła prowadzić do zastosowania prawa łaski.
Decyzja zapadła po miesiącach publicznych apeli o ułaskawienie byłego działacza „Solidarności”. W jego obronie występowali przedstawiciele środowisk opozycji antykomunistycznej, związkowcy i osoby przekonujące, że kara więzienia była rażąco surowa w stosunku do charakteru wypowiedzi.
Adam Borowski był w PRL działaczem podziemia niepodległościowego i „Solidarności”. Za działalność na rzecz przemian demokratycznych został w 2006 roku odznaczony przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski. To właśnie jego wieloletnia aktywność opozycyjna miała być jednym z najważniejszych argumentów branych pod uwagę przy podejmowaniu decyzji przez Karola Nawrockiego.
Prawo łaski oznacza, że Borowski nie będzie musiał odbywać orzeczonej kary, a jego skazanie ma zostać zatarte. Decyzja prezydenta nie unieważnia jednak wyroku i nie stanowi ponownej oceny winy przez sąd. Jest konstytucyjnym aktem łaski, należącym do osobistych prerogatyw głowy państwa.
Dla Romana Giertycha oznacza to, że prawomocne skazanie uzyskane przez niego w prywatnym procesie nie wywoła już wobec Borowskiego przewidzianych wcześniej skutków karnych. Dla środowisk broniących opozycjonisty decyzja jest natomiast zakończeniem sprawy, którą od początku przedstawiały jako przykład nadmiernie surowego karania za wypowiedź padającą w ostrym sporze publicznym.
Giertych oskarża prezydenta o „kolesiostwo”
Roman Giertych zareagował na informację o ułaskawieniu obszernym wpisem opublikowanym na serwisie X. Przekonywał, że decyzja Karola Nawrockiego miała charakter polityczny, ponieważ Borowski uczestniczył w obywatelskiej kontroli liczenia głosów podczas kampanii prezydenckiej.
– Wygląda na to, że Karol Nawrocki ułaskawił Adama Borowskiego, który organizował mu liczenie głosów w kampanii wyborczej. Większego przykładu kolesiostwa nie znajdziecie – napisał poseł KO.
Stanowski kpi: rozliczenia dopiero w 2036 roku
Do wypowiedzi Giertycha szybko odniósł się Krzysztof Stanowski. Założyciel Kanału Zero, który od dawna pozostaje z politykiem KO w ostrym sporze publicznym, nawiązał do ewentualnej reelekcji Karola Nawrockiego i długości dwóch kadencji prezydenckich.
– OFICJALNIE: Roman Giertych przekłada rozliczenia na rok 2036 – napisał Stanowski na X.
Spór wokół Borowskiego ma jednak poważniejsze tło. Były opozycjonista został skazany za wypowiedź dotyczącą Giertycha i afery Polnordu. Borowski mówił w Telewizji Republika, że adwokat miał „współpracować z przestępcami” i zapewniać im pomoc prawną. Słowa te stały się podstawą prywatnego aktu oskarżenia.
Kancelaria Prezydenta wskazała, że za ułaskawieniem osoby skazanej za zniesławienie przemawiały m.in. podeszły wiek, pogarszający się stan zdrowia, incydentalny charakter czynu oraz „ponadprzeciętne zasługi na rzecz przemian demokratycznych w Polsce”. Borowski został w 2006 roku odznaczony przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski.
za:www.fronda.pl