Witamy serdecznie na stronie internetowej Oddziału Łódzkiego
Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy.

Mamy nadzieję, że ułatwimy Państwu docieranie do rzetelnej informacji. Tutaj chcemy prezentować wielkość oraz problemy naszego Kościoła, zagadnienia społeczne, cywilizacyjne, publikacje członków Stowarzyszenia, stanowiska w ważnych kwestiach. Nie będziemy konkurować w informacjach bieżących z innymi portalami (niektóre z nich wskazujemy w odnośnikach), natomiast gorąco zapraszamy do lektury wszystkich tekstów - ich aktualność znacznie przekracza czas prezentacji na stronie głównej. Zachęcamy do korzystania z odnośników: "Publikacje" i "Polecane". Mamy nadzieję na stały rozwój strony dzięki aktywnej współpracy użytkowników. Z góry dziękujemy za materiały, uwagi, propozycje.
Prosimy kierować je na adres: lodz@katolickie.media.pl

Publikacje członków OŁ KSD

Jan Gać - ŚMIERĆ JEZUSA W OPINII APOSTOŁÓW

Upłynęło niewiele czasu od krzyżowej śmierci Jezusa, a w Piotra jakby wstąpił nowy duch, duch odwagi. To już nie ten sam Piotr, który na dziedzińcu arcykapłana ratował swoją skórę zaprzaństwem: „Nie znam tego człowieka” (Łk 26,74). W dzień Pięćdziesiątnicy, gdy zgromadził się tłum Żydów wokół domu Wieczernika,

zaciekawionych niezwykłym szumem, który przeszedł nad Jerozolimą na podobieństwo gwałtownego wichru, z mową, o co chodzi, wystąpił nie kto inny, ale właśnie Piotr. Po raz pierwszy otwarcie, głośno i publicznie wobec zgromadzonych Żydów wyraził swe zdanie co do odpowiedzialności za śmierć Jezusa: „tego Męża, który z woli, postanowienia i przewidzenia Bożego został wydany, przybiliście rękami bezbożnych do krzyża i zabiliście” (Dz 2,23). I nieco dalej w tym samym wywodzie: „Niech więc cały dom Izraela wie z niewzruszoną pewnością, że tego Jezusa, którego wyście ukrzyżowali, uczynił Bóg i Panem, i Mesjaszem” (Dz 2,36).
Po raz drugi Piotr wystąpił z mową publiczną do Żydów w kontekście uzdrowienia  żebraka chromego od urodzenia, który od lat zbierał datki przy Bramie Pięknej, prowadzącej na plac świątynny. Mowę miał pod wieczór w krużgankach Salomona, a więc tuż pod bokiem żydowskiej elity świątynnej. Długa i kompetentna mowa nie mogła zakończyć się inaczej, aniżeli aresztowaniem Piotra i towarzyszącego mu Jana. Ale zanim trafili do więzienia, zgromadzeni Żydzi mogli usłyszeć jakże mocne i gorzkie słowa wyrzutu odnośnie sprawy Jezusa: „wy jednak wydaliście Go i zaparliście się Go przed Piłatem, gdy postanowił Go uwolnić. Zaparliście się świętego i sprawiedliwego, a wyprosiliście ułaskawienia dla zabójcy. Zabiliście dawcę życia, ale Bóg wskrzesił Go z martwych” (Dz 3,13-14). 
Następnego dnia z rana, kiedy zebrali się przedstawiciele żydowskiego establishmentu dla przesłuchania uwięzionych,  właśnie oni, uczeni w prawie mojżeszowym i starsi ludu, w tym wymienieni z imienia arcykapłani Annasz, Kajfasz, Jan i Aleksander, mogli usłyszeć oskarżenie o spowodowanie śmierci Jezusa. Człowiek chromy od urodzenia został uzdrowiony mocą imienia Jezusa Chrystusa, „którego wy ukrzyżowaliście, a którego Bóg wskrzesił z martwych” (Dz 4, 10).  Tym razem udało się jeszcze apostołom wyjść z więzienia bez szwanku. Pogrożono im jedynie, by już więcej nie przemawiali do ludu i nie nauczali w imię Jezusa. Na odchodnym Piotr zdążył jeszcze pożegnać się z szacownym zgromadzeniem słowami: „My nie możemy nie mówić tego, co widzieliśmy i co słyszeliśmy” (Dz 4,20).
Nie dało się już wyciszyć sprawy Jezusa. Rozpowiadała o Jego śmierci cała Jerozolima. Wygłaszane mowy apostołów ściągały tłumy do krużganków Salomona, gdzie zwyczajowo lud się gromadził. Nauczaniu towarzyszyły uzdrowienia nagłe i tak liczne, iż chorych znoszono z daleka, nawet spoza Jerozolimy. Musieli na to zareagować arcykapłani. Straż świątynna została zobowiązana do zrobienia porządku ze zwolennikami Jezusa, nawet przy użyciu siły, zaś apostołów, jako wichrzycieli, rozkazano wtrącić do więzienia. I tak się też stało.

Copyright © 2017. All Rights Reserved.