Polecane
Ks. prof. Paweł Bortkiewicz TChr-Problem
Mam, mówiąc szczerze, problem interpretacyjny, Oto przede mną dwa zdania z wypowiedzi publicznych ważnych i prominentnych polityków. Przed kilku dniami obiegła przestrzeń publiczną wypowiedź wicepremiera Jarosława Gowina: „Położę się Rejtanem, jeżeli ktoś będzie próbował
ograniczać wolność słowa zwolennikom ideologii gender. Jeżeli są tacy na uczelniach, mają prawo podejmować projekty badawcze, prowadzić zajęcia w tym zakresie”. W ostatnich z kolei godzinach, w swoim sejmowym exposé premier Mateusz Morawiecki zadeklarował: „Nie ma naszej zgody na eksperymenty społeczne i rewolucje ideologiczne. Stawką jest przyszłość naszych dzieci i przyszłość ta powinna spoczywać w rękach rodziców, bo to jest normalność”. Jest rzeczą oczywistą, że największym eksperymentem i rewolucją ideologiczną, wobec której jesteśmy postawieni jest właśnie rewolucja gender.
Oczywiście, Pan Wicepremier może się bronić, mówiąc, że kładzie się Rejtanem w obronie nauki gender. Ale jako minister nauki wie, że takiej nauki nie ma. Dlatego sam przyznaje, że gotów jest się kłaść w obronie ideologii. A na inwazję ideologii nie zgadza się jego przełożony, Premier polskiego rządu.
Tych deklaracji nie da się pogodzić, tak jak nie da się pogodzić dobrej zmiany z utrwalaniem zła i przyzwalaniem na jego ekspansję. Przez wiele miesięcy poprzedniej kadencji rządu dobrej zmiany pojawiały się głosy mówiące o konieczności zmiany ustawy aborcyjnej, o konieczności wypowiedzenia tzw. Konwencji Stambulskiej, która w imię walki z „przemocą wobec kobiet”, dokonuje przemocowego zniszczenia modelu małżeństwa. Rząd pozostawał głuchy na te wezwania. W zamian polskie rodziny i polskie społeczeństwo otrzymywały – owszem – realne i wymierne dobro. A wraz z tym dobrem materialnym budowane były nadzieje. Niemniej, błędem byłoby mniemanie, iż byt określa świadomość, Błędem byłoby mniemanie, że 500 plus zadecyduje o przyszłości narodu. Św. Jan Paweł II mówił, że przyszłość świata idzie przez rodzinę, a nie przez subwencje i dotacje. Program 500 plus przy wszystkich niekwestionowanych dobrach, nie zmienił w sposób radykalny i decydujący problemu populacyjnego w Polsce. Poprawił, ale nie zmienił w sposób wystarczający. Nadal dokonuje się w skali demograficznej depopulacja, nadal współczynnik dzietności całkowitej jest niewystarczający. Nadal triumfuje mentalność przeciwna życiu – świadczy o tym niemy krzyk abortowanych dzieci. Nadal rozszerza się ideologia gender.
Mam bardzo duże zaufanie do Pana Premiera. Bardzo cenię jego słowa. Przyjmuję też ową deklarację w exposé jako przemyślaną i wyrazistą. Ale wraz z innymi oczekuję czynów, które ją potwierdzą. Najpierw takim potwierdzeniem byłoby szybkie odwołanie powołanej niedawno przewodniczącej sejmowej komisji ds. rodziny. Powiem tak: jestem w stanie uznać, że sejm zadziałał w tym wypadku w stanie pomroczności jasnej lub ciemnej. Uznać takiej przewodniczącej, wulgarnie szydzącej z życia ludzkiego – nie jestem w stanie. W żadnym wypadku.