"Okrągły Stół to był teatr dla naiwnych". Wezwanie do bojkotu obchodów 4 czerwca
- Okrągły Stół to był teatr dla naiwnych - napisali członkowie Stowarzyszenia Represjonowanych w Stanie Wojennym Regionu Śląsko-Dąbrowskiego wzywając do bojkotu organizowanych przez wojewodę śląskiego obchodów rocznicy 4 czerwca.
Wezwanie do bojkotu
Okrągły Stół to był teatr dla naiwnych - napisali członkowie Stowarzyszenia Represjonowanych w Stanie Wojennym Regionu Śląsko-Dąbrowskiego.
W podpisanym przez przewodniczącego Stowarzyszenia, Eugeniusza Karasińskiego piśmie, wezwali do bojkotu organizowanych przez wojewodę śląskiego obchodów rocznicy 4 czerwca, określając ten dzień mianem rocznicy zdrady okrągłostołowej.
To rocznica, która uświadamia nam wszystkim, dlaczego w naszym kraju ludźmi uprzywilejowanymi, pobierającymi kilkunastotysięczne emerytury są byli ubecy i esbecy, wysocy funkcjonariusze peerelowskiej partii komunistycznej oraz jej aparatu represji -napisali, dodając, że z kolei działacze opozycji antykomunistycznej w wywalczonej przez siebie "niby wolnej" Polsce, w większości żyją na granicy ubóstwa.
Okrągły Stół to był tylko teatr dla naiwnych, wszelkie uzgodnienia zapadły wszak w Magdalence, w tajnym ośrodku komunistycznych służb specjalnych, gdzie gospodarzem był peerelowski minister spraw wewnętrznych Czesław Kiszczak, mający na rękach krew naszych pomordowanych Braci - w tym Dziewięciu z „Wujka" -czytamy w odezwie opozycjonistów.
Współczesna Targowica
Członkowie Stowarzyszenia Represjonowanych w Stanie Wojennym Regionu Śląsko-Dąbrowskiego wskazali, że w ich opinii dzisiejszą "tragiczną pointą tamtych wydarzeń są rządy współczesnej polskiej Targowicy - Donalda Tuska - i poddawanie naszej Ojczyzny presji Niemiec i Rosji".
W kontekście obchodów rocznicy 4 czerwca nawiązali także do tzw. "Nocy długich teczek" ukazanej w filmie "Nocna zmiana" ujawniającym kulisy odwołania rządu premiera Jana Olszewskiego.
Zamachu stanu dokonał prezydent - Lech Wałęsa „TW Bolek" wraz z byłymi ubekami i tajnymi współpracownikami służb specjalnych zasiadającymi w ówczesnym Sejmie -przypomnieli.
Obalenie rządu Jana Olszewskiego to jedna z najtragiczniejszych dat w ostatnich dziesięcioleciach Rzeczypospolitej. Targowica wówczas zablokowała i pogrzebała kwestię przeprowadzenia w Polsce lustracji i dekomunizacji -dodali opozycjoniści.
Gdyby nie zamach stanu z roku 1992 i obalenie niepodległościowego rządu premiera Jana Olszewskiego nie byłoby możliwe, aby marszałkiem Sejmu, czyli drugą osobą w państwie, mógł zostać komunista - bolszewik Włodzimierz Czarzasty -wskazali, dodając, że właściwym dniem na świętowanie, jest dla członków antykomunistycznego podziemia 31 sierpnia, czyli rocznica narodzin "Solidarności".
Dzisiaj wołamy: dość świętowania rocznic wydarzeń, które odebrały nam dar najświętszy: wolność. Dość fetowania ludzi, którzy nie są żadnymi bohaterami, lecz targowiczanami działającymi w imię obcych racji stanu. Bojkotujemy rocznicę 4 czerwca i celebrowanie rocznic narodowej zdrady. Precz z Targowicą!
-zakończyli swój list członkowie Stowarzyszenia Represjonowanych w Stanie Wojennym Regionu Śląsko-Dąbrowskiego.
za:tysol.pl