Witamy serdecznie na stronie internetowej Oddziału Łódzkiego
Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy.

Mamy nadzieję, że ułatwimy Państwu docieranie do rzetelnej informacji. Tutaj chcemy prezentować wielkość oraz problemy naszego Kościoła, zagadnienia społeczne, cywilizacyjne, publikacje członków Stowarzyszenia, stanowiska w ważnych kwestiach. Nie będziemy konkurować w informacjach bieżących z innymi portalami (niektóre z nich wskazujemy w odnośnikach), natomiast gorąco zapraszamy do lektury wszystkich tekstów - ich aktualność znacznie przekracza czas prezentacji na stronie głównej. Zachęcamy do korzystania z odnośników: "Publikacje" i "Polecane". Mamy nadzieję na stały rozwój strony dzięki aktywnej współpracy użytkowników. Z góry dziękujemy za materiały, uwagi, propozycje.
Prosimy kierować je na adres: lodz@katolickie.media.pl

Jan Szałowski - O jedno słowo za daleko

 


Jan Szałowski

O jedno słowo za daleko

 

Wspominam dziś przyjaciela

O nie, nie zginął, żyje z dala

Tam w Ameryce dokąd wielu

Za lepszym chlebem wyjechało

 

To miał być tylko taki niedługi

Poza Ojczyzną dla chleba pobyt

Lecz nie wyliczył perfidii czasu

Która dopadła go w rok następny

 

Po co tam jechał z dala od siebie

Nie widział u nas głodowego marszu

Co go pędziło daleko od siebie

Jakie to słowo przeklęte padło

 

Dlaczego wcześniej puszkę Pandory

Ot tak bez sensu otworzył kiedyś

W przestrzeni cenzurą objętej ścisłą

Po co wyrzekł to słowo: ‘Katyń’?

 

13 grudnia 2012 roku 19:15

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

 

Agnieszka Graczyk. Wiersze.

„O cnotach”                                               

Proszę o wiarę co się wykłóca z rozumem
a potem chodzi z nim pod rękę po nierównej drodze

proszę o nadzieję najlepiej salomonową
co daje rabat na wieczność

proszę o miłość lawendową czystą
żeby wpaść w przezroczystość
i w końcu spotkać się z Tobą

30.06.2012r.

Czytaj więcej...

OBRÓBKA SKRAWANIEM











Nie pomstuj na swój naród.
Nie może być inny,
skoro Fatum odkrawa z niego co najlepsze.
Szydzisz sobie i stroisz Gombrowicza miny,
a on rzuca z uporem swe perły przed wieprze.

Czytaj więcej...

Zdzisław Szczepaniak ECHA WIGILIJNE

Zdzisław Szczepaniak

ECHA WIGILIJNE

Na talerzyku opłatek – jak okruch świętości,
który z matczynych dłoni
przez lata się brało…

Chuda gałązka świerku miast strzelistej jodły,
której zapach las cały
sprowadzał do domu…

Stara bombka, co była zwierciadłem cudownym…
Ona świat dookoła
zamieniała w bajkę…

A zapachy kuchenne, co zapowiadały
rozkosze podniebienia,
których nigdy dosyć..?

Był też lęk,  czy Mikołaj  nie zgubi czasem drogi,
wiodącej go z daleka
na łódzkie poddasze…

Na koniec kolędy, blaskiem świec ozdobne,
których płomienie drżały,
tak jak nasze głosy…

Wszystko było, minęło,  czas pochłonął lata,
które  wiarą wspierały
nadzieję i miłość…
Lecz na zawsze zostanie talerzyk z opłatkiem,
a wraz z nim echo szczęścia
powraca co roku… 

Zdzisław Szczepaniak MODLITWA W CHWILI LĘKU…

Zdzisław Szczepaniak -  MODLITWA W CHWILI LĘKU…


"Boże, miej nas w opiece"...

I odsłoń nam oczy

byśmy w porę dostrzegli,

jaki trąd nas toczy...

Byśmy słuchać zaczęli

Serca, co w nas bije,

zmienili lęk w nadzieję

że prawda ożyje..



Boże miej nas w opiece,

wyzwól z opętania,

daj nam siłę otuchy

odwagę przetrwania.

Wyrwij zęby jadowe

tym, co nas kąsają,

zabliźnij stare rany,

co wciąż krwią tryskają.



Boże, Ty widzisz wszystko,

a my tu - jak ślepi -

przechwalamy się wszędzie,

ze wiemy najlepiej

jak żyć i w co wierzyć,

komu rację przyznać,

choć razem z nami ślepnie

i krwawi ojczyzna.



Przywróć nam choć rozsądek

i jasność umysłu

niech wiemy gdzie idziemy

i na co nam przyszło...

Niech mamy tej pewności

choćby odrobinę,

co nam może osłodzi

ostatnią godzinę...



"Boże, miej nas w opiece..."

niech ta prośba stara

nie każe nam o JAWIE

myśleć: to SEN-MARA...


*

Ten wiersz napisany po tragedii jaka wydarzyła się w Łodzi  w siedzibie Prawa i Sprawiedliwości dnia 19 października br., poświęcam pamięci zamordowanego pana Marka Rosiaka

Krzysztof Nagrodzki - Kilka słów o Marii Siwińskiej

Ta twórczość nie doczekała się właściwego uznania i rozgłosu. Może była zbyt jasna, przesiąknięta dobrem i ukierunkowana ku temu co piękne, szlachetne w czasach,  w których preferuje się zgiełk, szokowanie, poszukiwania formy - po deformacje. Po deformacje człowieczeństwa.

Czytaj więcej...

Maria Siwińska - Bóg uniósł czlowiekowi czoło...

Bóg uniósł człowiekowi czoło
żeby patrzył w gwiazdy
a człowiek
spuścił oczy
pochylił czoło
do zaborczych swych pragnień
a człowiek
na swych drogach gasił gwiazdy
a człowiek
w dżungli swych nałogów
i dalej po omacku
podąża zakosami drogi
zmęczenie podpiera
okulawioną radością

***

Z pośpiechem sztukujemy czas
ulice progi domów
pozostają głuche sieroce
ludzi
jak w gęstej mgle
dostrzegamy przelotnie
ożywione manekiny
z jasną palmą twarzy
bez
słów
uśmiechów
zaszargań bólem
zmagań

Od nas uciekają
zielone wiosny
rozpalone lata
z białym giełzem zimy
zdębiałe wiatry

Tworząc jakieś nowe progi czasu
na których być może
nie odciśnie się ślad
stopy naszej


***

Miłość
fundament nieba
możesz go obejść
burzyć codziennie
a jeżeli
w nas będzie najmniejszy
jego okruch
to tak
jakbyśmy nieśli w sobie
cały błękit

Miłość
to drugi nasz Anioł Stróż


(Wszystkie wiersze z tomiku Na zakosach dróg, wyd. „Ja-Na” Łódź 1998)

W zwiazku z pytaniami dotyczącymi Autorki, niebawem dodane zostaną publikacje dotyczące Pani Marii.

Podkategorie

Za teksty tutaj zamieszczane odpowiadają wyłącznie ich autorzy!

 

 

 

 

Za teksty tutaj zamieszczane odpowiadają wyłącznie ich autorzy!
W tym miejscu będziemy publikować wiersze m. in. przesłane na nasz adres e-mail: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

PRZEGLĄD MIEJSCOWOŚCI, w których WYBUDOWANO STUDNIE
w ramach akcji
MAKULATURA na MISJE - POMAGAMY BUDOWAĆ STUDNIE SUDANIE POŁUDNIOWYM

Copyright © 2017. All Rights Reserved.