Witamy serdecznie na stronie internetowej Oddziału Łódzkiego
Katolickiego Stowarzyszenia Dziennikarzy.

Mamy nadzieję, że ułatwimy Państwu docieranie do rzetelnej informacji. Tutaj chcemy prezentować wielkość oraz problemy naszego Kościoła, zagadnienia społeczne, cywilizacyjne, publikacje członków Stowarzyszenia, stanowiska w ważnych kwestiach. Nie będziemy konkurować w informacjach bieżących z innymi portalami (niektóre z nich wskazujemy w odnośnikach), natomiast gorąco zapraszamy do lektury wszystkich tekstów - ich aktualność znacznie przekracza czas prezentacji na stronie głównej. Zachęcamy do korzystania z odnośników: "Publikacje" i "Polecane". Mamy nadzieję na stały rozwój strony dzięki aktywnej współpracy użytkowników. Z góry dziękujemy za materiały, uwagi, propozycje.
Prosimy kierować je na adres: lodz@katolickie.media.pl

Katyń 1940-2010

Jacek Karnowski - MY, NARÓD

Podnieśliśmy głowy. Za te słowa, wygłoszone w czasie pogrzebu Lecha Kaczyńskiego i jego Małżonki w Krakowie, szef „Solidarności” Janusz Śniadek dostał długie, mocne i wzruszające brawa. Warto to zdanie zapamiętać, bo jest ono najlepszym chyba podsumowaniem społecznego wymiaru pierwszego tygodnia żałoby po tragicznej katastrofie smoleńskiej. I warto zastanowić się, skąd te oklaski, wylewające się z Bazyliki Mariackiej, rozszerzające się falą na krakowski rynek i dalej, wszędzie gdzie obserwowano uroczystości. Bo przecież Janusz Śniadek nie powiedział kim są „my” i dlaczego wcześniej głowy były wśród nich pospuszczane. A jednak wszyscy zrozumieliśmy.
Bo „my” to ci wszyscy, którzy uważaliśmy, że Lecha Kaczyńskiego traktowano w czasie jego urzędowania w sposób haniebny i że było to działanie z premedytacją. Że chodziło, jak to ujął główny wykonawca nagonki, o świadome odebranie godnościowych fundamentów jego prezydenturze. Bo to nie była zwykła, twarda nawet, polityczna walka. To było używanie wszelkich znanych technik manipulacyjnych w imię zniszczenia majestatu urzędu prezydenckiego. I stąd zdziwienie tak wielu Polaków, że są jednak zdjęcia, na których prezydencka para nie wygląda jak nie wiadomo kto, ale tak jaką była naprawdę: sympatycznie, ciepło. Że można te zdjęcia wydrukować. Dziś wielu się wstydzi swoich paszkwili i słów, które nie szanowały godności bliźniego. Wątpliwa to pociecha, w tle z niepokojem, że to skrucha tylko chwilowa.
My to także ci wszyscy, którzy widzieliśmy ogromny wysiłek jaki świętej pamięci Lech Kaczyński wkładał, wbrew szyderstwom i atakom, w spełnienie obietnic złożonych Polakom. Co to było? Starania o silną, bezpieczną i solidarną Polskę w zjednoczonej, ale nie zunifikowanej Europie. O przywrócenie pamięci wszystkim, a nie tylko zaprzyjaźnionym z salonami bohaterom „Solidarności” i zapomnianym, wyklętym przez komunistyczną propagandę żołnierzom podziemia lat 40. i 50. O godne upamiętnienie Powstania Warszawskiego. To przecież czynił. Nie bacząc na to, jak głośno krzyczano, że przeszłość nie jest ważna. Dziś to jego dzieło widać w pełni. Dziś ludzie, którzy to dostrzegali, którzy Go wspierali, mogą podnieść głowy.
My to wreszcie ci, którzy widzieli w środowisku prezydenta Lecha Kaczyńskiego nie żaden obciachowy margines, ale ważną i patriotyczną część polskiej inteligencji, przede wszystkim chrześcijańskiej. Było przecież dokładnie odwrotnie niż głosiła propaganda, ta otwarta i ta podprogowa, manipulacyjna. Prezydent nie był sam, otoczony, jak twierdzono, prostakami, ale mógł liczyć na wielu polskich inteligentów. To wokół prezydenta toczono ważne debaty, rozmawiano poważnie o polskich sprawach, a nie jak – niestety – w niektórych innych ośrodkach politycznych tylko o sondażach i o tym, jak ograć sztuczkami konkurentów. W dniach tej żałoby można było to dostrzec w pełni. Można podnieść głowę, bo Polska nie miała po 1989 r. lepszego prezydenta.
Ale to „my” Janusza Śniadka odnosiło się także do wielu innych ofiar katastrofy z 10 kwietnia 2010 r. Gdy przeglądam po raz kolejny listę ofiar, nie mogę uwolnić się od osobistych wspomnień. Niemal każda z 95 ofiar była jakoś mi znana, słabiej lub bliżej, czasem bardzo blisko. Odeszli przyjaciele. Ale odeszli też ludzie, którzy wiernie służyli, w różnych obszarach, państwu polskiemu. Wielu z nich dzieliło los Lecha Kaczyńskiego: nie chcąc niczego dla siebie, byli oskarżani o interesowność. Szukali prawdy, a słyszeli, że chcą ją fałszować. Potrafili odejść, bo nie godzili się na nieprawości, a oceniano, iż są słabeuszami. Dziś Polska oddaje im hołd. Dziś dzieła ich życia błyszczą. Ale też domagają się obrony. To nasze zobowiązanie.
Gdy umilkną już działa salw armatnich ku czci poległych, gdy rozwieją się żałobne dymy, kiedy uprzątną w Smoleńsku resztki wraka prezydenckiego TU 154 M – wielu będzie próbowało nam wmówić, że tych łez było za dużo. Że żałoba ma swoje granice, życie swoje prawa, a polityka to brutalna gra i trzeba wrócić do starych reguł. Innymi słowy, usłyszymy znowu, że głowy powinny być ponownie opuszczone. Że nic się w gruncie rzeczy nie stało.
Nie dajmy sobie tego wmówić. To nieprawda. Nie dlatego, że ktoś chce stworzyć mit Lecha Kaczyńskiego. Tak jakby można było coś takiego zaprogramować. Jest inaczej – prawda została odsłonięta. Wielkość jest widoczna gołym okiem. I żadna manipulacja już tego nie zmieni. Wątpliwa to pociecha w obliczu narodowej tragedii. Ale – czyż chrześcijanie mogą w to wątpić? – każde zło może obrócić się w dobro. Lecha Kaczyńskiego już nie ma z nami, ale jest jego testament. Zobaczyliśmy w tym tygodniu, jak wielu z nas rozumie to przesłanie podobnie. Z czasem jego litery będą coraz wyraźniejsze.

za:"Idziemy" nr 17/2010 (xwk)

Katyń pamiętamy

Zbrodnia Katyńska. Prezydent: Składając hołd ofiarom, domagamy się sprawiedliwości

Prezydent uczcił dziś pamięć o ofiarach zbrodni katyńskiej. Andrzej Duda złożył wieniec przed Epitafium Katyńskim w muzeum na warszawskiej Cytadeli. W swoim wystąpieniu podkreślił, że składając hołd ofiarom, Polacy domagają się również sprawiedliwości. Mówił także o konieczności pociągnięcia do odpowiedzialności sprawców rosyjskich zbrodni na Ukrainie.

Rosjanie zdejmują polską flagę w Katyniu!

Rosyjskie władze zadecydowały o zdjęciu polskiej flagi zawieszonej dotąd obok katyńskiego pomnika upamiętniającego ludobójstwo dokonane na polskich obywatelach w czasie drugiej wojny światowej.
Burmistrz Smoleńska Andrej Borysow poinformował, że decyzję w sprawie zdjęcia polskiej flagi w Katyniu podjęło rosyjskie ministerstwo kultury.

Możemy dochodzić roszczeń od państwa rosyjskiego za zbrodnię katyńską

Odpowiedzialność za zbrodnię katyńską ponosi aparat władzy sowieckiej, obecna Rosja jest spadkobiercą Związku Radzieckiego, możemy dochodzić roszczeń od państwa rosyjskiego i tą drogą trzeba pójść – powiedział w poniedziałek prezydent Andrzej Duda.

Kompleksy nie opuszczają Putina. Katyń i Smoleńsk solą w oku tyrana

To nie przypadek, ale celowe działanie. Jak przyznał wicepremier, minister kultury i dziedzictwa narodowego Piotr Gliński. Federacja Rosyjska blokuje remont cmentarza w Katyniu oraz budowę pomnika w miejscu katastrofy smoleńskiej.

Ośmiu z Katynia

Osiem nieznanych dotąd nazwisk ofiar zbrodni katyńskiej odnaleźli badacze Memoriału w materiałach NKWD. Jeszcze w tym roku ukaże się kolejna księga informacji o mordzie NKWD i jego ofiarach. Wydawnictwo moskiewskiego Memoriału będzie zawierać dane

Druga tragedia katyńska 2010

Michał Kuź-Rosyjska praktyka

Szesnaście lat temu pod Smoleńskiem zginął tragicznie polski prezydent wraz z małżonką i 94 innymi osobami – wieloma kluczowymi dla polskiego życia publicznego. Nadal nie znamy całej prawdy.

Zbrodnia w Smoleńsku

Jan Hartman o zbrodni Putina w Smoleńsku: „Wina była niemal od początku jasna. Po kilku godzinach wiadomo było o nieszczęsnej mgle, lądowaniu na siłę na nieprzystosowanym do takich lądowań lotnisku, niedostatkach szkolenia pilotów, ścięciu drzew. W ogóle nie było przestrzeni na spiskowe teorie”.

Niedokończona żałoba

Od katastrofy smoleńskiej minęło już bardzo dużo czasu, by rodziny zakończyły żałobę. Ten ważny dla Polaków temat ciągle jednak powraca. Wtedy odżywają emocje, pamięć i odzywają się niezabliźnione rany.

Przesłanie Solidarnych 2010 – 15. rocznica Zamachu Smoleńskiego

Publikujemy przemówienie wygłoszone przez Prezes Stowarzyszenia Solidarni 2010 Ewę Stankiewicz pod Pałacem Prezydenckim i powtórzone w wersji angielskiej na zakończenie Marszu z Portretami pod  Kolumną Zygmunta w Warszawie 10 kwietnia 2025 roku.

Katastrofa smoleńska i jej konsekwencje. Dziś 15. rocznica tej tragedii

Wśród wielu ważnych obchodzonych w tym roku rocznic pojawia się i 15. rocznica katastrofy smoleńskiej, o której pamięć jest niewygodna dla obecnie rządzącej ekipy. Donald Tusk i jego ludzie 15 lat temu okryli się hańbą i polscy patrioci o tym nie zapomną.

Komentarze i pytania

"GP": Agenci wokół Smoleńska. Rosyjski ślad

Informacja o zatrzymaniu oficera 36. specpułku, współpracującego z rosyjskim wywiadem, stanowi istotne uzupełnienie dotychczasowej wiedzy na temat tragedii smoleńskiej.

Posmoleńskie rozdroże

Niezależnie od tego, jakie będą ostateczne wyniki śledztwa smoleńskiego, tragedia na Siewiernym jest i pozostanie kluczowym doświadczeniem w procesie definiowania kulturowej tożsamości Polaków w XXI wieku.

Abp. Jędraszewski: Smoleńsk w zasiekach kłamstw

„Prawda z trudem przebija się przez zasieki kłamstw, które od samego początku były podawane do publicznej wiadomości”

Nic dobrego nie wyniknie z wyciszania sumienia"

Niemieccy eurodeputowani przerwali wykład eksperta – bo mówił za dużo o Smoleńsku

Macierewicz komentuje konferencję NPW


Kolejna manipulacja i polityczne działanie prokuratury

Copyright © 2017. All Rights Reserved.