Nowości na stronie
- Modlitwy do NMP od Cudownego Medalika i łaski płynące przez Cudowny Medalik Niepokalanej
- Bydgoszcz: Po ponad 100 latach dzwony kościoła Świętej Trójcy mają zamilknąć
- Dokąd pielgrzymują Polacy? 9 najpopularniejszych sanktuariów maryjnych
- Potężny huk na Lubelszczyźnie po rosyjskich atakach na Ukrainę Polskie lotnictwo poderwane
- Jan Galarowicz-Realna troska
- Ranking najbardziej katolickich krajów. Czy znajduje się tu Polska?
- Chrześcijanie celem ataków w europejskim kraju. Statystyki przerażają
- W Polsce zamachów nie było, w Niemczech giną Polacy. Niemiecka polityka migracyjna zbiera krwawe żniwo
- Powstaje wielki meczet w Katowicach? Poseł Konfederacji ujawnia szemraną politykę miasta
- Pożegnanie Grzegorza Bednarka
Rosyjskie prowokacje podczas polskich uroczystości w Smoleńsku. Niebezpieczna sytuacja
Do niebezpiecznych i skandalicznych scen doszło na lotnisku w Smoleńsku. Podczas gdy polska delegacja z ambasadorem Krzysztofem Krajewskim na czele oddawała hołd ofiarom katastrofy z 10 kwietnia 2010 roku, grupa rosyjskich prowokatorów podjęła próbę zakłócenia uroczystości. "To była zaplanowana akcja" – relacjonują świadkowie.
Skandaliczne zachowanie na lotnisku Siewiernyj
Tegoroczne obchody rocznicy katastrofy smoleńskiej w Rosji przebiegały w atmosferze wyjątkowego napięcia. Jak donosi RMF24, w momencie składania wieńców przez polskich dyplomatów, w pobliżu miejsca tragedii pojawiła się grupa osób z rosyjskimi flagami oraz transparentami o konfrontacyjnej treści.
Prowokatorzy przez megafony wykrzykiwali hasła uderzające w Polskę, starając się zagłuszyć modlitwę i uroczysty charakter wydarzenia. Służby porządkowe na miejscu nie reagowały w sposób zdecydowany, co pozwoliło napastnikom na kontynuowanie ich działań przez kilkanaście minut.
Ambasador RP: "To smutny obraz rzeczywistości"
Ambasador Polski w Rosji, Krzysztof Krajewski, w rozmowie z mediami potwierdził, że polska dyplomacja spotkała się z licznymi utrudnieniami. Mimo że uroczystości miały charakter wyłącznie religijny i upamiętniający, strona rosyjska nie zapewniła delegacji należytego spokoju.
– To, co wydarzyło się na lotnisku, pokazuje obecny stosunek do pamięci o ofiarach. Próba zakłócenia modlitwy okrzykami i agresywną propagandą jest nie do zaakceptowania w żadnym kręgu kulturowym – podkreślają komentatorzy.
Dlaczego dochodzi do prowokacji?
Nie ma wątpliwości, iż incydent w Smoleńsku nie był przypadkowy. Wpisuje się on w szerszy kontekst napiętych relacji polsko-rosyjskich oraz polityki historycznej Kremla, która coraz częściej uderza w polskie miejsca pamięci na terenie Federacji Rosyjskiej.
Utrudnienia dotyczyły nie tylko samego Smoleńska, ale również Katynia, gdzie polskie delegacje od lat zmagają się z biurokratycznymi barierami oraz próbami rewizji faktów historycznych przez rosyjskie stowarzyszenia.
Co dalej z miejscem katastrofy?
Sytuacja wokół wraku Tu-154M oraz samego lotniska Siewiernyj pozostaje bez zmian. Rosja konsekwentnie odmawia zwrotu polskiej własności, a dostęp do symbolicznego kamienia upamiętniającego ofiary jest coraz bardziej ograniczany.
Dzisiejszy incydent tylko potwierdza, że każda wizyta polskich dyplomatów w tym miejscu wiąże się obecnie z ryzykiem politycznych manifestacji ze strony rosyjskiej.
za:wpolsce24.tv

































