Nowości na stronie
- Modlitwy do NMP od Cudownego Medalika i łaski płynące przez Cudowny Medalik Niepokalanej
- 14-latkowi grozi grzywna za odmowę udziału w warsztatach LGBT
- Niemieckie media bronią decyzji Tuska w sprawie Smoleńska. Zaskakująca narracja
- Skandaliczne słowa Niemców o Rzezi Woli. Mamy komentarz szefowej Instytutu Pileckiego w Berlinie
- Dawid Wildstein-Patrzmy na Hiszpanię
- s.M. Alicja Augustynowicz, CSSF- ECHO HYMNU
- Leon XIV odwiedzi UNESCO. Pierwsza taka wizyta papieża od 1980 roku
- Władza aresztuje biskupów i sądzi patriarchę. Atak na Kościół w Armenii
- Czy absolwenci moskiewskiej uczelni wrócą do polskiej dyplomacji?
- Spotkanie Papieża Leona XIV z młodymi w Asyżu
Stan zagrożenia trwa!
Byłem nietypowym widzem filmu Ewy Stankiewicz „Stan zagrożenia”, bo sam jestem dokumentalistą, a katastrofa smoleńska tkwi jak bolesny kolec w sercu tak samo, jak przez dekady komunizmu prawda o zbrodni katyńskiej.
Film pani Ewy, świetnego reżysera, wywiera piorunujące wrażenie: po pierwsze zdecydowanie kończy z mówieniem właśnie o jakiejś katastrofie, prezentując twarde dowody świadczące bezspornie, że przyczyną rozbicia się samolotu były eksplozje; po wtóre ukazuje przerażającą demoralizację Tuskowego aparatu rządowego w tej tragicznej sytuacji, od premiera z uśmiechem przybijającego żółwiki z Putinem, przez planowe działania starego agenta komunistycznego Turowskiego dezorganizujące pracę polskich służb, po makabryczne wygłupy w kostnicy minister zdrowia Kopacz, wdzięczącej się do obiektywu na tle zwłok ofiar. Zebrane w filmie fakty stawiają ostro kwestię: skoro był to zamach, to ktoś z polskiej strony też musiał w nim uczestniczyć. Dopóki nie znajdziemy na to odpowiedzi, obecność w polityce ludzi potencjalnie w to zamieszanych stanowi nadal zagrożenie dla państwa polskiego!
Jerzy Lubach
za:niezalezna.pl

































